rowerowe historie

daVe
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2011

Dystans całkowity:144.90 km (w terenie 42.00 km; 28.99%)
Czas w ruchu:06:49
Średnia prędkość:21.26 km/h
Maksymalna prędkość:54.19 km/h
Suma podjazdów:41 m
Maks. tętno maksymalne:199 (97 %)
Maks. tętno średnie:157 (76 %)
Suma kalorii:5043 kcal
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:28.98 km i 1h 21m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 18 kwietnia 2011 Komentarze: 12
Dystans9.73 km
Czas00:28
Podjazdy 41 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.85 km/h
Vmax37.26 km/h
Tętnośr.126
Tętnomax173
Kalorie 269 kcal
Temp.22.4 °C
Więcej danych
HZ: 45% | FZ: 27% | PZ: 1%

Dom - Fort IVA - Dom

Dzisiejszą wycieczkę planowałem już dawno temu. Miała to być alternatywa dla Poznańskiego Pierścienia - również jazda wokół Poznania, ale w jego granicach, zaliczając fortyfikacje Twierdzy Poznań.

Zacząłem od Fortu IVA (Waldersee II) na Wilczym Młynie.


Zbudowano go w latach 1878-1881. Na pierwszy rzut oka widać, że było to dawno temu.


Nawet wpisanie do rejestru zabytków nie ochroniło go przed zniszczeniem w trakcie budowy sąsiednich osiedli.


W podziemiach fortu spotkać można wiele gatunków nietoperzy. Ich ilość systematycznie wzrasta.


Następnym punktem wycieczki miał być Fort V. Miał, ponieważ zanim nawet dojechałem do Waldersee II zaliczyłem klasyczne OTB. Przejeżdżałem przez coś w stylu szlabanu (widać na zdjęciu), byłem pewien, że bez problemu pokonam rozwieszoną stalową linę. Przednie koło spokojnie przejechało. Niestety dalej nie było tak dobrze. Rower stanął w miejscu a ja poleciałem dalej. Nie wiem, może zahaczyłem o korbę... Może się tylne koło zaplątało... Efekt jest taki, że mam stłuczony nadgarstek (oby tylko tyle...), ręki na kierownicy nawet nie mogłem oprzeć. Wycieczka po fortach została zakończona...
Niedziela, 17 kwietnia 2011 Komentarze: 0
Dystans37.03 km
Teren12.00 km
Czas01:44
SprzętLawinka
Vśrednia21.36 km/h
Vmax54.19 km/h
Tętnośr.137
Tętnomax188
Kalorie 1230 kcal
Temp.14.0 °C
Więcej danych
HZ: 57% | FZ: 29% | PZ: 9%

Dom - Rusałka - Strzeszynek - Suchy Las - Dom

W jeszcze większej grupie niż wczoraj. Duda, Drab, Jahu, Sergio no i ja :)
Po szybkiej pobudce zbiórka na os. Przyjaźni i stamtąd wspólny wypad do Strzeszynka. Fajnie było :)

W drodze powrotnej pana - musiałem najechać na coś dużego bo mam lekko rozciętą oponę... Szkoda, ale za to ile frajdy było podczas łatania ;p
Jak dawniej :) Kategoria PC-15
Sobota, 16 kwietnia 2011 Komentarze: 2
Dystans45.84 km
Teren15.00 km
Czas02:13
SprzętLawinka
Vśrednia20.68 km/h
Vmax44.71 km/h
Tętnośr.150
Tętnomax194
Kalorie 1554 kcal
Temp.17.7 °C
Więcej danych
HZ: 29% | FZ: 36% | PZ: 32%

Dom - Cytadela - DS Wawrzynek - Rusałka - Stary Rynek - Malta - Dom

Z Dudą. I Drabem. Jak kiedyś, bez napinki (nie licząc paru momentów ;) Wiosna wkoło... ehhh... jest suuuper :)
Piątek, 15 kwietnia 2011 Komentarze: 7
Dystans33.81 km
Teren15.00 km
Czas01:41
SprzętLawinka
Vśrednia20.09 km/h
Vmax41.40 km/h
Tętnośr.157
Tętnomax199
Kalorie 1406 kcal
Temp.14.6 °C
Więcej danych
HZ: 18% | FZ: 26% | PZ: 53%

Dom - Cytadela - Stary Rynek - Malta - Dom

Najpierw załatwić kilka spraw, jako że byłem blisko Cytadeli postanowiłem się tam trochę skatować. W sumie trzy rundki XC z AMP sprzed kilku lat. Walka z amfiteatrem, 2:1 dla mnie (ta jedna porażka to wina złej techniki, próbowałem na siedząco, ale to nie był najlepszy pomysł ;)

A teraz ciekawsza część wpisu - parę fotek z Livigno - specjalnie dla niektórych stęsknionych :)
Żeby nie było, że nierowerowe to zacznę od tej.


Na dole śniegu już prawie nie ma.




Jednak wystarczy wjechać na górę...


(...) a oczom ukazują się takie widoki :)




Bajka, raj na ziemi!!!




Do Livigno nie przyjechaliśmy jednak po to, aby robić zdjęcia (ponoć ;p)


Celem była oczywiście jazda na nartach.


Czasami też na tyłku ;p


Mimo temperatury typowo kwietniowej (na dole ponad 20 st.C, kobiety w bikini itp. ;) trasy były przygotowane bardzo dobrze...


(...) widoki rewelacyjne...


(...) a atmosfera jeszcze lepsza :)


Mimo prawie 1,2 tys. kilometrów w jedną stronę warto było jechać do tej, można by rzec, "polskiej wioski w Alpach".


Bo życie jest tylko jedno, trzeba realizować wszystkie swoje pasje! :)
Biurokracja... Kategoria PC-15
Piątek, 1 kwietnia 2011 Komentarze: 4
Dystans18.49 km
Czas00:43
SprzętLawinka
Vśrednia25.80 km/h
Vmax38.54 km/h
Tętnośr.156
Tętnomax187
Kalorie 584 kcal
Temp.19.4 °C
Więcej danych
HZ: 11% | FZ: 41% | PZ: 46%

Dom - Apteka - Dziekanat - Dom

Bo jak rano byłem to jedna data się nie podobała... Brrr... :|

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. Wyszukuję nietypowe kategorie, w których walczę o zwycięstwo. Ostatnio częściej jednak wybieram "kolarstwo romantyczne". Na co dzień lycrę zamieniam na wojskowy mundur.

88397.08

KILOMETRÓW NA BLOGU

23131.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.26 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

168d 22h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt Deore XT M8000
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Jeszcze zbyt wcześnie, aby wydawać ostateczny werdykt, ale wydaje mi się, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę!

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (46/30 + 11/34)
  • Koła DT Swiss Gravel LN

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem. Nawet dziecko w foteliku wozi!

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. W sam raz na moją nadwagę ;) Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460