droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Twarde lądowania

Dystans całkowity:3429.02 km (w terenie 1676.50 km; 48.89%)
Czas w ruchu:172:34
Średnia prędkość:19.87 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:21612 m
Maks. tętno maksymalne:203 (108 %)
Maks. tętno średnie:185 (102 %)
Suma kalorii:78152 kcal
Liczba aktywności:59
Średnio na aktywność:58.12 km i 2h 55m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 Komentarze: 0
Dystans34.00 km
Teren25.00 km
Czas03:47
Podjazdy994 m
SprzętGrey
Vśrednia8.99 km/h
Vmax46.66 km/h
Tętnośr.118
Tętnomax166
Kalorie 1244 kcal
Temp.29.0 °C
Więcej danych
Connect | Cadini di Misurina, Tre Cime - już bardziej instagramowo być nie może ;)


Ale jaki wpierdol zaliczyliśmy, żeby się tam dostać! Zdecydowanie najtrudniejszych z podjazdów ostatniego tygodnia, uczciwie przyznam, że musiałem się zatrzymywać wziąć oddech, po raz pierwszy podczas tego wyjazdu! Tym bardziej satysfakcja ogromna :)

Satysfakcja to jedno, podbudowane ego to drugie. Dawno tylu komplementów nie usłyszałem :)

W sumie było bardzo dużo chodzenia, wokół Tre Cime jest zakaz jazdy rowerem i nawet staraliśmy się go przestrzegać... staraliśmy :p

Ten dzień to było zwieńczenie całego wyjazdu. Było PRZEPIĘKNIE!!! Po prostu brak mi słów... Nie wiem, czy może być jeszcze lepsze miejsce na bikepacking. Przynajmniej narazie nie mogę sobie tego wyobrazić...

Przy okazji zaliczyłem najwyższy punkt na rowerze ever - Forcella Lavaredo - Paternsattel (2454 m n.p.m.). Pobić się go da na pewno, pytanie czy w tym roku się uda ;)

To był piękny tydzień, naprawdę. Zagrała pogoda, towarzystwo, bezawaryjne rowery. Tyle rzeczy mogło się nie udać, a było wręcz idealnie. Ehhhh, tęsknię :)

Podsumowanie:
Km: 288,34 km
Czas: 22:34
Uphill: 8894 m
Vmax: 72,36 km/h
Mapa

Sobota, 30 sierpnia 2025 Komentarze: 0
Dystans73.82 km
Teren65.00 km
Czas03:16
Podjazdy164 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.60 km/h
Vmax35.35 km/h
Tętnośr.119
Tętnomax153
Kalorie 1895 kcal
Temp.27.0 °C
Więcej danych
Szwendanie po okolicy. W pewnym momencie jadę sobie dość mocno zarośniętym, krętym singlem, prędkość pewnie koło 25 km/h i na zakręcie wpadam na takie małe jabłka leżące na całości ścieżki. Oczywiście podcina mi koła i ląduję w krzaczorach. Nic się nie stało, ale na pewno wyglądało to efektownie :D

Trasa: Różanka - Biskupin - Wyspa Opatowicka - Strachocin - Łany - Kamieniec Wrocławski - Jeszkowice - Ratowice - Kotowice - Jezioro Dziewicze - Czarna Łacha - Blizanowice - Łany - Strachocin - Sępolno - Różanka
Sobota, 16 sierpnia 2025 Komentarze: 1
Dystans29.87 km
Teren29.00 km
Czas02:37
Podjazdy934 m
SprzętChińczyk
Vśrednia11.42 km/h
Vmax41.11 km/h
Tętnośr.131
Tętnomax169
Kalorie 1604 kcal
Temp.24.0 °C
Więcej danych
Connect | Mało skoku, mało skilla, ale walczę :p Jedna lekka gleba i chyba z milion podpórek. Kto pożyczy jakąś zjazdówkę, żebym potwierdził, że problem tkwi w rowerze? A nie we mnie :p



Niedziela, 13 kwietnia 2025 Komentarze: 4
Dystans145.99 km
Czas06:30
Podjazdy2684 m
SprzętGrizzly
Vśrednia22.46 km/h
Vmax67.61 km/h
Tętnośr.128
Tętnomax162
Kalorie 5065 kcal
Temp.17.0 °C
Więcej danych
Świetna trasa, polecam każdemu, kto po 130 kilometrach jest jeszcze w stanie wjechać Puchaczówkę ;) W końcu 488 metrów uphill'u na odcinku 8,88 km to już jest coś!

Zaczynam w Stroniu Śląskim od 10-cio kilometrowej wspinaczki do naszych południowych sąsiadów. Pogoda spoko, ale wieje. Delikatne 40 km/h prosto w twarz. Jedyny plus, że na powrocie będzie w plecy...

Niech o tym, jak było pięknie powiedzą poniższe zdjęcia!




Lubię takie serpentynki!

Kofolę również! Szarlotka taka sobie...

Wąsko! :)

A to mogło być moje ostatnie zdjęcie. Ever! Wąski, kręty zjazd przez Kamieńczyk. Lecę w dół z prędkością 57 km/h (ostatnia zarejestrowana w czarnej skrzynce o nazwie Garmin). Przede mną prawy zakręt z bardzo słabą widocznością, zwalniam. Gdy jestem w połowie zakrętu z dołu nadjeżdża samochód, kierowca zauważa mnie i zatrzymuje się zostawiając wąski przejazd po mojej prawej. Dociskam klamki, ale jest już za późno i na pewno nie wyhamuję. W zostawione mi miejsce też się już nie wyrobię, więc mam dwie opcje: lądowanie na masce auta lub w rowie po zewnętrznej. Wybieram opcję numer dwa :D Pobocze okazało się całkiem miękkie i obyło się bez szwanku, prawie. Najwidoczniej przyłożyłem lewym kolanem w jakiś kamień i mam dość głęboką dziurę w kolanie. No i lekko zgiętą przednią tarczę hamulcową, ale to najmniejszy problem. Z kierowcą wymieniamy uprzejmości (jakby nie było to moja wina, więc posypuję głowę popiołem) i kontynuuję zjazd. Adrenalina buzuje, więc kolano jakoś daje radę. Przede mną jeszcze 50 kilometrów z podjazdem pod Jodłów i finałową Puchaczówką. Dopóki kręcę, jest ok. Po prostu nie mogę się już więcej zatrzymywać :p

Po wydarzeniu z Kamieńczyka troszeczkę spadło mi morale, ale i tak było super. Piękna trasa, super widoczki. Nie udało się załapać na knedliky, ale to nadrobię następnym razem. Bo na pewno będzie :) Szerokich (i bezpiecznych) dróg!

Trasa: Stronie Śląskie - Nowa Morawa - Staré Město pod Sněžníkem - Vysoké Žibřidovice - Zlatý Potok - Králíky - Červená Voda - Suchý vrch (995 m n.p.m) - Orličky - Jablonné nad Orlicí - Těchonín - Mladkov - Kamieńczyk - Międzylesie - Dolnik - Jodłów - Goworów - Międzygórze - Wilkanów - Idzików - Puchaczówka (864 m n.p.m.) - Biała Woda - Sienna - Stronie Śląskie
Sobota, 7 grudnia 2024 Komentarze: 1
Dystans55.81 km
Teren40.00 km
Czas03:13
Podjazdy165 m
SprzętChińczyk
Vśrednia17.35 km/h
Vmax36.22 km/h
Tętnośr.134
Tętnomax179
Kalorie 1732 kcal
Temp.6.0 °C
Więcej danych
I po co mi to było? Znowu rower do czyszczenia... A dziś błotko było wyjątkowe :D Choć patrząc na pierwsze zdjęcie wcale się nie zapowiadało...

Później było tylko gorzej...

A skończyło się na fatbike'u :D

Trasa: Różanka - Kleczków - Nadodrze - Opatowice - Trestno - Jezioro Dziewicze - Czernica - Jeszkowice - Kamieniec Wrocławski - Las Strachociński - Sępolno - Kleczków - Różanka
Piątek, 29 listopada 2024 Komentarze: 2
Dystans111.78 km
Czas05:58
Podjazdy164 m
SprzętLawinka
Vśrednia18.73 km/h
Kalorie 3200 kcal
Więcej danych
Pieprzone elektryczne motorynki... Tydzień temu jeden taki wjechał we mnie oraz córkę i... spieprzył bez zatrzymania. Ma pecha, że to nie pierwszy raz, gdy go widziałem, więc jeszcze się pewnie spotkamy... Pierdolony tchórz.
Sobota, 23 listopada 2024 Komentarze: 2
Dystans42.56 km
Teren40.00 km
Czas02:22
Podjazdy839 m
SprzętChińczyk
Vśrednia17.98 km/h
Vmax38.95 km/h
Tętnośr.146
Tętnomax177
Kalorie 1602 kcal
Temp.2.0 °C
Więcej danych
Mokro, a co za tym idzie ślisko. Jednak nie to okazało się zdradliwe... przymusową katapultę zaliczyłem po zahaczeniu pedałem o pieniek schowany pod liśćmi. Nie licząc obitego biodra obyło się bez strat. A mogło być różnie, bo jechałem pewnie z 35 km/h...

Trasa: Karolin - Kicin - Maximus - Czerwonak - Karolin
Niedziela, 17 listopada 2024 Komentarze: 3
Dystans85.97 km
Teren60.00 km
Czas04:00
Podjazdy351 m
SprzętGrizzly
Vśrednia21.49 km/h
Vmax43.56 km/h
Tętnośr.121
Tętnomax176
Kalorie 1854 kcal
Temp.6.0 °C
Więcej danych
Trochę premiumów, trochę ujebów. Nawet oglądanie gwiazd było, jak się rower zatrzymał na jakimś gruzie i wylądowałem na plecach ;)

Trasa: Różanka - Bikestage - Oporów - Zybiszów - Smolec - Małkowice - Romnów - Sadowice - Sośnica - Kąty Wrocławskie - Kamionna - Okulice - Czerńczyce - Stradów - Wojtkowice - Strzeganowice - Baranowice - Nowa Wieś Wrocławska - Zabrodzie - Klecina - Bikestage - Różanka
Sobota, 3 sierpnia 2024 Komentarze: 1
Dystans177.31 km
Teren30.00 km
Czas06:47
Podjazdy613 m
SprzętGrizzly
Vśrednia26.14 km/h
Vmax42.40 km/h
Tętnośr.112
Tętnomax157
Kalorie 4807 kcal
Temp.23.0 °C
Więcej danych
Powrót do domu, tym razem częściowo pociągiem, bo zależało mi na odwiedzeniu pewnego miejsca, a wtedy zrobiłoby się ponad 300 kilometrów. Dałbym radę, ale ostatnio jest u mnie na tyle intensywnie, że muszę się pilnować i na siłę wciskać czas na regenerację :D Najciekawszy fragment trasy to objazd zbiornika Jeziorsko.

Poświęciłem średnią, ale warto było zaliczyć ten off-road :) Zacząłem od gleby w kałużę, więc z przytupem. Później było trochę piachu, trochę błota i trochę butowania. No i fragmenty wałów. W końcu ma się Wrocław we krwi :p

Pozostałe ciekawostki na trasie to np. najstarszy zegar słoneczny odkryty na polskich ziemiach w wiosce Spycimierz (słynącej z kwietnych dywanów układanych na Boże Ciało).

Generalnie dzień minął na podglądaniu życia ludzi w małych wioskach i miasteczkach. Czy mi się ono podoba? Chyba tak. Czy zazdroszczę i bym się zamienił? Raczej nie. Kwestia życiowych wyborów, przyzwyczajenia i wygody przede wszystkim :)

No dobra, a co z miejscem, które miałem odwiedzić? Niepozorna, stara szeregówka pośród lasów, łąk i stawów. Jednak tak jak przedwczoraj pisałem o okolicach Izbicy Kujawskiej, również to miejsce jest częścią mojego dzieciństwa. Ostatni raz byłem tam pewnie z 20 lat temu. Jak ten czas leci... :)

Trasa: Skarbanowo - Ciepliny - Kłodawa - Grabów - Zbylczyce - Świnice Warckie - Uniejów - Jeziorsko - Warta - Szczytniki - Godziesze Wielkie - Ołobok - Parczew - Las Bagatela - PKP Ostrów Wlkp. - PKP Wrocław Nadodrze - Różanka
Sobota, 31 grudnia 2022 Komentarze: 2
Dystans55.62 km
Teren45.00 km
Czas02:18
Podjazdy295 m
SprzętGrizzly
Vśrednia24.18 km/h
Vmax49.02 km/h
Tętnośr.143
Tętnomax171
Kalorie 1473 kcal
Temp.13.0 °C
Więcej danych
Rok zakończony z przytupem bo z glebą przy niezłej prędkości... Dobrze, że było miękko, bo różnie się mógł skończyć mój fikołek. Chwila nieuwagi, kiera trzymana ledwo-ledwo i po wjechaniu w dziurę zasypaną luźnym piachem nie było szans na ustanie ;) Ogólnie to wyjazd mega fajny, bo jest bardzo ciepło, jak na Sylwestra, i do tego trasa spoko :)

A tak w ogóle to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!

Mijający rok rowerowo był naprawdę spoko. Jeśli przyszły będzie choć minimalnie lepszy będę zadowolony :)

Trasa: Karolin - Czerwonak - Dziewicza Góra - Czernice - Dąbrówka Kościelna - Stęszewice - Bednary - Wronczyn - Borowo-Młyn - Jerzykowo - Biskupice - Uzarzewo - Gruszczyn - Mechowo - Janikowo - Karolin

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

114073.39

KILOMETRÓW NA BLOGU

29683.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.29 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

216d 17h 28m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT