droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

> 50

Dystans całkowity:35114.18 km (w terenie 12243.00 km; 34.87%)
Czas w ruchu:1458:08
Średnia prędkość:24.08 km/h
Maksymalna prędkość:74.50 km/h
Suma podjazdów:182081 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:717550 kcal
Liczba aktywności:528
Średnio na aktywność:66.50 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Czwartek, 1 maja 2014 Komentarze: 8
Dystans54.34 km
Teren40.00 km
Czas02:19
Podjazdy406 m
Uczestnicy
SprzętLawinka
Vśrednia23.46 km/h
Vmax46.35 km/h
Temp.15.0 °C
Więcej danych
CADavg: 78 rpm | Ten start planowaliśmy od dawna. Nie dość, że prawie po drodze (i tak jedziemy na weekend do Zielonej) to Sylwia poluje na krótkie ogórki ;) Na miejscu okazało się, że nie tylko my mieliśmy ochotę sprawdzić organizatorów I-ego Maratonu MTB w Śremie. Na parkingu spotkaliśmy draba, w kolejce Marka, a chwilę później AsięMarcinaSebę. Wracając do kolejki - chyba jedyny mały minus dla organizatorów - mały, bo my zapłaciliśmy wcześniej i odbiór numerków nastąpił bardzo szybko. Reszta musiała postać dłużej - start się opóźnił, ale dosłownie o kilka minut.

Po poskręcaniu bików (a trochę to trwało bo Sylwii tarcze dzwoniły...) ustawiliśmy się na starcie i to w sumie w samym czubie (3-4 linia). Najpierw start honorowy, trochę odpuściłem bo się tłoczno zrobiło. Po paruset metrach start ostry, czołówka od razu odpaliła, zakurzyło się i tyle ich widzieliśmy. Zresztą, przez ten kurz to wogóle mało co było widać. Początkowo jechaliśmy teamem bardzo blisko siebie. Szybko jednak stwierdziłem, że jak dla mnie to za wolno i pożegnałem się z moją ekipą ;p

Pierwsze kilometry to niezła piaskownica, początkowo idzie mi bardzo dobrze, sporo osób wycinam wybierając lepszy tor jazdy. Jednak na jednym lewym zakręcie o 90 st. koleś przede mną się zakopuje, a ja razem z nim. Tracę chyba z 8-10 pozycji. Nie pozostaje nic innego jak gonić, bo ci co nam uciekli wyglądali na dość mocną grupę. Dojście ich trochę nam zajmuje (ja i dwóch kolesi) ale ostatecznie się udaje. Płaskie asfaltowe odcinki przejeżdżamy razem. Później jeszcze raz na chwilę nam odskakują, ale udaje się pospawać razem z młodym ze Śremu. W międzyczasie dobija do nas Seba.

Drugą pętlę przejeżdżamy w piątkę - ja, Seba, młody ze Śremu, Janusz Przybysz z Thule oraz jeszcze jeden z M4. Pracujemy w zasadzie ja i Seba. Nikt inny nie kwapi się dać zmiany. Na końcówce asfaltów na chwilę tempo podkręca M4, ale niedługo znowu ja ciągnę wagon. Na najbardziej stromym asfaltowym podjeździe Seba robi brzydką akcję i wyskakuje mi zza pleców nic wcześniej nie mówiąc ;) Pozostała trójka poleciała za nim i ledwo zespawałem... Oj, nieładnie :p 

Niecałe 10 km przed metą młody odpala (w końcu odpoczął całą rundę wioząc się w tyle) i trochę nas przytyka. Na szczęście na leśnych singlach łatwiej utrzymać się w grupie. Seba znajduje jeszcze siły na piękną akcję - jedyny, mocno zapiaszczony podjazd, który robiłem z buta, krzyczy: "Ja wjeżdżam!!!" i pokazuje panom z M4, jak to się robi ;) Ostatnie kilometry to dublowanie maruderów z mini i wyczekiwanie mety. W zasadzie dojeżdżamy w piątkę, na rowie z wodą jeszcze jesteśmy w grupie. Po chwili Seba, młody i M4 odskakują. Thule przede mną. Gdzieś z 500 metrów przed metą Thule słabnie i daje się wyprzedzić. Myślałem, że to tylko sprytna zagrywka, ale na ostatniej prostej wyraźnie daje mi znać, że nie będzie walczył na kresce, więc spokojnie mijam linię mety. Koniec.

Ostateczny wynik jest na miarę moich aktualnych możliwości. Przy tak mocnej obsadzie ciężko będzie ukręcić parę oczek wyżej. W zasadzie całość pojechałem bardzo mocno sporo pracując na czele grupki. Słabszych momentów było bardzo mało, technicznie również bez żadnych zarzutów - maraton nie był specjalnie trudny, ale nie było też nudno. Początkowe piaski w drugiej części trasy zastąpiły miłe leśne single. Organizacyjnie rewelacja, oznakowanie bardzo dobre. Makaron również - w sumie jeden z lepszych ever. Atmosfera tradycyjnie już rodzinna, Kurek jak zwykle za dużo mówił :p (ale w sumie nie wyobrażam sobie wielkopolskiego maratonu bez niego :) Podsumowując - warto było! Za rok jedziemy znowu!

Czas: 2:07:11
Strata: 0:15:41 (Michał Górniak)
Mega Open: 26/95
Mega M2: 16/28
DST: 52,80 km
AVG: 24,91 km/h
Vmax: 46,35 km/h

Goggle Pro Active Eyewear STATS
daVe - 26 (16 M2) - 2:07:11 
drab - 46 (17 M3) - 2:20:43
Marc - 47 (18 M3) - 2:21:59
z3waza - 67 (17 M4) - 2:30:54

Asia - 188 (10 K2) - 1:31:58
Sylwia - 194 (12 K1) - 1:33:00

Momentami było mega czerwono na trasie! Pro Goggle rządzą! (foto by: Renata Głuszak)


Ostro cisnę do mety.  (foto by: Renata Głuszak)


Wesoła ekipa Goggle razem z główną organizatorką :)  (foto by: Asia)


Piątek, 25 kwietnia 2014 Komentarze: 0
Dystans87.39 km
Teren30.00 km
Czas03:48
Podjazdy286 m
SprzętLawinka
Vśrednia23.00 km/h
Vmax44.05 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
CADavg: 73 rpm | Wawrzyniaka - Ławica - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Lusowo - Sady - Napachanie - Kobylniki - Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka - Sołacz - Teatralka - Coll. Wrzoska - Wawrzyniaka - Sołacz - Wawrzyniaka - Przybysza - Rusałka - Prostaf - Cytadela - Stary Rynek - Malta - Karolin

Najpierw dwie godzinki ostrego napierania (z tej części widać mapkę), później kręcenie po mieście. Byłem prawie wszędzie :p

Wtorek, 22 kwietnia 2014 Komentarze: 0
Dystans50.02 km
Teren40.00 km
Czas02:04
Podjazdy340 m
SprzętLawinka
Vśrednia24.20 km/h
Vmax41.97 km/h
Tętnośr.149
Tętnomax189
Kalorie 1615 kcal
Temp.20.0 °C
Więcej danych
HZ: 22% | FZ: 34% | PZ: 35%
CADavg: 76 rpm | Toruńska - Leśne - Myślęcinek - Rynkowo - Smukała - Bożenkowo - Samociążek - Maksymilianowo - Myślęcinek - Leśne

Kolejny raz w grupie, tym razem trening z Bydzia Power. W sumie 8 osób, część z nich pewnie dobrze Wam znana (Arek i Ania Suś, Klaudiusz, Maciej). Miejscami spokojnie, kiedy indziej bardzo ostro. Pogadanki, sporo szarpania i kozaczenia, czyli normalka w grupie :p
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 Komentarze: 2
Dystans95.95 km
Czas02:57
Podjazdy534 m
SprzętWilma
Vśrednia32.53 km/h
Vmax60.14 km/h
Temp.16.0 °C
Więcej danych
Leśne - Gdańska - Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Nekla - Pauliny - Dobrcz - Sienno - Pruszcz - Bagniewo - Różanna - Gawroniec - Kolonia Mickiewicza - Gruczno - Topolno - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Borówno - Nekla - Żołędowo - Jagodowo - Niemcz - Myślęcinek - Leśne

Na starcie 17 osób, całkiem pokaźna grupka jak na lany poniedziałek. Wśród nas m.in. bracia Olejnik, więc podejrzewałem, że może być szybko. Początkowo się pomyliłem ;) Pierwsze 30 km to lekkie kręcenie z nogi na nogę, dopiero moja zmiana lekko rozbujała chłopaków (i trzy dziewczyny) z czego jestem dumny :p Na 35-40 km znowu bajabongo bo jedna osoba ma problemy z przerzutką i mu ją wciąga w koło. Gdy z powrotem tworzymy jedną grupę zaczynamy przyspieszać. Niby nie idzie pełen ogień, ale jest wyraźnie szybciej - średnia rośnie. W Kozielcu ekipa pokazuje co potrafi - 6-7 osób (w tym jedna laska!!!) odpalają taki gaz, że aż miło popatrzeć. Szkoda, że widzieliśmy ich tylko przez chwilę ;) Na zjeździe w Trzęsaczu robi się niebezpiecznie przez podjeżdżające samochody, ale ostatecznie nikt nie ucierpiał (choć ponoć jedna dziewczyna była blisko...). Strzelce to znowu pełen ogień, coś pięknego :) Trzeba popracować nad siłą... W Żołędowie, razem z Maciejem i Klaudiuszem z Bydzi Power i jeszcze jedną osobą, odłączamy się od grupy i wracamy do domu. Niby nie ujechałem się bardzo mocno, ale po prostu chciałem już odpocząć ;)

Sobota, 19 kwietnia 2014 Komentarze: 0
Dystans53.14 km
Teren35.00 km
Czas02:19
Podjazdy382 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.94 km/h
Vmax48.06 km/h
Tętnośr.160
Tętnomax192
Kalorie 1896 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
HZ: 12% | FZ: 35% | PZ: 52%
CADavg: 65 rpm | Karolin - Cytadela - 28 czerwca - Malta - Antoninek - Gruszczyn - Kobylnica - Wierzenica - Kicin - Dziewicza Góra - Karolin

Nikt nie chciał ze mną pojeździć ;) więc odwiedziłem wujka w szpitalu, oczywiście po drodze zaliczając wszystkie "atrakcje" w okolicy. Dawno mi tak nóżka nie podawała. Jest dobrze! :)

Pogodnych, radosnych Świąt!

Czwartek, 17 kwietnia 2014 Komentarze: 0
Dystans80.51 km
Czas02:31
Podjazdy465 m
SprzętWilma
Vśrednia31.99 km/h
Vmax61.34 km/h
Temp.13.0 °C
Więcej danych
Leśne - Gdańska - Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Nekla - Pauliny - Dobrcz - Sienno - Pruszcz - Wałdowo - Topolno - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Borówno - Nekla - Żołędowo - Bożenkowo - Czyżkówko - Leśne

Ruszaliśmy w piątkę, wróciliśmy we trójkę. Zmiany dawał tylko Przemo i ja. Mocne, nawet bardzo. Najlepsza godzina to prawie 37,5 km. W zasadzie nie było rozkręcenia, od razu ostra jazda. Momentami miałem już dość, ale cieszę się z dzisiejszego dnia. Już dawno nie weszło w nogi tak, jak dziś :)
Sobota, 12 kwietnia 2014 Komentarze: 1
Dystans88.50 km
Czas02:46
Podjazdy572 m
SprzętWilma
Vśrednia31.99 km/h
Vmax52.11 km/h
Temp.13.0 °C
Więcej danych
Racula - Droszków - Zabór - Milsko - Przewóz - Bojadła - Kartno - Konotop - Lubiatów - Lubogoszcz - Lubiatów - Konotop - Zacisze - Chełmek - Lipiny - Przyborów - Nowa Sól - Otyń - Niedoradz - Racula

Włoska Campa vs. Niemieckie TDI
1:1


Szybki trip na działkę i z powrotem. Gdyby nie to, że w drodze powrotnej prom na Odrze był już zamknięty i musiałem jechać przez Nową Sól to na pewno wygrałbym ten pojedynek ;) A tak skończyło się na remisie - przegrałem dopiero na końcówce, na górce która mnie dobiła całkowicie. Ledwo na 34:25 wjechałem :p Trasa przekozacka na szosę, sporo podjazdów, niezły asfalt, niewielki ruch i atrakcje w postaci promu. Powtórzę napewno!

Wtorek, 1 kwietnia 2014 Komentarze: 0
Dystans56.67 km
Teren30.00 km
Czas03:18
Podjazdy349 m
SprzętLawinka
Vśrednia17.17 km/h
Vmax39.72 km/h
Tętnośr.122
Tętnomax181
Kalorie 1293 kcal
Temp.10.0 °C
Więcej danych
HZ: 49% | FZ: 16% | PZ: 3%
CADavg: 65 rpm | Leśne - Myślęcinek - Rynkowo - Smukała - Janowo - Smukała - Rynkowo - Myślęcinek - Leśne - Centrum - Dworcowa - Myślęcinek - Leśne

Dzisiaj na totalnym luzie, pełen lans. Większość po lesie, sporo singli. Oprócz tego Brda i browarek na skarpie. Super dzień!

Poniedziałek, 31 marca 2014 Komentarze: 0
Dystans97.42 km
Czas03:54
Podjazdy512 m
SprzętWilma
Vśrednia24.98 km/h
Vmax55.26 km/h
Temp.15.0 °C
Więcej danych
Leśne - Brzoza - Łabiszyn - Obielewo - Murczyn - Żnin - und zurück

Duda postanowił wpaść na piwo, więc z radości wyjechałem mu kawałek na spotkanie :)

Piątek, 28 marca 2014 Komentarze: 0
Dystans67.92 km
Teren3.00 km
Czas02:17
Podjazdy419 m
SprzętWilma
Vśrednia29.75 km/h
Vmax56.27 km/h
Temp.14.0 °C
Więcej danych
Leśne -  Fordon - Strzelce Dolne - Trzęsacz - Włóki - Suponin - Grabowskie Góry  - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo - Jagodowo - Niemcz - Myślęcinek - Leśne

Jazda szosą uczy patrzenia na mapę. Dziś znowu zrobiłem to źle i miałem 3 km polną drogą zakończoną dość kamienistym zjazdem w dolinę Wisły ;) Żeby było weselej to pogoniły mnie dwa psy i kawałek leciałem ponad 40 km/h po tych dziurach. Normalnie lepiej niż szymonbike po szutrówkach :p W Grabowie miła (aczkolwiek zbyt długa ;) pogawędka z autochtonką. Było o wszystkim i o niczym. Ot, życie. Co do trasy to obrana tak, aby zaliczyć trzy największe sztajfy w okolicy, co widać na mapce :)

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

108790.91

KILOMETRÓW NA BLOGU

28648.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

206d 10h 53m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT