droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:68092.61 km (w terenie 21846.00 km; 32.08%)
Czas w ruchu:3088:30
Średnia prędkość:22.16 km/h
Maksymalna prędkość:73.30 km/h
Suma podjazdów:321291 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1495693 kcal
Liczba aktywności:1145
Średnio na aktywność:60.05 km i 2h 41m
Więcej statystyk
Piątek, 23 czerwca 2017 Komentarze: 1
Dystans58.33 km
Teren45.00 km
Czas02:30
Podjazdy145 m
SprzętChińczyk
Vśrednia23.33 km/h
Vmax39.30 km/h
Tętnośr.140
Tętnomax165
Kalorie 1487 kcal
Temp.19.2 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Krakowska - Bierdzany - Nowy Dom - Mokry Dwór - Czarna Łacha - Kotowickie Wagórza - J. Dziewicze - mosty kolejowe!!! - Czernica - Jeszkowice - Janowice - rollercoaster :) - Gajków - Kamieniec Wrocławski - Jany - Las Strachociński - Jaz Bartoszowicki - Koszarowa

Kolejny, rewelacyjny wypad z PM Rider. W planach mieliśmy wziąć na testy elektryka Haibike, ale byliśmy tylko we trójkę (mały i duży Tomek oraz ja ;) i stwierdziliśmy, że to bez sensu bo przy 25 km/h odcina zasilanie, więc będzie nas spowalniać :p Na treningu było wszystko! Sporo nowych ścieżek i singli, trochę błota, rewelacyjne widoczki no i oczywiście wały ;) Oprócz tego jak zawsze spoko rozmowy, ale również parę smaczków - omijanie krów na singlach :D , zabawy na rollercoasterze i... przejazd dwoma mostami kolejowymi.

Pierwszy z nich ma około 210 metrów długości i rozpięty jest nad starym korytem Odry zwanym Starą Odrą lub błędnie Jeziorem Panieńskim (właściwa nazwa powinna brzmieć np. Jezioro Wężowe od niemieckiego Schlangensee, gdyż taka pojawiała się na starych niemieckich mapach). Most zbudowano w 1909 roku, od razu jako dwutorowy, ale ten drugi tor nigdy nie powstał :)
(foto by: bejotka)


Przejazd przez most prowadzi "bezpiecznym" chodnikiem. Niby deski całe, niby piękna secesyjna barierka, ale człowiek jednak trochę sztywnieje jadąc między zardzewiałym żelastwem z jednej a dziurami między kratownicami z drugiej strony :)
(foto by: Zdzisław K. dolny-slask.org.pl)


Drugi z mostów również oddano do użytku w 1909 roku, ale ten jest ponad dwukrotnie dłuższy (430 metrów) i znajduje się nad właściwym korytem Odry. Z ciekawostek warto wspomnieć, że 13 września 2012 roku na moście wykoleiły się dwa wagony pociągu towarowego. (foto by: Marek Potocki)


Jakby ktoś chciał wykoleić się rowerem to jest nawet łatwiej niż na pierwszym moście, ponieważ na sporej długości barierka jest bardziej licha, a i miejscami chodnik dużo węższy (naprawdę miałem ciepło z moim 720 mm wiosłem :p ).
(foto by: MT. dolny-slask.org.pl)
Środa, 21 czerwca 2017 Komentarze: 1
Dystans48.75 km
Teren45.00 km
Czas02:03
Podjazdy166 m
SprzętChińczyk
Vśrednia23.78 km/h
Vmax38.60 km/h
Tętnośr.146
Tętnomax178
Kalorie 1406 kcal
Temp.20.2 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Jaz Bartoszowicki - Las Strachociński - Łany - Blizanowice - J. Dziewicze - und zurück do domu

Dla odmiany wyjazd w teren, kierunek - Jezioro Dziewicze i single na Kotowickich Wzgórzach.


Okolicę znam z kwietniowego wyjazdu z Tomkiem z PM Rider. Owszem trochę pobłądziłem, kilka razy musiałem spojrzeć na mapę, ale trafiłem tam, gdzie chciałem. Na singlach zero ludzi, za to chmary komarów. W jednym miejscu na zjeździe na zakręcie hamuję przodem, koło ucieka na bok i funduję sobie lot przez kierownicę. Nic poważnego się nie stało, ale ręka trochę poobdzierana bo wylądowałem na pieńku. Dobrze, że ręką, a nie głową ;)


Na drugiej pętli już bez przygód. Później jeszcze tylko rundka wokół uroczego Jeziora Dziewiczego, znowu trochę błądzenia i szybki powrót do domu. Wzdłuż Wschodniej Obwodnicy wielu kolarzy, rolkarzy i innej maści nienormalnych ludzi, którzy zamiast siedzieć przed telewizorem z piwem w ręku i oglądać TVP woleli wyjść na świeże powietrze. Dziwaki! ;)
Poniedziałek, 19 czerwca 2017 Komentarze: 0
Dystans25.33 km
Teren20.00 km
Czas01:05
Podjazdy 79 m
SprzętChińczyk
Vśrednia23.38 km/h
Vmax37.80 km/h
Tętnośr.134
Tętnomax161
Kalorie 643 kcal
Temp.22.5 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Osobowice - Szwedzki Szaniec - Rędzin - Osobowice - Koszarowa

Krótki wyjazd z kilkoma szarpnięciami. Po raz kolejny popełniam ten sam błąd - założyłem za ciemne okulary i na Szwedzkim Szańcu nic nie widziałem... Owszem, coś tam się pokręciłem po singlach, ale bardziej na czuja niż widząc dokąd jadę. Ostatecznie odpuściłem błądzenie w ciemnościach i pojechałem kawałek dalej, do Rędzin obadać kolejną fajną miejscówkę we Wrocławiu :)
Niedziela, 18 czerwca 2017 Komentarze: 0
Dystans117.60 km
Teren15.00 km
Czas05:08
Podjazdy624 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.91 km/h
Kalorie 2481 kcal
Więcej danych
Kolejny tydzień jazd do pracy. We wtorek powrót z lekko nadłożoną drogą. Przez jakiś czas po raz ostatni tą trasą, bo od poniedziałku Kładka Zwierzyniecka będzie zamknięta z powodu remontu. Szkoda, bo fajna rundka przez nią wychodziła :(
Niedziela, 18 czerwca 2017 Komentarze: 0
Dystans58.67 km
Czas01:48
Podjazdy216 m
SprzętWilma
Vśrednia32.59 km/h
Vmax49.50 km/h
Tętnośr.153
Tętnomax183
Kalorie 1314 kcal
Temp.20.6 °C
Więcej danych
CADavg: 93 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Krzyżanowice - Cienin - Pasikurowice - Siedlec - Skarszyn - Boleścin - Krakowiany - Węgrów - Zaprężyn - Bierzyce - Łozina - Łosice - Szczodre - Długołęka - Kamień - Piecowice - Kiełczów - Wilczyce - Swojczyce - Kowale - Koszarowa

Czasu mało bo trafił mi się w pracy niedzielny dyżur, stąd tylko dwugodzinna nie do końca standardowa runda. Nie do końca, gdyż od Łoziny sprawdziłem trasę przez Długołękę. W sumie nawet fajnie i od czasu do czasu na pewno będę tamtędy jeździł. Całkiem spoko asfalt i dużo więcej zakrętów niż przez Domaszczyn i Zakrzów. A co najważniejsze dużo mniejszy ruch blaszanych puszek.
Poniższe zdjęcie ze zjazdu do Zaprężyna - dobrze, że z przeciwka nic nie wyskoczyło ;)
Środa, 14 czerwca 2017 Komentarze: 0
Dystans55.74 km
Teren40.00 km
Czas02:29
Podjazdy169 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.45 km/h
Vmax40.00 km/h
Tętnośr.133
Tętnomax182
Kalorie 1321 kcal
Temp.16.9 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Krakowska - Las Pilczycki - Las Rędziński - Koszarowa

Cytując ze strony PM Rider Team na fejsie: "tempo było spokojne, ale 50 w terenie stuknęła, były rozmowy, wjazdy po schodach do góry, single, elektryczne pastuchy, konie, znane niektórym przeprawy nad ściekiem i sztajfa nie do podjechania".
Potwierdzam, tak było! :)
Sobota, 10 czerwca 2017 Komentarze: 2
Dystans55.51 km
Teren10.00 km
Czas01:42
Podjazdy130 m
Uczestnicy
SprzętWilma
Vśrednia32.65 km/h
Vmax47.40 km/h
Tętnośr.183
Tętnomax189
Kalorie 1547 kcal
Temp.21.8 °C
Więcej danych
Do startu w sztafecie zgłosiliśmy się prawie pół roku temu w ramach nowo powstającego Prodżectu PIGUŁA. Z tego powodu nic nie mogło nas powstrzymać: ani popsuta pianka Mariana, ani tym bardziej popsute plecy (też Mariana :p ). Śmiertelny katar i ogólne osłabienie również nie zatrzymały mnie w łóżku. W sumie to Drab też był jakiś niewyraźny, ale wystartowaliśmy! Płynie oczywiście Marian, ja rower a na koniec czarny koń zawodów, czyli Drab :)

Mimo wielu przeciwności losu nastroje mamy bojowe... do pierwszej boi :p Triathlonowa "pralka" okazała się bardzo kontuzjogenna dla Mariana, bo kilka razy dostał od kogoś w twarz i prawie nam się utopił :( Zakładaliśmy, że powinien się wyrobić w niewiele ponad 20 minut, a czekając na niego w boksie, na trasę rowerową wyruszyli prawie wszyscy nasi przeciwnicy, nawet ci w trampkach ;) Gdy w końcu mogłem ruszyć na swoją zmianę słyszałem tylko, że Marian coś mówi o topieniu się i rzyganiu (później nawet pokazał mi "swoje" miejsca ;) No nic, mam dużo do nadrobienia...

Od samego początku idę w trupa, tętno non stop >180, co obecnie jest dla mnie maksem możliwości. Do pierwszego nawrotu średnia prawie 42 km/h. Po nawrocie staje się jasne dlaczego - 1/3 trasy wiedzie z pięknym wmordewindem :/ Drafting oczywiście zabroniony, więc czeka mnie niezła samotna jazda po zwycięstwo :p Co do samej trasy to w zasadzie nie ma o czym pisać... No może poza tym, że w sumie było 8 wąskich nawrotów, gdzie prędkość spadała praktycznie do zera. Dodatkowo 6 przejazdów przez rondo, gdzie w zakręty wchodziłem prawie jak na MotoGP :) Biorąc pod uwagę osłabienie spowodowane solidnym przeziębieniem zakładałem, że średnia 35 km/h będzie sukcesem. Poszło dużo lepiej, bo urwałem 5,5 minuty od tych założeń, co dało średnią 37 km/h. A wszystko zwykłą szosówką, bez stożków, lemondki i innych kosmicznych akcesoriów. Przynajmniej wiem na przyszłość, że jest jeszcze potencjał urwania paru cennych sekund.

Po mnie przyszedł czas na Adriana. Nie będę się rozpisywał i streszczę jego bieg - leciał jak dziki!!!
"Wytruchtał" najlepszy czas open! Strach myśleć, co by było, gdyby założył buty i choć trochę pobiegał treningowo :D

A jak wyszło sumarycznie?! Zajęliśmy 5 miejsce - można rzec, że to wysoko. Tak... jednak wynik ten pozostawił w nas spory niedosyt. Do trzeciego miejsca brakło 1 min. i 56 sek. Wiedząc, że mniej więcej tyle czasu Mariusz dochodził do siebie trzymając się deski ratownika, chyba nie powinno dziwić, że liczyliśmy na więcej... Czyżby w przyszłym roku mały rewanż?  ;)

Triathlonista vs kolarz :) (foto by: Tomasz Szwajkowski)


Momentami było całkiem szybko :) (foto by: Grzegorz Członkowski)


Czas PŁYWANIE: 00:27:04 (950 m)
Miejsce PŁYWANIE: 18/28 (strata 00:09:32)
Czas ROWER: 01:14:37 (45 km)
Miejsce ROWER: 4/28 (strata 00:05:21)
Czas BIEG: 00:39:35 (10 km)
Miejsce BIEG: 1/28 (straty brak :) )
Czas SZTAFETA: 02:24:19
Strata: 0:08:45 (Waleczne Psy)

DST: 45,64 km
Uphill: 92 m
AVG: 36,8 km/h
Vmax: 47,4 km/h
CADavg: 97 rpm
Garmin Connect
Środa, 7 czerwca 2017 Komentarze: 0
Dystans57.90 km
Czas02:41
Podjazdy325 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.58 km/h
Kalorie 1332 kcal
Więcej danych
Coś mam ostatnio pecha z gumami. Kolejny laczek w Lawince, tym razem, mijając rowerzystkę jadącą z naprzeciwka (chyba była po dwóch głębszych, bo nie potrafiła prosto ujechać) najechałem na pozostałość wczorajszych ulew i wichur. Początkowo załatałem tylko jedną widoczną dziurę po centymetrowym kolcu wbitym w oponę, ale powietrze nadal schodziło, przez co do pracy dojechałem na jego oparach, a nie chciałem po raz kolejny stawać na łatanie. W pracy dalsze klejenie dętki i powrót już bez większych przygód, za to z coraz bardziej cieknącym nosem... Najwyższy czas zaaplikować sobie jakieś prochy :)
Sobota, 3 czerwca 2017 Komentarze: 1
Dystans91.14 km
Teren50.00 km
Czas04:03
Podjazdy1077 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.50 km/h
Vmax47.30 km/h
Tętnośr.151
Tętnomax181
Kalorie 2533 kcal
Temp.21.8 °C
Więcej danych
CADavg: 86 rpm | Garmin Connect | Racula - Ochla - Świdnica - KE Zielona 2017 - Świdnica - Ochla - Racula

Weekend u teściów, więc wybrałem się sprawdzić, co w tym roku Kaczmarek przygotował. Zupełna nowość to start na stadionie w Świdnicy. Najpierw łagodny podjazd asfaltem, a później dość szerokie leśne drogi, będące niejako dojazdówką do części właściwej, czyli Wzgórz Piastowskich. Mowa oczywiście o dystansach mega/giga, bo mini zostaje na łąkach niedaleko Świdnicy - wg mnie w ogóle nie warto startować w Zielonej na mini, bo trasa straciła swój urok.

Chwilę po przekroczeniu DK27 zaczyna się prawdziwa zabawa, czyli ciąg interwałowych podjazdów i zjazdów. Wszystko do podjechania w siodle (a tym bardziej zjechania), ale w trakcie zawodów dadzą ostro popalić. Oj, będzie bolało :) Później kawałek wypłaszczenia i dojeżdżam do klasyków, czyli tor saneczkowy, pod jagody, po płytach itd. - Wzgórza Piastowskie w najlepszym wydaniu! Trasa chyba najciekawsza z dotychczasowych. Na tych, którym będzie mało, czeka jeszcze jedna pętla na dystansie giga. Dla mnie każdy, kto go ukończy będzie wygranym. Serio :)

Trochę żałuję, że nie pojawię się na maratonie w niedzielę, bo wiem, że świetnie bym się bawił.
Z drugiej strony cieszę się, że nie będę musiał cierpieć tak, jak Wy :p
Piątek, 2 czerwca 2017 Komentarze: 2
Dystans58.44 km
Teren15.00 km
Czas02:15
Podjazdy157 m
SprzętChińczyk
Vśrednia25.97 km/h
Kalorie 2042 kcal
Więcej danych
Końcówka tygodnia przejeżdżona do pracy na Chińczyku, bo znowu trafiła mi się awaria ogumienia w Lawince, tym razem z tyłu. Geaxy Saguaro po 15 tys. km powiedziały dość i boczna ścianka opony pękła w dwóch miejscach i przetarła dętkę. Trzeba założyć coś nowego. Wpadną leżące w szafie Schwalbe, ale gdyby nie to, że te mi się kurzą to na pewno znowu kupiłbym Saguaro, z których jestem w 100% zadowolony - bardzo trwała opona o dość uniwersalnym bieżniku i niskich oporach. Zdecydowanie polecam!

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

110834.36

KILOMETRÓW NA BLOGU

29038.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

210d 04h 37m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT