droga jest celem

Sobota, 8 kwietnia 2023 Komentarze: 3
Dystans51.78 km
Teren10.00 km
Czas01:57
Podjazdy211 m
SprzętGrizzly
Vśrednia26.55 km/h
Vmax38.13 km/h
Tętnośr.124
Tętnomax152
Kalorie 911 kcal
Temp.10.0 °C
Więcej danych
Fajna pogoda, trasa i towarzystwo! Aż chciałoby się cofnąć o 15 lat do okresu, w którym takie jazdy były codziennością :)

Trasa: Karolin - Kicin - Kliny - Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Wronczyn - Złotniczki - Jerzyn - Gorzkie Pole - Borowo-Młyn - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka - Wierzenica - Kicin - Karolin
Czwartek, 6 kwietnia 2023 Komentarze: 2
Dystans27.06 km
Teren25.00 km
Czas01:04
Podjazdy 32 m
SprzętGrizzly
Vśrednia25.37 km/h
Vmax32.44 km/h
Tętnośr.130
Tętnomax152
Kalorie 646 kcal
Temp.5.0 °C
Więcej danych
Zimno, po chwili ciemno, ale to jedna z ostatnich szans na rower przez najbliższe 1,5 miesiąca...

Trasa: Różanka - Osobowice - Las Rędziński - Świniary - Szymanów - Widawa - Polanowice - Różanka
Sobota, 1 kwietnia 2023 Komentarze: 4
Dystans42.83 km
Teren40.00 km
Czas02:25
Podjazdy110 m
SprzętChińczyk
Vśrednia17.72 km/h
Vmax36.71 km/h
Tętnośr.162
Tętnomax176
Kalorie 2017 kcal
Temp.6.0 °C
Więcej danych
Ścigam się piętnasty rok, ale w takim syfie jeszcze nie jechałem :) Błotny kisiel był dosłownie wszędzie... Ale od początku! Do Urazu dojeżdżamy z Marianem z niewielkim zapasem czasu - pogoda pod psem, więc nie warto się wychładzać. Mimo to na pierwszy bieg idziemy na krótko - wiadomo, chwilę po starcie na pewno będzie ciepło ;)

Konkurencja jest niewielka, bo na starcie najdłuższego dystansu staje około 30 osób. Deszcz, chłód i pewnie sporo błota. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Bieg zaczynam mocno, ale już po chwili wdrażam wcześniejszy plan, aby się za szybko nie wypalić, czyli nos w garmina i pilnuję tętna. Lekko pada, ale temperatura spoko. Gorzej z podłożem, bo jest wiele miejsc, w których jest ślisko (zjechane asfaltówki wcale nie pomagają). Ostatecznie kończę dwie minuty szybciej niż rok temu, co w tych warunkach jest dużą poprawą.

Przebieranki niestety trwają dłużej, bo chwilę męczę się z bluzą, której nie mogę przecisnąć przez mokre ręce. Patrząc na listę wyników wiele osób miało podobny problem. Trasa rowerowa już po chwili pokazuje, kto (a właściwie co) będzie rozdawało karty tego dnia - BŁOTO!!! Woda w kałużach po piasty, błota tak z 15 cm, do tego mnóstwo kolein. Najlepiej sprawdza się przejazd środkiem kałuż, bo jest tam najtwardsze podłoże. W pozostałych miejscach rower dosłownie wciąga, jak na jakiś bagnach. Oj, chyba szybko ubędzie sił w takich warunkach...

Najlepiej jedzie się drugą pętlę, bo jeszcze nie jest mocno rozjechana, a już są wytyczone tory jazdy. Od trzeciej rundy jest masakra. Czwarta to już tylko marzenie o dojechaniu do mety... Zresztą, spójrzcie sami, w jakim stanie schodziłem z trasy rowerowej... :)

Drugi bieg, tak jak się spodziewałem, to w moim przypadku walka o ukończenie zawodów. Po rowerze mocno przesunąłem się w klasyfikacji generalnej i teraz musiałem to "tylko" utrzymać. A to nie było łatwe. Trasa biegowa również mocno się rozdeptała, ale pierwsza runda 2,5 km jeszcze jakoś poszła. Natomiast na drugiej miałem już dość. W miejscach, gdzie ślizgałem się jak na lodzie, wolałem iść, niż biec. Zresztą nie tylko ja, bo większość osób w zasięgu mojego wzroku tak robiła. Prawdę mówiąc nogi też już na zbyt wiele mi nie pozwalały. Rower wyciągnął ze mnie tyle sił, że chyba po raz pierwszy w życiu nie miałem siły biec, dosłownie. Czułem, że tracę kontakt z nogami, wtedy parę kroków marszu i znowu bieg. W ten sposób dotarłem do upragnionej mety. Naprawdę czułem radość, że to już koniec :)

Jak podsumuję ten start? Walka ze sprzętem, z błotem i przede wszystkim z samym sobą. Świetny trening techniki. Obiektywnie patrząc poprawa na odcinkach biegowych. No i ostatecznie dobre, ósme miejsce open (choć w sumie bardzo długo wisiałem na 7 miejscu). Czy pojechałbym jeszcze raz? Nie wiem. Na pewno szkoda sprzętu (choć straty są mniejsze, niż się spodziewałem). Za to był to świetny sprawdzian własnej psychiki. Czy mi się podobało? Odpowiedzcie sobie sami patrząc na ostatnie zdjęcie z tego dnia :D

RUN 10 km, czas 00:46:16, OPEN 13/28
T1, czas 00:02:21
BIKE 40 km, czas 02:26:17, OPEN 7/28
T2, czas 00:01:59
RUN 5 km, czas 00:29:19, OPEN 17/28
TOTAL, czas 03:46:12, OPEN 8/28
Czwartek, 30 marca 2023 Komentarze: 1
Dystans15.49 km
Teren12.00 km
Czas00:38
Podjazdy 35 m
SprzętChińczyk
Vśrednia24.46 km/h
Vmax33.75 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax158
Kalorie 449 kcal
Temp.11.0 °C
Więcej danych
Za dwa dni duathlon w Urazie, więc pora zbudzić Chińczyka ze snu zimowego ;)

Trasa: Różanka - Las Osobowicki - Różanka
Sobota, 18 marca 2023 Komentarze: 3
Dystans48.60 km
Teren40.00 km
Czas01:51
Podjazdy 67 m
SprzętGrizzly
Vśrednia26.27 km/h
Vmax35.36 km/h
Tętnośr.141
Tętnomax167
Kalorie 1213 kcal
Temp.12.0 °C
Więcej danych
W gravelu wjechało nowe siodło - Specialized Power Comp. Jest o niebo lepiej! Poprzednie, czyli Selle Italia Model X, miało bardzo szeroki dziób, do tego z mocno "klejącego" się materiału, przez co wycierało mi spodenki i pachwiny. Pierwsze kilometry na Specu spowodowały, że zacząłem myśleć o kupnie drugiego do MTB... :)

Trasa: Różanka - Osobowice - Las Rędziński - Świniary - Szymanów - Widawa - Polanowice - Sołtysowice - Kowale - Strachocin - Biskupin - Karłowice - Różanka
Piątek, 10 marca 2023 Komentarze: 3
Dystans105.15 km
Czas05:23
Podjazdy212 m
SprzętLawinka
Vśrednia19.53 km/h
Kalorie 3247 kcal
Więcej danych
Zbieranina dojazdów do pracy od początku miesiąca. Zdjęcie dla pewnej osoby uwielbiającej wrocławskie bruki - ha, będzie ich parę metrów mniej :p
Sobota, 4 marca 2023 Komentarze: 3
Dystans37.21 km
Teren35.00 km
Czas01:31
Podjazdy 66 m
SprzętGrizzly
Vśrednia24.53 km/h
Vmax35.46 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax155
Kalorie 990 kcal
Temp.0.0 °C
Więcej danych
Pod wiatr ciężka orka, więc chowałem się za drzewami, za to większość wału widawskiego z wiatrem w plecy przez co parę pucharków na stravie wpadło :)

Trasa: Różanka - Osobowice - Las Rędziński - Świniary - Szymanów - Widawa - Polanowice - Sołtysowice - Karłowice - Różanka
Czwartek, 2 marca 2023 Komentarze: 2
Dystans26.82 km
Teren22.00 km
Czas01:04
Podjazdy 38 m
SprzętGrizzly
Vśrednia25.14 km/h
Vmax34.21 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax157
Kalorie 734 kcal
Temp.0.0 °C
Więcej danych
Ostatnio czasu na rower trochę brakuje, więc dziś krótka rundka po nocnych wałach. Co gorsze, perspektywy na najbliższe miesiące nie są lepsze - biuro podróży MON Travel w akcji ;)

Trasa: Różanka - Osobowice - Las Rędziński - Świniary - Szymanów - Widawa - Polanowice - Sołtysowice - Poświętne - Różanka
Wtorek, 28 lutego 2023 Komentarze: 2
Dystans127.37 km
Czas06:20
Podjazdy229 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.11 km/h
Kalorie 3835 kcal
Więcej danych
Może to dziwne, ale lubię porównywać, jak pewne rzeczy się zużywają. Przypomina mi to trochę o upływającym czasie i przemijaniu. Ale... czy to normalne? ;)
Niedziela, 19 lutego 2023 Komentarze: 7
Dystans45.90 km
Czas01:44
Podjazdy206 m
SprzętGrizzly
Vśrednia26.48 km/h
Vmax45.47 km/h
Tętnośr.128
Tętnomax163
Kalorie 926 kcal
Temp.0.0 °C
Więcej danych
Zimno i ciemno, ale wypadało się ruszyć po weekendzie picia i jedzenia ;)

Trasa: Różanka - Krzyżanowice - Raków - Cienin - Pasikurowice - Siedlec - Godzieszowa - Skarszyn - Boleścin - Krakowiany - Zaprężyn - Bierzyce - Łozina - Bąków - Bukowina - Pasikurowice - Cienin - Raków - Krzyżanowice - Różanka

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

111528.14

KILOMETRÓW NA BLOGU

29184.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.33 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

211d 14h 45m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT