droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

> 50

Dystans całkowity:35114.18 km (w terenie 12243.00 km; 34.87%)
Czas w ruchu:1458:08
Średnia prędkość:24.08 km/h
Maksymalna prędkość:74.50 km/h
Suma podjazdów:182081 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:717550 kcal
Liczba aktywności:528
Średnio na aktywność:66.50 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 4 kwietnia 2016 Komentarze: 0
Dystans53.82 km
Czas01:54
Podjazdy387 m
SprzętWilma
Vśrednia28.33 km/h
Vmax74.50 km/h
Tętnośr.156
Tętnomax189
Kalorie 1192 kcal
Temp.14.1 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | Garmin Connect | Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Nekla - Borówno - Aleksandrowo - Strzelce Górne - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Jarużyn - Jastrzębie - Żołędowo - Osielsko - Leśne

Najpierw komunikacja miejska, a po pracy mocny trening interwałowy. W pierwszej części 4x(4+1), w drugiej zarzynanie się w Strzelcach. Pod koniec miałem już dość, ale jestem zadowolony z pracy, którą wykonałem. Zwłaszcza, że wychodziłem tuż przed zachodem słońca, co nigdy nie nastraja pozytywnie do jazdy...

PS Ale numer, wykręciłem dzisiaj życiowego Vmaxa :)

Piątek, 1 kwietnia 2016 Komentarze: 0
Dystans57.18 km
Czas01:50
Podjazdy189 m
SprzętWilma
Vśrednia31.19 km/h
Vmax53.20 km/h
Tętnośr.160
Tętnomax185
Kalorie 1348 kcal
Temp.7.9 °C
Więcej danych
CADavg: 87 rpm | Garmin Connect | Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Bożenkowo - Samociążek - Koronowo - Stronno - Zalesie - Linowiec - Nekla - Żołędowo - Osielsko - Leśne

Po pracy a przed wyjazdem do Poznania, dlatego krótko, ale treściwie. Wiatr mocno przeszkadzał...

Środa, 30 marca 2016 Komentarze: 1
Dystans71.12 km
Czas02:22
Podjazdy309 m
SprzętWilma
Vśrednia30.05 km/h
Vmax54.00 km/h
Tętnośr.158
Tętnomax186
Kalorie 1556 kcal
Temp.5.7 °C
Więcej danych
CADavg: 87 rpm | Garmin Connect | Leśne - Myślęcinek - Niemcz - Jagodowo - Żołędowo - Nekla - Pauliny - Dobrcz - Sienno - Pruszcz - Wałdowo - Topolno - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Strzelce Dolne - Strzelce Górne - Żołędowo - Osielsko - Leśne

Powrót do jeżdżenia po wielu "atrakcjach" w życiu prywatnym :) Będzie ciężko pogodzić treningi z pracą, ale będę się starał.
A tak na marginesie - ładną mam owijkę, nie? Sam nawijałem :)
Niedziela, 20 marca 2016 Komentarze: 1
Dystans57.70 km
Teren55.00 km
Czas02:47
Podjazdy581 m
Uczestnicy
SprzętChińczyk
Vśrednia20.73 km/h
Vmax43.50 km/h
Kalorie 1984 kcal
Temp.1.7 °C
Więcej danych
Wyścig w czterech zdaniach, czyli swarzędzkie hajlajtsy:

Charty na starcie szczerzą kły, a ja ustawiam film na drogę :) (foto by: Fotografia Mateusz Szymczak)


Skupienie - jest! chusta moro - jest! zarost - jest! Jestem gotów! (foto by: Fotografia Mateusz Szymczak)


Jazdaaaa!!! (foto by: Fotografia Mateusz Szymczak)


I tak aż do samej mety! ;) (foto by: Fotografia Mateusz Szymczak)


Wyścig tuż za płotem, więc dojeżdżam rowerem. Na miejscu sporo znajomych twarzy - ja już wiem, że warto było przyjechać :) Najpierw robimy parę kółek rozgrzewki. Trasa łatwa, miła i przyjemna do tego stopnia, że na pierwszym kółku Jarek decyduje się na bliskie spotkanie z glebą ;) Ludzi na starcie nie ma zbyt wielu, więc w sumie prawie wszyscy stali w pierwszej lini, tylko Jarek w najpierwszej ;) Koło mnie robi się lekkie zamieszanie przez co nie łapię się do czołówki, ale do drugiej grupy, z której też dość szybko mnie urywają i ląduję w okolicach 8-10 pozycji open.

W sumie to dużo się nie dzieje, dwa fogty udaje się wyprzedzić a Rafała Mermela (również fogt) przez cały ścig mam w zasięgu wzroku. O dziwo mnie też nie wyprzedzają (poza Filipem Boguckim z teamu Bób Ogór Włoszczyzna :D). W międzyczasie, na szóstym kółku przedwcześnie finiszuję i wpadam w taśmę na zjeździe, ale okazało się, że to jeszcze nie koniec wyścigu. Trochę szkoda paru sekund, ale sytuacja wywołuje spory śmiech. Również mój :p 

W końcu, po 13 rundach (nie dostałem dubla!) kończymy zabawę. Dwa głębokie wdechy i okazuje, się że za chwilę rusza wyścig memoriałowy open na 5 rund. Oczywiście startuję, ale bardziej w ramach rozjazdu, niż walki. Ot, "zwykłe" nabijanie kilometrów ;) W statystykach, tego wyścigu nie obejmuję (co innego, gdybym wygrał... ;)

W kategorii M30 (w sumie mam jeszcze 29 lat - oszukali mnie!) ląduję na 5 miejscu a w open 9/24. Drogbas goli ścig kończąc go DRUGI open (i zarazem drugi M30). Na podium wskakuje również Marcin. Tylko ja jak zwykle tuż za... ;(

Czas: 00:50:10
Open: 9/24 (1 DNF)
M30: 5/10
Strata: 0:02:20 (Radek Lonka)
DST: 19,86 km
Uphill: 230 m
AVG: 23,75 km/h
Vmax: 37,8 km/h
CADavg: 87 rpm
Garmin Connect (nie warto nawet klikać, opaska się rozładowała)

Sobota, 19 marca 2016 Komentarze: 0
Dystans58.18 km
Teren45.00 km
Czas02:31
Podjazdy252 m
SprzętChińczyk
Vśrednia23.12 km/h
Vmax46.40 km/h
Tętnośr.153
Tętnomax186
Kalorie 1513 kcal
Temp.4.0 °C
Więcej danych
CADavg: 84 rpm | Garmin Connect | Karolin - Nadwarciański Mix - Rez. Śnieżycowy Jar - Owińska - Czerwonak - Karolin

Chwilowy koniec MON'owskich wojaży, więc cza cuś pojeździć ;) Wiosna za pasem, czyli do odhaczenia obowiązkowy wypad do Starczanowa. Warto było! Najpierw trochę zabawy na nadwarciańskich singlach, później podziwianie morza kwiatków, trochę jazdy regeneracyjnej i na koniec ostre przepalenie z dwoma szosowcami. Takie dni lubię!


Niedziela, 28 lutego 2016 Komentarze: 5
Dystans65.73 km
Teren40.00 km
Czas02:53
Podjazdy401 m
SprzętChińczyk
Vśrednia22.80 km/h
Vmax46.00 km/h
Tętnośr.185
Tętnomax196
Kalorie 2197 kcal
Temp.2.6 °C
Więcej danych
Ostatni tydzień dochodziłem do siebie po przeziębieniu, które dopadło mnie w poprzedni weekend, więc start w Murowanej miał być tylko orientacyjnym sprawdzeniem, gdzie jest moje miejsce w szeregu po tegorocznej zimie. I po kupnie nowego ścigacza :)

Start gdzieś z końca stawki, ale natychmiast przebijam się do przodu i ląduję chyba na 7-8 pozycji open. Idę w trupa, tętno bardzo wysokie, ale daję radę. Czołówka zaczyna powoli uciekać a ja jadę blisko za Zbychem Wiktorem z VW. Gdzieś z przodu miga sylwetka Radka Lonki, który powoli wraca do ścigania po wypadku, którego doznał rok temu. Pierwsze kilometry trasy, znane z większości imprez odbywających się w tych rejonach to fajne, kręte, dość wąskie dróżki. Rower skręca jak szalony. Naprawdę czuję różnicę w stosunku do starego GT. Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak jest. Przecież większe koło powinno być mniej zwinne, a ja czuję coś zupełnie odwrotnego. Może po prostu GT miało skopaną geometrię a ja tego nie odczuwałem?! Niestety, idzie zbyt dobrze i na stromym zjeździe i natychmiastowym podjeździe, na samym dole w sporej kałuży błota Zbychu się zatrzymuje i żeby w niego nie walnąć wciskam hamulce i robię OTB. Wylądowałem dość zgrabnie, ale zanim się pozbierałem i wyprostowałem kierownicę (z przekrzywionymi manetkami jechałem do końca przez co miałem utrudnione hamowanie tyłem) minęło parenaście sekund, w trakcie których wyprzedziły mnie 4, czy 5 osób. No nic, trzeba gonić! Pierwsze kółko kończymy właśnie w tej grupie, czołówka zaginęła.

Ostre ciśnięcie na pierwszym kółku kosztowało mnie sporo sił. Owszem, na krętych singlach cały czas prowadziłem naszą 5-osobową grupę bo przynajmniej nie musiałem przed nikim hamować (widać było, że lekko im uciekam :) natomiast, gdy zaczął się największy podjazd na trasie osłabłem i odpadłem od grupy. Na długich prostych nie dałem rady już ich dojść. Spore zdziwienie było, gdy na asfalcie za Starczanowem wyprzedził mnie ostro jadący na zmianach... Zbigniew Wiktor! Okazało się, że kilka osób z czuba pomyliło trasę i niewiele brakło a jednak załapałbym się na podium (po pierwszym kółku byłem 7 open i 3 m2!). Jednym słowem - najwięcej straciłem na odpadnięciu od grupki, z którą jechałem od połowy pierwszej rundy do połowy drugiej i na wyprzedzeniu przez Zbycha i Macieja Dąbrowskiego. Co warte odnotowania - Radek Lonka za mną :D

Patrząc na to, że wróciłem po chorobie to był bardzo dobry wynik. Rower spisuje się znakomicie. Na płaskich odcinkach daję radę, ale straciłem na podjazdach. Technicznie bez zarzutu - gleby nie liczę, bo nic innego nie mogłem zrobić. Trzeba mocno trenować, następny start w Skorzęcinie! :)

Cisnę za Zbychem Wiktorem! (foto by: Tomasz Szwajkowski)


A tutaj po małej kąpieli błotnej :) (foto by: Tomasz Szwajkowski)


Czas: 01:42:45.97
Lap1: 00:49:50.81
Lap2: 00:52:55.16
Open: 12/56 (5 DNF)
M2: 4/11
Strata: 0:10:48 (Przemysław Mocek)
DST: 41,79 km
Uphill: 270 m
AVG: 24,40 km/h
Vmax: 46,0 km/h
CADavg: 86 rpm
Garmin Connect

Wtorek, 9 lutego 2016 Komentarze: 5
Dystans62.69 km
Czas02:03
Podjazdy202 m
SprzętWilma
Vśrednia30.58 km/h
Vmax47.20 km/h
Tętnośr.143
Tętnomax180
Kalorie 1144 kcal
Temp.6.8 °C
Więcej danych
CADavg: 88 rpm | Garmin Connect | Leśne - Niemcz - Żołędowo - Osielsko - Żołędowo - Nekla - Pyszczyn - Stronno - Koronowo - Samociążek - Bożenkowo - Żołędowo - Niemcz - Leśne

No i josip wykrakał w komentarzu do Chińczyka - popsułem go ;( Podczas weekendowego latania po zielonogórskich pagórkach w pewnym momencie zaczęło coś stukać przy załączonej blokadzie. Dziś wykręciłem blokadę i dupa ;( Topowy model Sida, super hiper blokada hydrauliczna Xloc i poddał się na paru górkach. Masakra, wszystko jednorazowe... Amorek już jest w drodze na serwis. Ciekawe, ile mnie ta "przyjemność" będzie kosztowała... Przez to wszystko (rozkręcanie i demontaż, telefony, kurier) zmarnowałem dzisiaj szansę na pierwszą tegoroczną setkę i musiałem zadowolić się dwoma godzinami na szosie. Ehhhh :(


Niedziela, 31 stycznia 2016 Komentarze: 0
Dystans57.71 km
Czas02:11
Podjazdy207 m
SprzętLawinka
Vśrednia26.43 km/h
Vmax40.40 km/h
Tętnośr.131
Tętnomax182
Kalorie 1030 kcal
Temp.1.7 °C
Więcej danych
CADavg: 79 rpm | Garmin Connect | Wawrzyniaka - Miodowa - Plewiska - Komorniki - Mosina - Rogalin - Sasionowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - Karolin

Część trasy dość spokojnie w 17-osobowej ekipie Rybek. Niestety, czasu mało, więc w Mosinie we czwórkę odbijamy na Kórnik a na Wiórek jadę już samotnie. W międzyczasie z przeciwka leci peleton Fogt'ów. Wiosna pełną gębą :) W drodze powrotnej odpalam trening interwałowy i nawet nie zauważam, jak dojeżdżam do Starołęki. Fajny dzień, tylko trochę żal, że tak krótko jeździłem.
Sobota, 23 stycznia 2016 Komentarze: 1
Dystans73.40 km
Czas02:38
Podjazdy284 m
SprzętLawinka
Vśrednia27.87 km/h
Vmax64.80 km/h
Tętnośr.150
Tętnomax185
Kalorie 1606 kcal
Temp.-5.3 °C
Więcej danych
CADavg: 83 rpm | Garmin Connect | Karolin - Czerwonak - Murowana Goślina - Skoki - Murowana Goślina - Czerwonak - Karolin

Nikt nie chciał ze mną iść na rower, więc poszedłem sam :p W Czerwonaku akurat trafiłem na cztery osoby ze Zgrupki Luboń - Krzychu i Tomek na szosach, Marysia na przełaju i Piotrek-hardkorowiec na crossie. Okazało się, że jadą w kierunku Skoków, więc zabrałem się z nimi. Momentami było spokojnie, momentami trochę poskakaliśmy... ;) W Skokach coffee break (jak dla mnie zbyt długi...) i powrót do Poznania, tym razem pod wiatr. Marysia osłabła, więc zaczęliśmy zamulać. Ale i tak było fajowo!

Niedziela, 17 stycznia 2016 Komentarze: 4
Dystans76.91 km
Czas02:51
Podjazdy226 m
SprzętLawinka
Vśrednia26.99 km/h
Vmax40.40 km/h
Tętnośr.142
Tętnomax174
Kalorie 1362 kcal
Temp.-2.5 °C
Więcej danych
CADavg: 82 rpm | Garmin Connect | Wawrzyniaka - Miodowa - Plewiska - Komorniki - Mosina - Dymaczewo - Witobel - Stęszew - Trzcielin - Dopiewo - Palędzie - Dąbrówka - Zakrzewo - Wysogotowo - Bukowska - Wawrzyniaka

Lekki mróz i piękne prześwitujące zza chmur słońce, ale w lasach lodowisko, więc dziś lecimy szosą.
Fajna, równa jazda w grupie 10-12 osób. Miło było!

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

108790.91

KILOMETRÓW NA BLOGU

28648.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

206d 10h 53m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT