droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:68161.22 km (w terenie 21863.00 km; 32.08%)
Czas w ruchu:3092:10
Średnia prędkość:22.15 km/h
Maksymalna prędkość:73.30 km/h
Suma podjazdów:321550 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1498365 kcal
Liczba aktywności:1147
Średnio na aktywność:60.00 km i 2h 41m
Więcej statystyk
Sobota, 15 czerwca 2013 Komentarze: 13
Dystans70.91 km
Teren50.00 km
Czas06:16
Podjazdy2538 m
Uczestnicy
SprzętLawinka
Vśrednia11.32 km/h
Vmax48.06 km/h
Tętnośr.168
Tętnomax194
Kalorie 5867 kcal
Temp.25.0 °C
Więcej danych
CADavg: 72 rpm | HZ: 2% | FZ: 22% | PZ: 76%

Totalne, górskie upodlenie...

Kolejna wizyta w Karkonoszach za nami. Pierwsze górskie giga zaliczone. Może nie w najlepszym stylu, ale o tym za chwilę.
Karpacz przywitał nas piękną pogodą. Czasu przed startem nie mieliśmy zbyt wiele, ale ze wszystkim się wyrobiliśmy. Podjazd pod Wang solidnie rozciągnął stawkę i chyba każdy jechał tam, gdzie powinien (no może poza Zbyszkiem, który już wtedy sapał jak lokomotywa gdzieś w połowie peletonu ;)

Pierwszy wjazd w teren i zaczyna się frajda. Początkowo jest lajtowo, ale to nie znaczy, że nie ma co robić - już wtedy klocki się pięknie podsmażyły. Gdy zaczęły się konkretniejsze zjazdy wyszło na jaw, że na nich nie poszaleję... Jeszcze nigdy nie miałem takiej blokady jak tym razem. Zero czucia roweru, strach przed każdym większym uskokiem. Przyznaję się bez bicia - sprowadzałem. Dużo za dużo. Czasowo wcale na tym tak bardzo nie traciłem, ale niesmak pozostał.

Do rozjazdu na giga dojeżdżam ze sporym zapasem. Pod górkę kręci mi się całkiem przyzwoicie. Gorzej w dół... Zjazd z Dwóch Mostów - jak dla mnie kompletna masakra. A wiem, że jest możliwy do zrobienia, bo większość trasy tasowałem się z Rafałem Ignaczakiem z miejsowego MKS 11 i on zjeżdżał wszystko. Dosłownie!!! Na podjazdach zawsze go doganiałem, ale to co robił jadąc w dół... nie do pomyślenia!

Gdzieś na 40 km przełączam się z trybu "jeszcze próbuję się ścigać" na tryb "próbuję dojechać do mety". Nie mam klasycznej bomby, ale sił zaczyna brakować, a do tego dochodzi niezadowolenie z braku techniki. Bufet na giga to dla nas ratunek po wspinaczce pod nasłonecznioną łąkę. Dochodzi mnie tam znajomy z Bydgoszczy, Maciej Ochendal z Bydzia Power i staram się go gonić, dzięki czemu nawet parę osób wyprzedziłem.

Powrót na pętlę mega to znowu konkretny popas na bufecie i systematyczne łykanie ogona mega, co lekko podbudowywuje. Na nowym asfalcie nad Chomontową wrzucamy nawet na chwilę twardsze przełożenie, stajemy na pedałach i pokazujemy, jak się jeździ na giga :p

O dziwo nie osłabłem, a nawet się trochę pobudziłem :) Do tego na zjazdach zaczyna być już lepiej, zjeżdżam zdecydowanie więcej, czasami tylko blokowany przez megowców. Chyba jednak większość siedzi w głowie... Zjazd korzeniami na żółtym oczywiście początkowo sprowadzam, mijam Krzycha męczącego się z nadgarstkiem, a gdzieś od połowy zaczynam nieśmiało próbować swoich sił i nawet jakoś to idzie. Wkurzam się tylko, jak ja rzeźbię między kamieniami a bokiem wyprzedza mnie koleś zbiegający z rowerem pod pachą :D To było nie fair :p

Końcówka to znany fragment z agrafkami, które tradycyjnie odpuszczam. Może na świeżo bym spróbował, ale nie po prawie 70 km męczarni... Jeszcze tylko łączka na hamulcu, uskok "!!! !!!" z buta i upragniona meta, a tam wesoła gromadka Goggli wygrzewająca się na trawce :)

Czas: 6:23:53.2
Check point1: 2:32:30 / 106
Check point2: 5:01:45 / 113
GIGA Open: 109/131 (+13 DNF)
GIGA M2: 37/40 (+3 DNF)
Strata: 02:23:50 (Bartosz Janowski)
DST: 70,91 km
AVG: 11,08 km/h
Vmax: 48,06 km/h

Goggle Pro Active Eyewear STATS
klosiu – 68 (28 M3) – 5:23:20.5
JPbike – 89 (35 M3) – 5:42:58.7
Marc – 100 (36 M2) – 6:04:49.2
daVe - 109 (37 M2) - 6:23:53.2
duda - 129 (40 M2) - 7:37:40.1
toadi69 - 130 (22 M4) - 7:47:52.7

W przeciwieństwie do pozostałych, jak dla mnie było trudniej niż rok temu. Pewnie to kwestia pogorszenia techniki i przez to takie wrażenie. Na dzień dzisiejszy mam dość tej trasy, ale pewnie za tydzień mi przejdzie ;) Wynik jest jaki jest. Jakby się tak zastanowić to nawet nie jest tragicznie. W końcu udało się zapunktować do drużynówki!!! Po tegorocznym Karpaczu wiem jedno - więcej ciężkiego terenu, mniej śmigania po asfaltach i leśnych duktach!

Na pierwszych odcinkach byłem całkiem rześki i czysty ;)


Na zjazdach robiłem różne dziwne rzeczy, których do teraz nie rozumiem... Jak tutaj na przykład... Jadę.


Szukam grzybów.


Jadę dalej... (I co Wy na to powiecie?! Wstyd i hańba... Jeszcze się sfotografować dałem... ;)


Żeby nie było, coś tam zjechałem.


Nie ma co narzekać. Trza jeździć! A maraton był super. Trasa po prostu mega, świetnie przygotowana (choć na około 25'tym km brakowało strzałek, na pewno ktoś je zawinął...), rewelacyjna pogoda i super atmosfera. Chyba przesiadam się na giga na stałe, jest o wiele spokojniej, bez niepotrzebnej napinki. Nawet pogadać sobie można :) 6,5 godziny w siodle dało wycisk, były momenty zwątpienia, co ja tam robię (ale kto takich nie ma?), ale nie żałuję świetnej przygody "w świecie agd" :D


PS Przyprowadzić mi tego, co mówił, że nie będzie błota!!!
Wtorek, 4 czerwca 2013 Komentarze: 0
Dystans41.25 km
Teren22.00 km
Czas01:52
Podjazdy247 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.10 km/h
Vmax44.49 km/h
Tętnośr.125
Tętnomax167
Kalorie 1088 kcal
Temp.12.0 °C
Więcej danych
CADavg: 77 rpm | HZ: 71% | FZ: 13% | PZ: 0%

Leśne - Kanał Bydgoski - Kruszyniec - Osówiec - Szczutki - Szlak niebieski "Nad Brdą" - Smukała - Myślęcinek - Leśne

Bardzo sympatyczna rundka mi dzisiaj wyszła. Najpierw wzdłuż Kanału Bydgoskiego, początkowo ścieżką rowerową, później polną drogą a na koniec wąską ścieżką. Gdy dojechałem do jakiegoś starego mostu stwierdziłem, że najwyższa pora wracać do domu, więc odpaliłem gps'a i obrałem drogę powrotną przez Osówiec i Szczutki. To był dobry wybór - spokojne asfalty dobrej jakości :) Końcówka to dobrze mi znany niebieski szlak nad Brdą. Chyba nigdy mi się on nie znudzi :)


Wzdłuż Brdy Kategoria Foto, PC-15
Poniedziałek, 3 czerwca 2013 Komentarze: 0
Dystans25.76 km
Teren15.00 km
Czas01:20
SprzętLawinka
Vśrednia19.32 km/h
Vmax48.97 km/h
Tętnośr.123
Tętnomax166
Kalorie 758 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 71 rpm | HZ: 59% | FZ: 17% | PZ: 0%

Leśne - Wyspa Młyńska - Dworzec PKP - Czyżkówko - Opławiec - Smukała - Myślęcinek - Leśne

Dzisiejszy wyjazd był ściśle związany z rzeką Brdą. Starałem się trzymać jak nabliżej jej i chyba mi się udało, o czym świadczy zabłocony rower i nogi poparzone pokrzywami.


W niektórych miejscach byłem dziś po raz pierwszy - kto by pomyślał, że takie miejsca leżą w granicach administracyjnych miasta!
Niedziela, 2 czerwca 2013 Komentarze: 5
Dystans46.87 km
Teren46.00 km
Czas02:03
SprzętLawinka
Vśrednia22.86 km/h
Vmax36.00 km/h
Tętnośr.186
Tętnomax201
Kalorie 1926 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | HZ: 0% | FZ: 0% | PZ: 100%

Tym razem wygnało mnie na zachód, do Zielonej Góry. W ramach VII Zielonogórskiego Grand Prix odbywał się tam ścig w formule XC - dla mężczyzn 8 kółek po 5,3 kilometra, w sumie prawie 43 km. Szkoda, że płaskie jak stół, ale i tak było fajnie :)

Niestety coś ostatnio mam pecha do startów, więc tym razem też trafiłem na korek spowodowany małą kraksą. Do tego jakaś dziewczyna we mnie delikatnie wjechała... Stawiam, że po tym wszystkim byłem gdzieś na 50 pozycji, czyli daleeeeko od czuba.
Nie pozostało nic innego, jak ostre parcie do przodu. Prawa moja, lewa moja, puls >190 i jazda! :D


Trasa była wyjątkowo łatwa, trochę wąskich singli między drzewami a tak to typowa wycieczka po lesie. Podjazdów dosłownie brak, w dwóch miejscach piach, najgorzej nad strumykiem - śliskie błoto i korzenie.
Generalnie w skali trudności 1 do 10 daję zasłużone jeden :p


Już na piątym kółku zaczynam dublować i zaraz po tym prawie ląduję w rzeczce :D Cudem udało mi się uniknąć kąpieli.
Od tego momentu "sekcję nadrzeczną" zaczynam jechać troszkę wolniej.
Na szóstym kółku wcinam żela i dalej dublując powoli zmierzam do mety.


Gdy już miałem nadzieję, że przejadę niezdublowany przez innych, na końcu przedostatniego kółka wyprzedza mnie dwójka miejscowych wycinaków - ehhh, nie tym razem...

Na ostatnim kółku nadal wyprzedzam, jak się później okazuje na każdym przesuwałem się do przodu.
Należy się pochwała za kulturę na trasie, wyprzedzani bardzo ładnie zjeżdżają na bok, nawet na singlach!


Czas: 1:48:01
Check point1: 0:13:30 / 32
Check point2: 0:26:53 / 29
Check point3: 0:40:09 / 29
Check point4: 0:53:41 / 28
Check point5: 1:07:05 / 27
Check point6: 1:20:46 / 27
Check point7: 1:34:31 / 26
Open: 24/68
M2: 10/18
Strata: 0:14:19 (Paweł Malak)
DST: 43,03 km
AVG: 23,90 km/h
Vmax: 36,0 km/h

Jak widać poszło mi całkiem dobrze. Gdyby nie strata na starcie, byłoby jeszcze lepiej.
Myślę, że miejsce 15-20 open było w zasięgu ręki. Może następnym razem... :)
Czwartek, 16 maja 2013 Komentarze: 2
Dystans43.50 km
Czas02:09
Podjazdy211 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.23 km/h
Vmax40.82 km/h
Tętnośr.110
Tętnomax170
Kalorie 980 kcal
Temp.24.0 °C
Więcej danych
CADavg: 66 rpm | HZ: 47% | FZ: 5% | PZ: 0%

Wald - Lazurowa - Górczewska - Solidarności - Nowe Miasto - Praga-Północ - Park Skaryszewski - Powiśle - Krakowskie Przedmieście - Nowe Miasto - Słomińskiego - Powązki - Żytnia - Górczewska - Lazurowa - Wald

Za mną kolejny dzień zwiedzania Warszafki. Jako cel obrałem Pragę. Bardzo specyficzna okolica, sypiące się kamienice, podejrzane towarzystwo pod nimi. Cud, że po mordzie nie dostałem ;) I pomyśleć, że w takiej okolicy znajduje się nasza duma narodowa - przeogromny basen!


Nie powinienem tego pisać, ale ostatecznie miasto wywiera więcej pozytywnych, niż negatywnych emocji.
Myślę, że byłbym w stanie się do niego przyzwyczaić...


Nie marwtcie się jednak - narazie nigdzie się nie wyprowadzam!
Wracając do dzisiejszego dnia to w drodze powrotnej miałem przykrą niespodziankę - laczek z tyłu. Załatałem go bez zdejmowania koła i pogryziony przez komary i meszki wróciłem do hotelu. Nie wiem jednak, czy czasem nadal nie schodzi powietrze. Zobaczy się jutro.

Wtorek, 14 maja 2013 Komentarze: 2
Dystans53.00 km
Teren25.00 km
Czas02:23
Podjazdy233 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.24 km/h
Vmax37.70 km/h
Tętnośr.142
Tętnomax180
Kalorie 1752 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 75 rpm | HZ: 39% | FZ: 52% | PZ: 6%

Wald - Lazurowa - Radiowa - Estrady - Mościska - Laski - Sieraków - Na miny - Mogilny mostek - Palmiry - Truskaw - Izabelin - Janów - Kwirynów - Klaudyn - Radiowa - Blizne - Lazurowa - Wald

Ciąg dalszy kręcenia po Kampinosie. Bardziej mokro niż ostatnio, ale cały czas rewelacyjnie. Po zimie na Chomiku w końcu coraz pewniej czuję się między drzewami. I o to chodzi!!! Dziś obchodzimy mały jubileusz - 25000 km na Lawince! :)


PS Wszystkiego najlepszego dla farmaceutycznej braci!!!

Niedziela, 12 maja 2013 Komentarze: 3
Dystans61.03 km
Teren48.00 km
Czas02:55
SprzętLawinka
Vśrednia20.92 km/h
Vmax45.14 km/h
Tętnośr.180
Tętnomax194
Kalorie 2256 kcal
Temp.13.0 °C
Więcej danych
CADavg: 82 rpm | HZ: 0% | FZ: 0% | PZ: 100%

Kolejny z miejscowych ogórków. Choć przy tej puli nagród, chyba nie powinienem tak o nim mówić. A jeśli są duże nagrody to są też chętni, aby je przygarnąć. No i były Corratec'ki, Treki, Rowertoury i inne CitiZeny.

Aaaa i bym zapomniał - deszcz też był... Do startu ostrego zmokłem i zmarzłem jak jakaś kura. Później było już troszkę cieplej ;) Pierwsze 10 km wyglądało mniej więcej tak: /\/\/\/\/\. Ściana za ścianą. Aż się człowiekowi słabo robiło na sam widok ludzi pchających rowery, bo w maratonowym zgiełku chyba się nie dało wszystkiego podjechać. Do tego mi się tak jakoś kiepsko kręciło, noga nie podawała. A mokry piach i błoto dodatkowo wciągały.

Mniej więcej od 20 km było już dużo lepiej, trochę pociągnąłem się za kolesiem z Baszty Bytów, który, jak się później okazało, przegapił zjazd na mini (wtedy jeszcze o tym nie wiedząc) i dlatego tak cisnął. Później to za mną się wieźli, trasa w środkowej części była trochę łatwiejsza - błoto, kałuże i w zasadzie nic więcej. Dopiero pod koniec wróciliśmy do /\/\/\/\/\. Na szczęście tym razem łagodniejszych.

W momencie, gdy na liczniku miałem 47 km, podjąłem decyzję, że trzeba docisnąć do zapowiadanych 55 km i właśnie wtedy skończyła się trasa... Nosz kurde, znowu nie pojeździłem tyle, ile miałem w planach ;)

Czas: 2:13:08
MEGA Open: 67/211
MEGA M2: 15/47
Strata: 0:26:37 (Radek Tecław)
DST: 48,50 km
AVG: 21,86 km/h
Vmax: 45,14 km/h

Występ zaliczam do jak najbardziej udanych. Początkowo pogoda przeszkadzała, ale później już się to nie liczyło. Trasa rewelacyjna, jak na płaskie Kujawy. Myślę, że niejedna osoba się zdziwiła, jak bardzo pofalowany jest tu teren. No i wynik zadowalający - widać postępy w porównaniu do początku sezonu :)
Czwartek, 9 maja 2013 Komentarze: 0
Dystans55.65 km
Teren20.00 km
Czas02:31
Podjazdy240 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.11 km/h
Vmax43.20 km/h
Tętnośr.147
Tętnomax177
Kalorie 2027 kcal
Temp.24.0 °C
Więcej danych
CADavg: 75 rpm | HZ: 28% | FZ: 42% | PZ: 25%

Wald - Macierzysz - Nowe Babice - Zielonki - Lipków - Truskaw - Palmiry - Mogilny mostek - Szczukówek - Na miny - Sieraków - Laski - Mościska - Estrady - Radiowa - Lazurowa - Wald

Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować,
jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.



Dziś w planach miałem dalsze zwiedzanie Kampinosu. Tym razem z innej strony. Mocno historycznie, trochę dydaktycznie i do tego mega technicznie. Dojazd do Cmentarza w Palmirach to najpierw dość ruchliwe asfalty a później urokliwy szlak z wieloma mostkami rozciągającymi się nad kampinoskimi bagnami. No i do tego dużo singli między drzewami. Od Palmir bez zmian, czyli ciągłe lawirowanie między drzewami i jeszcze więcej bagien! Spójrzcie chociażby na to - około kilometrowy odcinek dosłownie wciśnięty między bagna, miejscami nie dało się przejechać suchym kołem. Ja chcę więcej!!! :D


Wtorek, 7 maja 2013 Komentarze: 1
Dystans32.92 km
Czas01:47
Podjazdy219 m
SprzętLawinka
Vśrednia18.46 km/h
Vmax39.72 km/h
Tętnośr.102
Tętnomax158
Kalorie 582 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
CADavg: 65 rpm | HZ: 39% | FZ: 2% | PZ: 0%

Wald - Lazurowa - Górczewska - Solidarności - Nowe Miasto - Stare Miasto - Ogród Saski - Krakowskie - Wiejska - Łazienki - Pola Mokotowskie - Banacha - Wald

Dzisiaj pokręciłem się po mieście, stąd też tempo dużo bardziej turystyczne. Odwiedziłem chyba większość najważniejszych miejsc w Śródmieściu. Więcej tam rowerem nie jadę - wolę Kampinos! Poniżej parę fotek z kalkulatora.

Pomnik Małego Powstańca w Warszawie


Barbakan


Grób Nieznanego Żołnierza


A na koniec bardziej wiejskie klimaty ;)


Jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową, to niestety nie mogę napisać zbyt wiele dobrego. Ścieżki gdzieniegdzie są, ale raz z jednej strony, raz z drugiej. Na ulicach duży ruch, miejscami zakaz jazdy rowerem a ścieżki w danym kierunku brak. I to ma być stolica?


Poniedziałek, 6 maja 2013 Komentarze: 0
Dystans41.20 km
Teren15.00 km
Czas01:43
Podjazdy152 m
SprzętLawinka
Vśrednia24.00 km/h
Vmax39.37 km/h
Tętnośr.131
Tętnomax170
Kalorie 1078 kcal
Temp.24.0 °C
Więcej danych
CADavg: 74 rpm | HZ: 61% | FZ: 26% | PZ: 2%

Wald - Macierzysz - Nowe Babice - Stare Babice - Kwirynów - Klaudyn - Izabelin - Góra Ojca - Wólka Węglowa - Mościska - Klaudyn - Radiowa - Lubiczów - Lazurowa - Wald

W Warszafce mnie jeszcze z rowerem nie było. Ale jak widać, wszystko musi się kiedyś zmienić. Najbliższe trzy tygodnie spędzę tutaj służbowo i mam plan co nieco pojeździć. Dziś na przykład liznąłem Kampinoskiego Parku Narodowego. Kuweta, ale fajna.
Muszę poznać ją troszkę lepiej!

Na koniec zaproszenie do ponownego rzucenia okiem na wpisy z ostatnich maratonów uzupełnione o parę zdjęć:
Medrida Mazovia MTB Marathon 2013 - Bydgoszcz
Powerade Volvo MTB Marathon 2013 - Murowana Goślina
Grand Prix Wlkp 2013 - Dolsk

I jedno ze zdjęć na zachętę. (foto by: bikelife.pl)


PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

110971.48

KILOMETRÓW NA BLOGU

29055.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

210d 11h 50m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT