droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:68161.22 km (w terenie 21863.00 km; 32.08%)
Czas w ruchu:3092:10
Średnia prędkość:22.15 km/h
Maksymalna prędkość:73.30 km/h
Suma podjazdów:321550 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1498365 kcal
Liczba aktywności:1147
Średnio na aktywność:60.00 km i 2h 41m
Więcej statystyk
Środa, 11 maja 2011 Komentarze: 11
Dystans30.95 km
Teren10.00 km
Czas01:27
Podjazdy 95 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.34 km/h
Vmax41.40 km/h
Tętnośr.128
Tętnomax154
Kalorie 817 kcal
Temp.26.7 °C
Więcej danych
HZ: 70% | FZ: 19% | PZ: 0%

os. Eskulapa - os. Leśne - Fordon - os. Eskulapa

Poznawania Bydgoszczy ciąg dalszy. W przeciwieństwie do wczorajszego dnia dzisiaj było o wiele spokojniej, bo miałem parę spraw do załatwienia, m.in. oglądanie kilku mieszkań. Powiem krótko - PRL wciąż trwa ;)
W ramach zwiedzania podjechałem nad Wisłę w rejonie Mostu Fordońskiego.


Jest i ów most ;)


Tym razem telefon naładowałem, więc przynajmniej wiem, gdzie byłem :p
Wtorek, 10 maja 2011 Komentarze: 6
Dystans36.62 km
Teren20.00 km
Czas01:39
SprzętLawinka
Vśrednia22.19 km/h
Vmax42.18 km/h
Tętnośr.150
Tętnomax198
Kalorie 1417 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
W ramach wyjaśnienia: 1 - Poznania, 2 - Bydgoszczy...

HZ: 33% | FZ: 28% | PZ: 35%

os. Eskulapa - ...* - os. Eskulapa
*giepees mi padł, miasta nie znam, trasy nie będzie :p

Dawno mnie tu nie było... Witam więc serdecznie! Od ostatniego, pechowego wpisu minęły ponad trzy tygodnie. Sporo się działo w tym czasie... Nadgarstek okazał się być skręconym, cały czas pobolewa, ale kto by się przejmował takimi rzeczami, gdy tyle się dzieje. W międzyczasie była przecież promocja oficerska, pożegnania, przeprowadzka... No właśnie - żegnaj kochana Pyrlandio!!! Wylądowałem w Bydgoszczy. Na jak długo?! Nie wiem... Ważne, że tutaj też jest ładnie... jeśli tylko spojrzymy na to w odpowiedni sposób, np. tak jak tutaj w Myślęcinku ;)


Dzisiaj, mimo przeziębienia (a raczej utraty głosu...), wyszedłem w końcu na rower. Zacząłem od wodociągów.


Woda z ujęcia Las Gdański wypływa z głębokości 208 metrów, mineralizacja podwyższona - da się pić (proszę zwrócić uwagę na... mój nowy bidon :p)


Ujęcie znajduje się rzut siodełkiem od Myślęcinka (a dokładniej to Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku - największego parku miejskiego w Polsce)



Na jego terenie znajduje się sporo stawów. A także kilka fajnych singletrack'ów :)


"Dmuchawce, latawce, wiatr. Daleko z betonu świat..."


"Wszystko będzie takie nowe i takie pierwsze. Krew taka gęsta, tobie tak wdzięczna. Z tobą bezpieczna nad nami..."
Sporo niewiadomych przede mną... Ważne, żeby pójść/pojechać/polecieć w dobrą stronę :)


Centrum Bydgoszczy nie jest już takie ładne. Nie jest źle, ale miejscami przypomina mi Łódź. Może nie taką, ale jednak...


Na szczęście widać zmiany, nowe inwestycje, budynki, np. Operę Nova.


Równie ciekawa jest Wyspa Młyńska.


Generalnie - interesujące miasto. Mam nadzieję, że będę je miło wspominał. A może zabawię tu na dłużej niż myślę...
W tym momencie mieszkam na os. Eskulapa, ale pewnie niedługo to się zmieni (choć w sumie widok z okna mam fajny, nie?!)
Na co?! Jeszcze nie wiem - czas pokaże...
Poniedziałek, 18 kwietnia 2011 Komentarze: 12
Dystans9.73 km
Czas00:28
Podjazdy 41 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.85 km/h
Vmax37.26 km/h
Tętnośr.126
Tętnomax173
Kalorie 269 kcal
Temp.22.4 °C
Więcej danych
HZ: 45% | FZ: 27% | PZ: 1%

Dom - Fort IVA - Dom

Dzisiejszą wycieczkę planowałem już dawno temu. Miała to być alternatywa dla Poznańskiego Pierścienia - również jazda wokół Poznania, ale w jego granicach, zaliczając fortyfikacje Twierdzy Poznań.

Zacząłem od Fortu IVA (Waldersee II) na Wilczym Młynie.


Zbudowano go w latach 1878-1881. Na pierwszy rzut oka widać, że było to dawno temu.


Nawet wpisanie do rejestru zabytków nie ochroniło go przed zniszczeniem w trakcie budowy sąsiednich osiedli.


W podziemiach fortu spotkać można wiele gatunków nietoperzy. Ich ilość systematycznie wzrasta.


Następnym punktem wycieczki miał być Fort V. Miał, ponieważ zanim nawet dojechałem do Waldersee II zaliczyłem klasyczne OTB. Przejeżdżałem przez coś w stylu szlabanu (widać na zdjęciu), byłem pewien, że bez problemu pokonam rozwieszoną stalową linę. Przednie koło spokojnie przejechało. Niestety dalej nie było tak dobrze. Rower stanął w miejscu a ja poleciałem dalej. Nie wiem, może zahaczyłem o korbę... Może się tylne koło zaplątało... Efekt jest taki, że mam stłuczony nadgarstek (oby tylko tyle...), ręki na kierownicy nawet nie mogłem oprzeć. Wycieczka po fortach została zakończona...
Piątek, 15 kwietnia 2011 Komentarze: 7
Dystans33.81 km
Teren15.00 km
Czas01:41
SprzętLawinka
Vśrednia20.09 km/h
Vmax41.40 km/h
Tętnośr.157
Tętnomax199
Kalorie 1406 kcal
Temp.14.6 °C
Więcej danych
HZ: 18% | FZ: 26% | PZ: 53%

Dom - Cytadela - Stary Rynek - Malta - Dom

Najpierw załatwić kilka spraw, jako że byłem blisko Cytadeli postanowiłem się tam trochę skatować. W sumie trzy rundki XC z AMP sprzed kilku lat. Walka z amfiteatrem, 2:1 dla mnie (ta jedna porażka to wina złej techniki, próbowałem na siedząco, ale to nie był najlepszy pomysł ;)

A teraz ciekawsza część wpisu - parę fotek z Livigno - specjalnie dla niektórych stęsknionych :)
Żeby nie było, że nierowerowe to zacznę od tej.


Na dole śniegu już prawie nie ma.




Jednak wystarczy wjechać na górę...


(...) a oczom ukazują się takie widoki :)




Bajka, raj na ziemi!!!




Do Livigno nie przyjechaliśmy jednak po to, aby robić zdjęcia (ponoć ;p)


Celem była oczywiście jazda na nartach.


Czasami też na tyłku ;p


Mimo temperatury typowo kwietniowej (na dole ponad 20 st.C, kobiety w bikini itp. ;) trasy były przygotowane bardzo dobrze...


(...) widoki rewelacyjne...


(...) a atmosfera jeszcze lepsza :)


Mimo prawie 1,2 tys. kilometrów w jedną stronę warto było jechać do tej, można by rzec, "polskiej wioski w Alpach".


Bo życie jest tylko jedno, trzeba realizować wszystkie swoje pasje! :)
Środa, 30 marca 2011 Komentarze: 2
Dystans26.44 km
Teren1.00 km
Czas01:10
SprzętLawinka
Vśrednia22.66 km/h
Vmax47.42 km/h
Tętnośr.159
Tętnomax195
Kalorie 933 kcal
Temp.18.8 °C
Więcej danych
HZ: 11% | FZ: 28% | PZ: 60%

Dom - Apteka - Szpital ul. Długa - Coll. Chemicum - Dziekanat - Cyklotur - Stary Rynek - Cytadela - Dom

Na pełnej napince między samochodami, w sumie tylko trzy wymuszenia (na mnie), choć raz aż mi się ciepło zrobiło :) Po drodze pogoń za drabem (zakończona oczywiście sukcesem ;) Oprócz tego sporo spraw do załatwienia. Na koniec chwila relaksu na Cytadeli :)

Środa, 23 marca 2011 Komentarze: 7
Dystans23.03 km
Czas00:57
Podjazdy 86 m
SprzętLawinka
Vśrednia24.24 km/h
Vmax41.40 km/h
Tętnośr.146
Tętnomax196
Kalorie 720 kcal
Temp.7.8 °C
Więcej danych
HZ: 23% | FZ: 43% | PZ: 25%

Dom - pl. Wolności - Malta - Dom

Gdzie może się spotkać na ploty takich dwóch wariatów jak my?! Oczywiście, że na rowerach!
Zwłaszcza, że drab ma nowego, ostrego miejskiego pomykacza. Musiałem go dotknąć - fajny, fajny... :)


Pokręciliśmy się trochę po centrum oraz nad Maltą.
Wszyscy biegacze identycznie reagowali na nasze miotacze fotonów - każdy mrużył oczy ;)
Niedziela, 13 marca 2011 Komentarze: 3
Dystans48.25 km
Teren15.00 km
Czas02:10
Podjazdy253 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.27 km/h
Vmax45.75 km/h
Tętnośr.149
Tętnomax196
Kalorie 1599 kcal
Temp.13.5 °C
Więcej danych
HZ: 27% | FZ: 49% | PZ: 23%

Dom - Park Sołacki - Rusałka - Kiekrz - Baranowo - Rusałka - Park Sołacki - Dom

Wyjazd z fejsbukową grupą Cho na rower!. Miło i sympatycznie. Tylko dziewczyn brak ;( A były zapisane...
Gdyby nie to, że jechałem z bolącą bańką to w ogóle byłoby super, zwłaszcza, że wiosna w pełni!


Trzeba by lowelek umyć... Po wczorajszym i dzisiejszym błotnym spa mam na nim chyba z kilogram błota :|
Sobota, 12 marca 2011 Komentarze: 8
Dystans103.08 km
Teren30.00 km
Czas04:45
Podjazdy217 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.70 km/h
Vmax44.26 km/h
Tętnośr.151
Tętnomax175
Kalorie 3464 kcal
Temp.12.0 °C
Więcej danych
HZ: 15% | FZ: 66% | PZ: 18%

Dom - Kicin - Czernice - Bednary - Krześlice - Węglewo - Moraczewo - Lednogóra - Gniezno - Lednogóra - Pobiedziska - Kobylnica - Janikowo - Dom

Pierwszy wolny weekend od dawna. Pogoda idealna na rower. Nie było więc na co czekać! :) W planie miałem pierwszą w tym roku setkę. Kierunek... hmmm... może Gniezno?! A co - niech będzie. Po paru kilometrach tradycyjne zdjęcie rocznicowe - przekroczyłem 17 kkm na Lawince :)


W sumie zakładałem, że pojadę asfaltami, ale Trakt Poznański za Kicinem skusił mnie na Puszczę Zielonkę.


Dopóki przy gruncie był przymrozek jechało się świetnie.


Aż do tego stopnia, że dopiero przy tym pomniku zauważyłem, że przegapiłem drogę do Tuczna i muszę jechać przez Bednary.
Tam już wszystko topniało...


Cały ubłocony dojechałem do Krześlic. Okazało się jednak, że najgorsze dopiero przede mną...


Dalszy fragment R-3 to jakaś masakra. Błoto, błoto i... błoto!


W Węglewie był kawałek asfaltu. I drewniany kościół. Dalej niestety to, co przed chwilą...


Jak dojechałem do Lednogóry to stwierdziłem, że pier*** to i lecę krajową "piątką" ;p


Przy wiatrakach kilka zdjęć. Kiedyś to było życie...




W Lednogórze mały popas a następny przystanek już w Gnieźnie.


Pokręciłem się trochę przy Katedrze...


... pojechałem na rynek...


... i popodglądałęm cudze dzieci ;p


Ostatni rzut oka na Katedrę i w drogę! Miałem ograniczony czas, więc do samego Janikowa leciałem "piątką".


W pewnym momencie coś usłyszałem, spoglądam w górę, i... WIOSNA PRZYLECIAŁA!!! :)


Na zakończenie rzut oka na mapę.
Czwartek, 3 marca 2011 Komentarze: 2
Dystans39.92 km
Czas01:37
Podjazdy111 m
SprzętLawinka
Vśrednia24.69 km/h
Vmax58.44 km/h
Tętnośr.155
Tętnomax197
Kalorie 1315 kcal
Temp.0.0 °C
Więcej danych
HZ: 12% | FZ: 55% | PZ: 32%

Dom - Czerwonak - Biedrusko - Złotniki - Suchy Las - Poznań-Piątkowo - Dom

Pojechałem szukać wiosny. I co znalazłem? Zimowy poligon... brrr... a na nim sporo żołnierzy.
Czyżby to przez napis na tablicy w Złotnikach?! (patrz: tytuł wpisu...)


Wtorek, 15 lutego 2011 Komentarze: 2
Dystans34.94 km
Teren16.00 km
Czas01:33
SprzętLawinka
Vśrednia22.54 km/h
Vmax46.57 km/h
Tętnośr.151
Tętnomax185
Kalorie 1210 kcal
Temp.-2.1 °C
Więcej danych
HZ: 15% | FZ: 65% | PZ: 20%

Dom - Cytadela - Park Sołacki - Rusałka - Strzeszynek - Rusałka - Park Sołacki - Cytadela - Dom

Po pracy zamiast zjeść obiad wyskoczyłem na rower. Trochę chłodno, wiatr bardziej kielecki niż poznański, ale za to ładne słońce. Spokojnie dokręciłem na Strzeszynek i z powrotem.


Po drodze raczej unikałem postojów starając się w miarę równomiernie kręcić... i kręcić... i... ;)


Bo i po co się zatrzymywać w takich miejscach...

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

110971.48

KILOMETRÓW NA BLOGU

29055.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

210d 11h 50m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT