droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:71891.94 km (w terenie 22697.00 km; 31.57%)
Czas w ruchu:3272:05
Średnia prędkość:22.08 km/h
Maksymalna prędkość:77.40 km/h
Suma podjazdów:363555 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1605466 kcal
Liczba aktywności:1198
Średnio na aktywność:60.57 km i 2h 44m
Więcej statystyk
Czwartek, 9 sierpnia 2018 Komentarze: 0
Dystans8.57 km
Teren8.00 km
Czas00:29
Podjazdy 2 m
SprzętChińczyk
Vśrednia17.73 km/h
Vmax25.50 km/h
Kalorie 193 kcal
Temp.16.8 °C
Więcej danych
CADavg: ?? rpm | Garmin Connect | Smołdziński Las - Czołpińskie Łęgi - Przybynin - Smołdziński Las

Niby wziąłem rower na urlop, ale jakoś tak nie było czasu i chęci, bo większość uwagi poświęcamy teraz naszej małej L. :)
Nie mogłem jednak odpuścić choć jednego wschodu słońca z aparatem, rowerem i sierściuchem :)


Zapomniałbym, były jeszcze koniki ;)


I w cholerę tnących gzów, ale zamiast nich wstawię coś ładnego :)

Niedziela, 22 lipca 2018 Komentarze: 0
Dystans33.52 km
Teren30.00 km
Czas01:31
Podjazdy 75 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.10 km/h
Vmax37.70 km/h
Tętnośr.129
Tętnomax155
Kalorie 738 kcal
Temp.20.3 °C
Więcej danych
CADavg: 78 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Różanka - Kozanów - Las Pilczycki - Stadion - Pilczyce - Różanka - Koszarowa

Trochę znanych singli, ale również poszukiwanie nowych ścieżek. Tym razem nic nie znalazłem :(

Piątek, 20 lipca 2018 Komentarze: 2
Dystans75.39 km
Czas03:36
Podjazdy351 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.94 km/h
Kalorie 1501 kcal
Więcej danych
Deszczowy tydzień będący sprawdzeniem siły charakteru ;) Jeden dzień musiałem użyć samochodu, ale w pozostałe cisnąłem rowerem. Po wszystkim, co przeszedł, zasłużył na porządne smarowanie w weekend :)

Sobota, 14 lipca 2018 Komentarze: 0
Dystans62.10 km
Czas01:56
Podjazdy173 m
SprzętWilma
Vśrednia32.12 km/h
Vmax43.10 km/h
Tętnośr.160
Tętnomax182
Kalorie 1516 kcal
Temp.19.9 °C
Więcej danych
CADavg: 91 rpm | Garmin Connect | Józefowo - Izbica Kujawska - Bogusławice - Bugaj - Kłodawa - Przedecz - Żarowo - Nowa Wieś - Chociszewo - Józefowo

Szosowe kręcenie z Radkiem. Pogoda słaba, momentami w butach woda pluskała, ale i tak było super! Wzajemna motywacja przydała się między Kłodawą a Przedczem, bo dmuchało konkretnie. Spoko trening wyszedł :)
Poniedziałek, 9 lipca 2018 Komentarze: 0
Dystans21.79 km
Teren21.00 km
Czas00:56
Podjazdy141 m
SprzętChińczyk
Vśrednia23.35 km/h
Vmax40.40 km/h
Tętnośr.148
Tętnomax172
Kalorie 642 kcal
Temp.20.7 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | Garmin Connect | Racula - Jędrzychów - Zimna Woda - Drzonków - Racula

Pokręcenie nogą po wczorajszym ściganiu. Ostatnie 3,5 km z piesełkiem. Nadal trochę ciepło dla niego, ale tym razem przed wyjściem został zmoczony wodą i było dużo lepiej :)

Niedziela, 8 lipca 2018 Komentarze: 1
Dystans81.81 km
Teren75.00 km
Czas03:36
Podjazdy618 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.73 km/h
Vmax49.70 km/h
Tętnośr.175
Tętnomax187
Kalorie 2911 kcal
Temp.22.8 °C
Więcej danych
Co tu dużo pisać... Płasko i szybko, ale wcale nie łatwo. Na zawody dojeżdżam z naszym directeur sportif, bo w Zielonej Górze gościmy cały weekend. Czasu dużo, wszystko na luzie bo z domu mamy 20 minut. Takie lokalizacje to ja lubię :)
"Jedynka" wypchana po brzegi - podejrzewam, że co niektórzy zaczęli się ustawiać w sektorze dzień wcześniej...
Wokół sporo znajomych twarzy - stawka mocna, ale to przecież standard u Kaczmarka.

Początek idzie spoko. Na długiej dojazdówce bywają momenty, że brakuje tchu, ale raczej zyskuję niż tracę. W sumie w trakcie całej pierwszej pętli tak było. Ciągłe napieranie w grupie, odważne ucieczki i ich kasowanie. Staram się jechać aktywnie, żeby mieć choć parę pozytywnych wspomnień ;) Gdzieś w połowie gubię bidon, więc zaczynam oszczędzać izo. Żele opóźniają nadejście kryzysu. W sumie to do samego końca unikam klasycznej bomby.

Końcówkę pierwszej rundy przejeżdżam tuż za Barbarą Borowiecką. Niestety, powoli zaczynam słabnąć. Niby nie jest źle, ale wyścig o pietruszkę zaczyna być wyścigiem o przetrwanie. Kontrolując tętno po prostu jadę swoje, mimo wyprzedzających mnie zawodników. Nawet nie próbuję podejmować walki, bo wiem, że źle by się to skończyło. W ten sposób wyprzedza mnie m.in. Adrian borykający się tego dnia z wieloma problemami z rowerem. Jak się okazuje na drugiej pętli tracę w sumie 10 miejsc... (foto by: Janusz Zając)


Bidon "wypadnięty" na pierwszej rundzie okazuje się być pusty - smacznego dla osoby, która mi go opróżniła! ;) Na bufetach piję, ile się da, ale suszy mnie do samej mety. Ciekawe, czy Adriana też ;) Zanim jednak dojechałem do mety to prawie przeszarżowałem w piaszczystym wąwozie. Za pierwszym razem jechałem tuż za Baśką i nic nie widziałem, więc zjeżdżałem bardzo asekuracyjnie. Za to na drugiej rundzie byłem sam, więc całkowicie puściłem klamki. Uff, dobrze, że tym razem się udało... ;) (foto by: Piotr Łabaziewicz)


Dojazd do mety minął bez większych emocji. Przede mną majaczył Adrian z kimś tam jeszcze, za mną pustki. Mostek podjechany, później tylko odebranie medalu i arbuzowa wyżerka :) Miejsce indywidualne nie cieszy, strata do teamowych koni ogromna (do Krzycha 24:19 min., do Grześka 23:13 min.), ale punkty do drużynówki są, dzięki czemu umacniamy się na PIĄTEJ POZYCJI!!! Nieraz przechodzi mi przez głowę, aby przerzucić się na mega/mini, ale z drugiej strony ktoś przecież musi zamykać stawkę ;) Zresztą, czasem dobrze się upodlić :p

Czas: 03:36:00
Check point1: 00:32:55 (45)
Check point2: 01:13:49 (41)
Check point3: 02:42:11 (48)
GIGA Open: 51/60 (3 DNF)
GIGA M3: 15/17 (1 DNF)
Strata: 0:45:17 (Andrzej Kaiser)
DST: 81,81 km
Uphill: 618 m
AVG: 22,73 km/h
Vmax: 49,7 km/h
CADavg: 83 rpm
Garmin Connect
Piątek, 29 czerwca 2018 Komentarze: 0
Dystans4.99 km
Teren4.00 km
Czas00:23
Podjazdy 12 m
SprzętLawinka
Vśrednia13.02 km/h
Vmax36.30 km/h
Więcej danych
Garmin Connect | Standardowa rundka przed pracą. Mimo wyjścia z domu przed 6:00 dla psiura było za ciepło - już po 2 kilometrach miał dość... Chyba trzeba poczekać z bieganiem do jesieni...
Wtorek, 26 czerwca 2018 Komentarze: 0
Dystans5.32 km
Teren5.00 km
Czas00:21
Podjazdy 11 m
SprzętLawinka
Vśrednia15.20 km/h
Vmax36.70 km/h
Więcej danych
Garmin Connect | Dawno nie "goniłem psa rowerem", więc sprawdziłem, czy pamięta, jak się ucieka ;) Pamięta! :) W ogóle jakiś taki bardziej cywilizowany się zrobił, bo fajnie rozłożył siły na całość biegu, a nie tak jak wcześniej pierwsze dwa kilometry na maksa, a później ledwo biegł ;)

Sobota, 23 czerwca 2018 Komentarze: 0
Dystans40.49 km
Teren40.00 km
Czas02:11
Podjazdy722 m
SprzętChińczyk
Vśrednia18.55 km/h
Vmax46.30 km/h
Tętnośr.143
Tętnomax179
Kalorie 1391 kcal
Temp.14.7 °C
Więcej danych
CADavg: 79 rpm | Garmin Connect | Racula - Wzgórza Piastowskie - Racula

Polatane po Wzgórzach Piastowskich śladem ubiegłorocznego Kaczmarka. Fajna trasa, najpierw trochę upodlenia, środek spokojniej i znowu wpier*** na interwałowych pagórach :) Na jednym myślę sobie - wjadę na sztywno bez redukowania. Po dwóch obrotach korbą prawie zęby na kierownicy zostawiłem ;) Nie wiem tylko, czy łańcuch strzelił mi w nowym miejscu, czy, co bardziej prawdopodobne, w miejscu ostatniego pospiesznego skuwania na XC w Mienicach... Albo po prostu mam stalową łydę :D
Sobota, 16 czerwca 2018 Komentarze: 0
Dystans31.71 km
Teren30.00 km
Czas01:39
Podjazdy592 m
SprzętChińczyk
Vśrednia19.22 km/h
Vmax49.10 km/h
Tętnośr.175
Tętnomax185
Kalorie 1548 kcal
Temp.24.8 °C
Więcej danych
Wyścigu o Puchar Wójta Gminy Wisznia Mała - klasyczny ogór, w sam raz do ogolenia :)
Dojazd z rodziną na miejsce startu, rzut oka na koszulki zawodników i już jest pewne, że nagrody pieniężne open są rozdane. Zostaje mi walka o podium w kategorii. Ruszam z drugiej linii, nie pcham się na czoło grupy, ale jadę gdzieś na 7-8 miejscu open i 2 w M3 (foto by: OKSiR Wisznia Mała)


Po wjeździe w las czub przyspiesza i zostaję tam, gdzie byłem. Trasa początkowo bardzo łatwa, ale dość pagórkowata. Pierwsza sekcja XC fajna, jednak bez jakichkolwiek trudności technicznych. Pod jej koniec, na wyjściu z zakrętu, zbyt mocno staję na pedałach w czasie zmiany biegu i łańcuch nie wytrzymuje (foto by: OKSiR Wisznia Mała)


Jestem pewien, że mam ze sobą spinkę, ale jednak nie... Wkurw jest spory i mam dość ścigania tego dnia.

Patrząc na licznik wydaje mi się, że jestem blisko mety (pierwszej pętli), więc myślę sobie - podbiegnę na metę i tam zastanowię się, co dalej. No i tak sobie biegnę, gdy zaczynają mnie mijać kolejni zawodnicy. Po pewnym czasie mety nadal nie widzę, więc decyduję się na skuwanie łańcucha na trasie. Pierwsza próba nieudana, bo w pośpiechu za mocno wybijam pin. Za drugim razem się udało, więc zaczynam gonić. A jest kogo, bo wyprzedziło mnie sporo osób. Wpadam jeszcze w jedyną kałużę na trasie i ubłocony cisnę przez drugą sekcję XC, równie łatwą, jak pierwsza. Zaczynam kogoś tam wyprzedzać, więc stwierdzam, że jednak pocisnę drugą rundę.

Drugą rundę przejeżdżam z siódmym czasem, fajne są komentarze wyprzedzanych - "Szybko się pozbierałeś, dawaj, dawaj!", "Aaaa... Ty z tych szybkich jesteś! Ciśnij!" :) itd. Na mecie okazuje się, że jestem 4 w kategorii, więc tylko wciągnęliśmy kiełbaskę z Atosem, wypiłem piwko (dawali w pakiecie! :) i żona odwiozła mnie do domu :D

To byłby koniec wiszniowskiego ogóra, ale wieczorem licząc, ile straciłem na zabawach z łańcuchem, zauważam to:


Koleś będący drugi w M3 dwukrotnie skraca trasę, co daje mu około 1:30 minuty zysku. Mi to bez różnicy, bo na łańcuchu straciłem ponad siedem, ale koleś będący trzeci mniej więcej tyle tracił do drugiego miejsca. Zgłosiłem to organizatorom i po prawie tygodniu obrad stwierdzili w sumie nie wiem co, ale kazali mi przyjechać po dyplom i jakiś upominek. Czyli chyba jednak go zdyskwalifikowali (ponoć tłumaczył się, że nie zauważył skrętu, choć z pierwszym razem był raptem 7 sekund za mną :D ).

Taki to był ważny ogór, że niektórzy aż skracali trasę!!!  :D

Czas: 01:47:50 (czas ruchu wg Garmina 01:39:45...)
Pierwsza pętla: 00:57:26
Druga pętla: 00:50:24
Open: 13 lub 14/41
M3: 3 lub 4/13
Strata: 0:25:33 (Jakub Kowalczyk)
DST: 31,71 km
Uphill: 592 m
AVG: 19,1 km/h
Vmax: 49,1 km/h
CADavg: 82 rpm
Garmin Connect

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

115187.81

KILOMETRÓW NA BLOGU

29904.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.29 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

218d 19h 41m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT