droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

>100

Dystans całkowity:9763.63 km (w terenie 2011.00 km; 20.60%)
Czas w ruchu:390:52
Średnia prędkość:24.98 km/h
Maksymalna prędkość:71.24 km/h
Suma podjazdów:46476 m
Maks. tętno maksymalne:193 (107 %)
Maks. tętno średnie:172 (87 %)
Suma kalorii:152532 kcal
Liczba aktywności:83
Średnio na aktywność:117.63 km i 4h 42m
Więcej statystyk
Piątek, 12 września 2014 Komentarze: 7
Dystans129.69 km
Czas03:51
Podjazdy644 m
SprzętWilma
Vśrednia33.69 km/h
Vmax56.80 km/h
Temp.27.0 °C
Więcej danych
Leśne - Brzoza - Łabiszyn - Obielewo - Murczyn - Żnin - Cerekwica - Janowiec Wlkp. - Łopienno - Świniary - Charbowo - Kamieniec - Rybno Wielkie - Kiszkowo - Sroczyn - Pomarzanowice - Pobiedziska - Biskupice - Kobylnica - Janikowo - Kicin - Koziegłowy

Nie powiem, wiatr pomagał, ale i tak było ciężko. I szybko, nawet bardzo :) Setka (z przejazdem przez całą Bydgoszcz) strzeliła z czasem 2:58:03. A ja myślałem, że bez karbonowych stożków się nie da ;) Końcówka już na lekkiej bombie, ale dałem radę utrzymać średnią. Teraz czas na regenerację, do jutra :)


Niedziela, 1 czerwca 2014 Komentarze: 0
Dystans146.39 km
Teren3.00 km
Czas04:46
Podjazdy771 m
SprzętWilma
Vśrednia30.71 km/h
Vmax50.63 km/h
Temp.18.0 °C
Więcej danych
Leśne - Brzoza - Łabiszyn - Obielewo - Murczyn - Żnin - Cerekwica - Janowiec Wlkp. - Łopienno - Świniary - Charbowo - Kamieniec - Rybno Wielkie - Kiszkowo - Dąbrówka Kościelna - Głęboczek - Łopuchówko - Boduszewo - Murowana Goślina - Biedrusko - Złotniki - Wawrzyniaka - Poznań Główny PKP - (152 km) - Bydgoszcz Główna PKP - Leśne 

Po wczorajszym maratonie przyszedł czas na regenerację. Pobudka o 6.00 (kto to widział... w niedzielę...) pozbieranie drobiazgów na drogę, owsianka i jazda na Poznań. Zaczynam na długo, trochę chłodno, ale słońce coraz wyżej, więc będzie ok. Wiatr w większości pomaga, tylko miejscami delikatnie przeszkadzał. Pierwszy postój dopiero w Janowcu, czyli po 70 km. Następny (na długość telefonu) w Dąbrówce, czyli po 100 km (do tej pory avg=31,65 km/h). Chwilę po nim następuje odcięcie, ostatnie gramy owsianki spaliłem na podjeździe w Głębocku ;) stąd też nieplanowany postój w Murowanej, gdzie pooglądałem Puchar Polski Weteranów w Półmaratonie. Odcinek przez poligon najgorszy pod względem wiatru. Za to od Złotnik czterdziestka nie schodzi z licznika :) U Sylwi melduję się po 5 godzinach od wyjścia z domu. Nie jest źle! :)


Piątek, 11 kwietnia 2014 Komentarze: 4
Dystans100.98 km
Teren2.00 km
Czas03:32
Podjazdy633 m
SprzętWilma
Vśrednia28.58 km/h
Vmax49.70 km/h
Temp.15.0 °C
Więcej danych
Karolin - Kicin - Mielno - Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Wronczyn - Złotniczki - Pobiedziska - Wierzyce - Gorzałki - Kociałkowa Górka - Kapalica - Pobiedziska - Promno - Borowo - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka - Wierzenica - Kobylnica - Gruszczyn - Swarzędz - Antoninek - Malta - Karolin

Za mną kolejne kilka dni bez jeżdżenia. Najpierw było mega wesołe Kac Vegas w Izerach, czyli kawalerski Dudy :) Później niestety dużo mniej wesoło... choć ponoć po drugiej stronie jest lepiej... Przez to wszystko potrzebowałem dnia, w którym mógłbym po prostu pojeździć. Tak jak dziś, bez napinki, tętna, watów itp. Stąd kręcenie po miejscach, w których dawno nie byłem, lub nie byłem nigdy, tak jak na przykład serwisówka wzdłuż S5. Drogi miejscami lepsze, gdzie indziej plomby wypadały. Ale nie o to dziś chodziło...

Niedziela, 23 marca 2014 Komentarze: 0
Dystans130.07 km
Teren3.00 km
Czas04:30
Podjazdy686 m
SprzętWilma
Vśrednia28.90 km/h
Vmax54.77 km/h
Temp.11.0 °C
Więcej danych
Leśne - Brzoza - Łabiszyn - Obielewo - Murczyn - Żnin - Cerekwica - Janowiec Wlkp. - Łopienno - Świniary - Charbowo - Kamieniec - Rybno Wielkie - Kiszkowo - Dąbrówka Kościelna - Głęboczek - Łopuchówko - Boduszewo - Murowana Goślina - Czerwonak - Koziegłowy

Wyjeżdżając z Bydgoszczy liczyłem, że wiatr się zmieni w ciągu dnia. Przeliczyłem się ;) W zasadzie cała trasa z ostrym bajdewindem, miejscami klasyczny wmordewind. Dopiero w Murowanej się poprawiło i szło pociągnąć z v>35 km/h. No ale skoro zdecydowałem się na rower, trzeba było walczyć. Więc walczyłem, zwłaszcza gdy za Janowcem zaczęło mnie odcinać z braku jedzenia. Dopiero w Kiszkowie znalazłem sklep i się nieco posiliłem. Wtedy też w bambuko zrobiła mnie nawigacja, uparcie twierdząc, że między Dąbrówką a Murowaną jest asfalt. Nie pamiętałem takowego, ale uwierzyłem. No i w ten sposób zapewniłem ubaw leśnym zwierzakom jadąc przez Zielonkę szosufką :p Choć w sumie warto było - asfaltowa "ścieżka" między Głęboczkiem a Łopuchówkiem jest rewelacyjna - wąska, kręta i mocno pofalowana. Do tego mokra, więc czułem się jak w górach :) W sumie zmokłem dwa razy, za Kiszkowem i przed samymi Kozimi. Reszta trasy często po wilgotnym, ale nie leciało w oczy. W sumie fajnie się jechało. Tylko ten wiatr...

Czwartek, 27 lutego 2014 Komentarze: 0
Dystans106.75 km
Czas03:32
Podjazdy546 m
SprzętWilma
Vśrednia30.21 km/h
Vmax49.24 km/h
Tętnośr.158
Tętnomax177
Kalorie 3085 kcal
Temp.8.0 °C
Więcej danych
HZ: 5% | FZ: 50% | PZ: 43%
Leśne - Brzoza - Łabiszyn - Barcin - Piechcin - Pakość - Wojdal - Dźwierzchno - Złotniki Kujawskie - Łabiszyn - Brzoza - Leśne

W sumie lubię służby. Posiedzi człowiek na takiej 24 h i później ma dzień wolnego, dzięki czemu można setki walić :) Tak jak dzisiaj. Początkowo miałem jechać do Chełmna, ale tym razem sprawdziłem wiatr. Zamiast całą drogę mieć boczny wybrałem najpierw wmordewind, za to z powrotem na luzie :) Trasa do Łabiszyna średnia, spory ruch i dużo łat, na szczęście dość szeroko. Do Barcina niewiele lepiej. Asfalt porządniejszy, ale ruch jeszcze większy. Nie wiedziałem, że jest tam tyle cementowni i kopalni kruszywa. Aż w powietrzu to wszystko latało. Myślałem, że na szosie rower się nie brudzi, a wróciłem cały zakurzony ;) Od Pakości do Złotnik - rewelacja. Spokój i w większości asfalt gładki jak stół :) Od Złotnik do Łabiszyna tak sobie, na szczęście z wiatrem. Powrót z Łabiszyna standardowo. W czasie jazdy zjadłem dwa pączki, czyli jak nigdy nadal jestem na dużym plusie - bilans tegorocznego Tłustego Czwartku to +8 pączków :D

Sobota, 8 lutego 2014 Komentarze: 2
Dystans124.28 km
Teren10.00 km
Czas05:23
Podjazdy515 m
SprzętLawinka
Vśrednia23.09 km/h
Vmax47.62 km/h
Temp.9.0 °C
Więcej danych
CADavg: 78 rpm | Wawrzyniaka - Kiekrz - Pawłowice - Rokietnica - Żydowo - Pamiątkowo - Baborówko - Szamotuły - Sycyn - Barczewo - Obrzycko - Szamotuły - Kaźmierz - Góra - Tarnowo Podgórne - Lusówko - Batorowo - Wysogotowo - Wawrzyniaka

Wszyscy wokół trąbili, że będzie piękna pogoda, więc trzeba było to wykorzystać. Duda zaproponował wypad na północny zachód od Poznania, do Barczewa, gdzie znajduje się stary most kolejowy. Zaczęło się od małego spóźnienia, bo Mariusz złapał laczka. Na szczęście sobie szybko poradził i pomknęliśmy :) Większość drogi "tam" było z wiatrem, więc prędkości >30 km/h wcale nas nie dziwiły (dobrze, że nie pojechał z nami Marek, bo coś narzekał dzień wcześniej, że powyżej 30 km/h to nie będzie jeździł :p ). Słonko ładnie przygrzewało, więc asfalty były suche. Gorzej w lasach... lód, śnieg i błoto. Dobrze, że w sumie nie było tego dużo, ale rowery i tak zdążyliśmy upaprać. W Barczewie wszedłem kawałek na rozlatujący się już wiadukt. Mariusz odpuścił ze względu na lęk wysokości... 


W pierwotnych planach z Obrzycka mieliśmy jeszcze pocisnąć na Ostroróg, ale dobrze, że tego nie zrobiliśmy bo zaczął nam się czas kończyć. A czekał nas długi powrót z wmordewindem. Oj, ciężko było - zwłaszcza na odcinku Obrzycko-Szamotuły. Daliśmy w palnik :) Niestety, Duda złapał bombę i rozpoczęliśmy walkę o przetrwanie ;) Za Kaźmierzem za to mnie zaczęło odcinać - brak cukru. No i tak zamulając doturlaliśmy się do Lusówka, gdzie Marian pojechał do domu, a ja świeżo naładowany glukozą pospieszyłem do Sylwii ;) Mimo, że robiłem co mogłem i tak mi się dostało, że tak długo mnie nie było... Wszystko dlatego, że tego dnia czekał nas jeszcze całonocny bal :) Dziś już mogę napisać - dałem radę. Gorzej z Sylwią, ale to już inna historia :p

Środa, 23 października 2013 Komentarze: 3
Dystans109.13 km
Teren15.00 km
Czas04:31
SprzętLawinka
Vśrednia24.16 km/h
Vmax48.97 km/h
Temp.20.0 °C
Więcej danych
CADavg: 79 rpm | Leśne - Fordon - Ostromecko - Wałdowo Królewskie - Bolumin - Skłudzewo - Zarośle Cienkie - Czarne Błoto - Przysiek - Toruń - und zurück the same way ;)

To był piękny dzień! Miałem szczęście, bo po służbie przysługuje mi 24h wolnego i akurat trafiłem na chyba najładniejszy dzień tej jesieni. Długo się nie zastanawiając obrałem kierunek - Toruń. Szlakiem niebieskim, nowo "doznakowanym".


Wiedzie w większości bocznymi asfaltami, dzięki czemu mogłem w pełni podziwiać okoliczności przyrody :)
Miejscami robiło się dość stromo - to zasługa Wisły, która w dawnych czasach wyrzeźbiła niezłą pradolinkę.


Między Ostromeckiem a Wałdowem zrobiono DDR'kę, jak myślicie, gdzie ona jest? :D
Z tymi znakami nieźle ich poniosło, stoją dosłownie co kilkadziesiąt/kilkaset mietrów...


Wjazdu do Torunia strzeże nowo budowana świątynia Rydzyka. Sama kopuła ma kosztować około 4 mln zł, no comments...


Kobieta, czy facet?


Prosto, czy krzywo?


Tak sobie jeździłem po Starówce z zapiętą pięćdziesiątką... (500D + 50:1,8II - mistrz wagi piórkowej)


i dumałem...


Wiadomo, że przy piernikach myśli się łatwiej!


W piernikarni ruch jak w ulu, najlepsze były dzieciaki, które w momencie, gdy już były przy kasie, nagle traciły głos i nie wiedziały, czego chcą. Słodko :) A do tego kolejka się skracała, bo z niej wypadali :D


Po opróżnieniu jednej paczuszki pognałem w drogę powrotną, tym razem z wiatrem w placy :) Jechałem, jechałem i przypomniałem sobie o XIX-wiecznym zespole dworsko-parkowym w Skłudzewie, gdzie znajduje się Fundacja Piękniejszego Świata. Warto było zjechać ze szlaku, aby zrobić kilka zdjęć.


"Fundacja Piękniejszego Świata od 24 lat realizuje Program Edukacji Plastycznej z dziećmi i młodzieżą, którzy uczestniczą w plenerach i warsztatach artystycznych. W pracowniach i galeriach zabytkowego pałacu prowadzący warsztaty artyści-plastycy-pedagodzy wprowadzają w świat sztuki..." I właśnie ze sztuką dane mi było obcować :)


Pozostałymi zdjęciami nie będę Was jednak zamęczał ;) ale uwierzcie mi na słowo, że było pięknie. To był świetny dzień. Krótkie gacie i koszulka, 20 st. C i te kolory (potęgowane przez żółte goggle ;) Ehhh... dlaczego takie dni zdarzają się tak rzadko?!
Niedziela, 8 września 2013 Komentarze: 0
Dystans136.58 km
Teren20.00 km
Czas05:24
Podjazdy776 m
SprzętLawinka
Vśrednia25.29 km/h
Vmax39.03 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
CADavg: 81 rpm | Jagoda - Kuźnica Żelichowska - Wieleń - Krucz - Wronki - Ostroróg - Kaźmierz - Lusówko - Stary Rynek - Koziegłowy

Skoro dojechaliśmy na Jagodę rowerami, trzeba było też nimi wrócić. Tym razem było dużo ciężej, bo mieliśmy wmordewind, ale nie znaczy, że było słabiej. Wg mnie nawet mocniej niż w piątek!
Piątek, 6 września 2013 Komentarze: 0
Dystans145.60 km
Teren25.00 km
Czas05:33
Podjazdy800 m
SprzętLawinka
Vśrednia26.23 km/h
Vmax47.19 km/h
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | Karolin - Szpitalna - Lusówko - Kaźmierz - Ostroróg - Wronki - Krucz - Wieleń - Człopa - Dzwonowo - Jagoda

Są rzeczy ważne i ważniejsze. Jagoda jest dla nas jedną z najważniejszych :) Dlatego zamiast maratonu w Wałbrzychu wybraliśmy weekend z przyjaciółmi w środku lasu. Żeby nie było "nierowerowo" ja i Duda śmignęliśmy bike'ami. Bez zbędnego pisania - świetnie się jechało! Wiatr w plecy, spokój na drogach i mocne tempo :) Dzięki Marian!
Niedziela, 14 lipca 2013 Komentarze: 0
Dystans117.70 km
Teren10.00 km
Czas06:06
SprzętLawinka
Vśrednia19.30 km/h
Vmax44.49 km/h
Temp.25.0 °C
Więcej danych
2013 Drawieńska włóczęga
Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci

CADavg: 75 rpm | Borne Sulinowo - Łubowo - Rakowo - Komorze - Chłopowo - Kocury - Brusno - Popielewo - Ogartowo - Połczyn-Zdrój - Toporzyk - Gawroniec - Chlebowo - Cieszyno - Złocieniec - Lubieszewo - Linowno - Gudowo - Mielenko Drawskie - Karwice

Nocka w Bornym minęła bardzo szybko. Początkowo miałem spać na terenie Centralnego Poligonu Wodno-Nurkowego MSWiA, ale ostatecznie wylądowałem wraz z sympatyczną ekipą z Krakowa na opuszczonym polu namiotowym.


Po śniadaniu pokręciłem się jeszcze trochę po mieście i ruszyłem w dalszą podróż bocznymi asfaltami.


Bocznymi to mało powiedziane. Przejeżdżałem przez takie wiochy, że nawet nie wiem co mógłbym o nich napisać... Zaskoczyło mnie Brusno, niewielka wieś ze szlacheckim dworkiem i ogromnymi polami wokół. Sprzęt do ich uprawy znajdował się w ogromnych halach tuż przy głównej drodze. Nawet nie próbuję policzyć, ile mógł być warty...


W zasadzie od samego Bornego było pagórkowato. Miejscami zastanawiałem się, czy ja czasem nie jestem górach!


Na jednym z "pagórków", w miejscowości Toporzyk, znajduje się bardzo ciekawa wieża Radiowo-Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego. Aktualnie nadaje tylko 4 programy radiowe. Ehhh... ta cyfryzacja.


Tuż za Toporzykiem wjechałem na drogę rowerową łączącą Połczyn-Zdrój ze Złocieńcem. Jak widać, w Polsce też ktoś wpadł na to, że można wykorzystać w tym celu stary nasyp kolejowy. A myślałem, że takie rzeczy to tylko na Bornholmie.


W Złocieńcu szybkie lody na rynku i jazda do Lubieszewa.


A tam zasłużona nagroda za świetnie spędzony weekend - pstrąg w maśle czosnkowym. Pycha!!! Szkoda tylko, że po jego zjedzeniu i wypiciu piwka kompletnie nie miałem sił do dalszej jazdy. A zostało mi jeszcze dobrych kilka kilometrów. Pod górę i pod wiatr... Masakra...



2013 Drawieńska włóczęga
<--- Poprzedni dzień

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

108415.53

KILOMETRÓW NA BLOGU

28615.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

205d 16h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT