droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

> 50

Dystans całkowity:35114.18 km (w terenie 12243.00 km; 34.87%)
Czas w ruchu:1458:08
Średnia prędkość:24.08 km/h
Maksymalna prędkość:74.50 km/h
Suma podjazdów:182081 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:717550 kcal
Liczba aktywności:528
Średnio na aktywność:66.50 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Piątek, 21 marca 2014 Komentarze: 0
Dystans89.71 km
Czas02:52
Podjazdy560 m
SprzętWilma
Vśrednia31.29 km/h
Vmax60.73 km/h
Temp.20.0 °C
Więcej danych
Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Nekla - Linowiec - Dobrcz - Sienno - Pruszcz - Wałdowo - Topolno - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo - Bożenkowo - Czyżkówko - Leśne

Wiosna pełną gębą, dlatego trzeba było to wykorzystać. Ubiór na krótko, bluza i inne pierdoły do plecaczka i heja do Chełmna. Jednak na pętli spotkałem szosową ekipę oponeo.pl. Krótkie pytanie: - Ile dzisiaj jedziecie? - Około 70-80. - Ok, jadę z Wami. W ten sposób z wycieczki turystycznej zrobiła się trochę mniej turystyczna (ale z plecaczkiem ;) Oj, dają radę chłopaki... Endo pokazało najlepszy odcinek 1-godzinny ze średnią 36 km/h... Do Topolna trzymaliśmy się razem, w 8 osób. Nad Wisłą zaczęły się skokeny. Warto podkreślić, że nie odstawałem tak bardzo - raczej byłem bliżej niż dalej czołówki. Żeby było ciekawiej to w Żołędowie stwierdziłem, że jeszcze mi mało i dokręciłem samotnie 25 km. Przez to do domu wróciłem mocno ujechany, ale mega zadowolony z konkretnego treningu :) Jutro niestety służba...
Wtorek, 11 marca 2014 Komentarze: 4
Dystans56.83 km
Czas01:51
Podjazdy355 m
SprzętWilma
Vśrednia30.72 km/h
Vmax53.14 km/h
Tętnośr.149
Tętnomax182
Kalorie 1453 kcal
Temp.9.0 °C
Więcej danych
HZ: 22% | FZ: 64% | PZ: 12%
Leśne - Osowa Góra - Kruszyn - Kamieniec - Nowa Dąbrówka - Wojnowo - Mochle - Gogolinek - Wtelno - Tryszczyn - Bożenkowo - Maksymilianowo - Niemcz - Leśne

Z dzisiejszym wyjazdem kojarzy mi się poniższe zdjęcie z wyprawy na Bornholm. Wtedy też tak wiało. Gdy skręciłem w Kamieńcu na północ nie byłem w stanie jechać szybciej niż 27 km/h. Po prostu się nie dało, tak dymało. Dobrze, że na pozostałych odcinkach szło trochę nadrobić czasu. Jednak szosa idzie jak dzika kuna! :)


Sobota, 8 marca 2014 Komentarze: 4
Dystans62.42 km
Teren50.00 km
Czas02:49
Podjazdy562 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.16 km/h
Vmax54.42 km/h
Tętnośr.157
Tętnomax183
Kalorie 2364 kcal
Temp.11.0 °C
Więcej danych
CADavg: 79 rpm | HZ: 10% | FZ: 49% | PZ: 41%
Karolin - Kicin - Dziewicza Góra - Annowo - Owińska - Bolechówko - Promnice - Mściszewo - Starczanowo - Rez. Śnieżycowy Jar - Starczanowo - Mściszewo - Murowana Goślina - Rakownia - Okoniec - Kamińsko - Dziewicza Góra - Karolin 

Wiecie czego mi brakowało - słońca!!! Ostatnie dni w sumie miałem wolne popołudniami, ale po prostu mi się nie chciało w taką szarugę. Dzisiejszy dzień to zrekompensował :) Jako, że wiosna za pasem udałem się do Śnieżycowego Jaru popatrzeć na kwiatki. Kwiatki jak to kwiatki, rosły. Bardziej byłem zaskoczony ilością osób je podglądających - prawie jak nad Maltą w wakacje! Powrót zaplanowałem przez Puszczę Zielonkę. Ehhh... nie ma to jak u siebie :) Na koniec jeszcze drugie przepalenie na Dziewiczej i szczęśliwy wróciłem do domu. Dawno jazda na rowerze nie dała mi takiego powera jak dziś!


Piątek, 3 stycznia 2014 Komentarze: 0
Dystans57.12 km
Teren23.00 km
Czas02:37
Podjazdy441 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.83 km/h
Vmax40.45 km/h
Tętnośr.141
Tętnomax178
Kalorie 1917 kcal
Temp.7.0 °C
Więcej danych
CADavg: 75 rpm | HZ: 46% | FZ: 45% | PZ: 3%
Karolin - Dziewicza - Annowo - Owińska - Promno - Biedrusko - Złotniki - Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka - Wawrzynek - Stary Rynek - Cytadela - Karolin

Na Dziewicy killer, później niebieski do Annowa (strasznie rozryty...) i standard pierścieniem przez poligon do Kiekrza. Powrót chyba najpopularniejszą rowerówką w Poznaniu i na koniec bujanie po mieście. Pogoda piękna, dzień jak najbardziej udany!

To już? Kategoria > 50, Foto
Niedziela, 3 listopada 2013 Komentarze: 12
Dystans50.86 km
Teren3.00 km
Czas01:54
SprzętLawinka
Vśrednia26.77 km/h
Vmax68.66 km/h
Temp.13.0 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Maksymilianowo - Żołędowo - Nekla - Borówno - Aleksandrowo - Strzelce Górne - Strzelce Dolne - Jarużyn - Maksymilianowo - Niemcz - Myślęcinek - Leśne

Takie tam kręcenie na szybko. Niby nie padało, ale i tak cały mokry wróciłem... Czy to już ten moment?
Sobota, 19 października 2013 Komentarze: 0
Dystans50.79 km
Teren30.00 km
Czas02:11
SprzętLawinka
Vśrednia23.26 km/h
Vmax45.14 km/h
Temp.10.0 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | Karolin - Cytadela - Sołacz - Rusałka - Strzeszynek - Rusałka - Teatralka - Stary Rynek - Malta - Karolin

Przejażdżka po swoich rodzinnych okolicach, zupełnie nieplanowana bo miałem weekend spędzać w Bydgoszczy, a tu proszę ;) Trasa standardowa, moja ulubiona. Zawsze bedę się tu czuł, jak u siebie. Zwłaszcza, że wszędzie pełno znajomych - pozdrawiam Jacku!
Sobota, 14 września 2013 Komentarze: 4
Dystans61.89 km
Teren55.00 km
Czas02:39
SprzętLawinka
Vśrednia23.35 km/h
Vmax44.49 km/h
Tętnośr.180
Tętnomax194
Kalorie 2529 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | HZ: 0% | FZ: 1% | PZ: 98%

Kolejny start w Michałkach, dla mnie trzeci. Jak do tej pory dwukrotnie stawałem na najwyższym podium Medyków, ale w tym roku byłem prawie pewien, że się nie uda. No i się nie udało :p Obaw miałem sporo - przede wszystkim startuje Przemek (Rodman), drab (zawsze nieprzewidywalny) i duda, który ostatnio mocno się poprawił. Do tego reszta świata - Michałki są znane chyba w całej Polsce, więc kto wie, kogo może tutaj przynieść... Tegoroczna jubileuszowa X edycja była puszczona "pod prąd" - ciekawy zabieg, ale w jednym miejscu pogubiliśmy trasę, na szczęście dużo nie straciliśmy. Od początku poszło ostro, aż do momentu, kiedy przepuszczaliśmy pociąg do Krzyża - przez ten postój czasy są gdzieś o 3 minuty gorsze, niż powinny. Napieranie po asfalcie to czas na ustawienie się w stawce, dlatego od razu pocisnąłem do przodu. Początkowe kilometry w lesie to nadal sporo przepychania. Aż do 9 km, gdzie giga pojechało w swoją stronę - oj, nie będzie się na kim wieźć ;) Mniej więcej w tym momencie dochodzi mnie Małgorzata Zellner, początkowo trzymam koło, ale w końcu nie daję rady i wlokę się gdzieś tak 10-20 metrów za nią i jeszcze dwoma kolesiami. W pewnym momencie "moc witamin" gubi okulary i musi się cofnąć. Jedzie Małgorzata z jakimś kolesiem, chwila przerwy, ja, większa chwila przerwy, "moc witamin" i za nami nic. W jakiejś wiosce jest skręt w lewo, lekko zasłonięty przez ciągnik. Ja cisnę za dwójką przede mną i (tak jak oni) nie zauważam, że trzeba było skręcić "mocniej w lewo" (my skręciliśmy "lżej" ;) W ten sposób straciliśmy ze dwie minuty wcześniejszej przewagi nad "mocą witamin" i jeszcze kilkoma osobami. Na marginesie - "moc witamin" ma niezłego pecha, jechał dobrze, ale zauważył nas gdzieś z boku i zawrócił za nami :D A wcześniej wpadł w roślinkę z rzepami i tak jechał z całą ręką nimi oblepioną :D Po naszym lekkim pogubieniu znaleźliśmy się w środku pociągu, który jednak dość szybko opuściliśmy - Zellnerowa, NN, "moc witamin" i ja. Po paru kilometrach jednak pani Gosia i NN znowu nie wyrabiają na jednym skręcie w lewo i uciekamy im z "mocą witamin". Od tego momentu zostajemy sami na placu boju. Najpierw on prowadzi, dochodzimy na chwilę Łukasza Kostrzyńskiego z GPAE, ale nie daje rady na długo. Wtedy ja wychodzę na prowadzenie, jednak po parunastu minutach zaczyna mnie boleć kolano i słabnę. "Moc witamin" mi ucieka i wtedy wydaje mi się, że już go nie dojdę. O dziwo udaje mi się to tuż przed kartofliskiem, tam stosuję specjalny manewr taktyczny, czyli boczkiem mijam blokujących drogę miniowców. Trochę się boję, bo jeśli wpadnę do jakiegoś niewidocznego w wysokiej trawie rowu to po mnie, ale czego się nie robi dla zwycięstwa ;) Dzięki temu "moc witamin" zostaje w tyle i na stadionie spokojnie zmierzam do mety :) Tam chwilę przede mną zameldował się Rodman - tak jak podejrzewałem, mistrzem nie będę. Ale udaje się wskoczyć na drugie miejsce :) Duda w sumie niedaleko za nami, drab poległ, reszta medyków również daleko w tyle. Plan minimum został zrealizowany! :)

Czas: 2:28:33
Check point1: 1:03:54
MEGA Open: 36/196 (+? DNF)
MEGA M2: 10/30 (+? DNF)
Strata: 0:23:21 (Michał Górniak)
DST: 58,75 km
AVG: 23,82 km/h
Vmax: 44,49 km/h

Goggle Pro Active Eyewear STATS
Rodman – 30 (5 M4) – 2:24:15 (- 0:04:18)
daVe - 36 (10 M2) - 2:28:33
Kostrzyński Łukasz - 44 (5 M1) - 2:32:18 (+0:03:45)
Weber Paweł ??? - 56 (12 M2) - 2:34:08 (+0:05:25)
duda - 60 (13 M2) - 2:36:48 (+0:08:15)

klosiu - 13 (5 M3) - 4:13:34
JPbike - 20 (7 M3) - 4:28:05
krzychuuu86 - 21 (4 M2) - 4:29:21
Marc – 30 (5 M2) – 4:47:40
z3waza – 31 (9 M4) – 4:48:10
MaciejBrace – 51 (16 M3) – 6:15:58

Co to będzie, co to będzie? Komu puchar wnet przybędzie?


Tak, jak pisałem, przez spory kawałek cisnęliśmy za Gośką Zellner, ma nogę babeczka :) (foto by: strefasportu.pl)


Nawet nie przyszło nam do głowy, aby stawać na bufetach. (foto by: A. Kanzas)


Na stadionie były rozmowy i wspólne zdjęcia.


I hołd dla mistrza nad mistrzami! ;)


A na zakończenie medyczne pudło, po raz kolejny zresztą.


Zasłużone gratulacje! Do pościgania za rok ;) (foto by: JPbike)
Wtorek, 3 września 2013 Komentarze: 4
Dystans62.55 km
Czas02:04
Podjazdy372 m
SprzętLawinka
Vśrednia30.27 km/h
Vmax59.32 km/h
Tętnośr.160
Tętnomax187
Kalorie 1794 kcal
Temp.17.0 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | HZ: 12% | FZ: 24% | PZ: 62%
Leśne - Myślęcinek - Nekla - Dobrcz - Trzeciewiec - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Jarużyn - Osielsko - Leśne

Ufff... Przeżyłem :) Miałem iść na spokojną przejażdżkę w celu regulacji napędu (po niedzielnym maratonie w Kole musiałem zmienić linki - przednia pękła do połowy), ale na Myślęcinku spotkałem paru szoszonów i się podczepiłem. No i pojechaliśmy - 8 szoszonów, jedna szosufka i ja na mtb :] Dopóki jechali 34 km/h dawałem radę. Jak przyspieszyli do 40, odpadłem. A razem ze mną jeden junior, więc kawałek wróciłem z nim, zrobiliśmy raz Kozielec i nie czekając na peleton wróciłem do domu zahaczając jeszcze podjazd w Strzelcach. A żeby na blogu nie było nudno powrzucam kilka zdjęć z sierpniowego szwędania się po Tatrach :)

Niedziela, 1 września 2013 Komentarze: 4
Dystans77.67 km
Teren75.00 km
Czas03:58
Podjazdy893 m
SprzętLawinka
Vśrednia19.58 km/h
Vmax46.76 km/h
Tętnośr.175
Tętnomax189
Kalorie 3454 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
CADavg: 81 rpm | HZ: 0% | FZ: 2% | PZ: 98%

Maraton stu zakrętów (i tysiąca kurwidołków...)

"A jak było? Twórca przebiegu trasy Bartosz Bejm z Koła ... "popłynął". Chyba tylko młodzieńczą fantazją można tłumaczyć przebieg trasy maratonu zaproponowany przez młodego mieszkańca Koła. Kilkadziesiąt zakrętów (zawodnicy tracili orientację w terenie), mnóstwo "karczowisk", ścieżki wijące się wśród świeżo wyciętych krzaków, trudne grząskie podłoże i sporo długich, mozolnych podjazdów. (...) "Zawodowcy" zahartowani w boju poradzą sobie z gałęziami trzaskającym prosto w twarz co kilkadziesiąt metrów - "nowi" zwątpią w sens takiej "zabawy"." - cytat z xc-mtb.info.

Powyższe chyba najlepiej oddaje to, jak było w Kole. Zakręt, gaz do przodu, pareset metrów prostej, zakręt o 90 stopni i znowu ogień. Do tego mnóstwo chęchów, gałęzi, karczowisk i kurwidołków. Nie spodziewałem się aż tak męczącej trasy. Niestety, trasy źle oznakowanej. Chyba jeszcze nigdy nie musiałem się tyle zastanawiać, dokąd dalej jechać. Uczciwie powiem, że gdzieś na 13-14 km, po tym jak się zgubiłem z kolegą w koszulce Eska Rock, chyba lekko ścięliśmy trasę, bo doszliśmy grupkę, która uciekła mi po starcie. Na usprawiedliwienie powiem, że nie zrobiłem tego celowo i żeby nie było - utrzymałem się w niej do końca, czyli jednak był to mniej więcej mój poziom :) Na liczniku też nie wyszło mniej niż powinno :p Oznacza to, że forma przed Michałkami rośnie :D

Czas: 3:32:04
Check point1: 2:35:08 / 18
MEGA Open: 19/45 (+4 DNF)
MEGA M2: 6/12 (+3 DNF)
Strata: 0:22:57 (Michał Putz)
DST: 71,87 km
AVG: 20,33 km/h
Vmax: 46,76 km/h

Ostatnie wskazówki ;) (foto by: Agnieszka Leśniewska)


Na zakończenie mapka - dla potwierdzenia ilości zakrętów ;)
Szklarz Kategoria > 50
Środa, 28 sierpnia 2013 Komentarze: 6
Dystans53.97 km
Teren20.00 km
Czas02:05
SprzętLawinka
Vśrednia25.91 km/h
Vmax68.66 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Fordońska - Ostromecko - Dąbrowa Chełmińska - Gzin - Gzin Dolny - Czarże - Czemlewo - Ostromecko - Akademicka - Fordońska

W samochodzie mi szybę wklejali, więc zamiast czekać na miejscu wyskoczyłem na szybki trening.

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

108790.91

KILOMETRÓW NA BLOGU

28648.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

206d 10h 53m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT