droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

>100

Dystans całkowity:9763.63 km (w terenie 2011.00 km; 20.60%)
Czas w ruchu:390:52
Średnia prędkość:24.98 km/h
Maksymalna prędkość:71.24 km/h
Suma podjazdów:46476 m
Maks. tętno maksymalne:193 (107 %)
Maks. tętno średnie:172 (87 %)
Suma kalorii:152532 kcal
Liczba aktywności:83
Średnio na aktywność:117.63 km i 4h 42m
Więcej statystyk
Czwartek, 1 maja 2008 Komentarze: 0
Dystans101.07 km
Teren50.00 km
Czas05:31
SprzętLawinka
Vśrednia18.32 km/h
Vmax42.70 km/h
Więcej danych
Dom - Malta - Szczepankowo - Krzesiny - Minikowo - PKP P-ń Starołęka - Marlewo - Czapury - Babki - Daszewice - Rogalin - Rogalinek - Mosina - Puszczykowo - Luboń - Dębina - Starołęka - Szczepankowo - Malta - Stary Rynek - Malta - Dom

Relacja na stronie KKUMP

Kolejny dzień spędzony na siodle. Po wczorajszej setce, imprezce oraz 4 h snu obawiałem się dzisiejszego wyjazdu, ale było super.
Spotkanie zaczęliśmy na Starołęce (było nas trzech: ja, Grapler oraz Tomek), skąd próbowaliśmy udać się do Daszewic. Próbowaliśmy... Na szczęście trafiliśmy na bardzo sympatycznych ludzi w Czapurach, którzy poza pokierowaniem nas w odpowiednią stronę, pomogli nam również przykręcić błotnik Graplera, ponieważ zgubił on jedną śrubkę na zjeździe. Droga do Rogalina upłynęła bardzo szybko i nawet udało się nie zmoknąć.


Na miejscu zamieniliśmy nasze rowery na lwy ;-)


W pobliskim parku troszkę się posililiśmy i udaliśmy się do celu naszej podróży, czyli wieloletnich dębów.


Droga powrotna minęła równie sympatycznie. Wiele rozmów, nie tylko na temat rowerów, zabawa w piachu ;p, chwile samotnych ucieczek, postoje - po prostu relaks na całego :-) Nawet rowery miały chwilę odpoczynku, na naszych słynnych wieszakach.


Na koniec stwierdziłem, że odprowadzę Graplera do samego Szczepankowa, gdyż wizja przekroczenia 100 km stawała się coraz bardziej realna. Mieliśmy wtedy okazję przejechać się bardzo ciekawym, metalowo-drewnianym mostem kolejowym na Starołęce.


Na koniec pokręciłem się trochę po centrum w celu dobicia do setki. Udało się :-)
Jutro chyba sobie troszkę odpuszczę, a następne większe jeżdżenie zostawię na sobotę.
Środa, 30 kwietnia 2008 Komentarze: 0
Dystans100.87 km
Teren65.00 km
Czas05:23
SprzętLawinka
Vśrednia18.74 km/h
Vmax42.90 km/h
Więcej danych
Dom - AWF - Dębina - Luboń - Puszczykowo - WPN - Puszczykowo - Luboń - Dębina - AWF - Dom - Ligowiec - Antoninek - Malta - Dom

Relacja na stronie KKUMP

Wyjazd zaczęliśmy bardzo udanie, gdyż już na czwartym kilometrze Robert złapał gumę (co ciekawe, nie wiadomo w jaki sposób). Jako, że mam ostatnio dużą wprawę w zmianie dętek, pomogłem mu w tej czynności. Najśmieszniejsze było to, że cała operacja miała miejsce pod Izbą Celną w Poznaniu. Czyżby rower był z przemytu?


Po szybkiej zmianie ogumienia pojechaliśmy na miejsce zbiórki, czyli pod AWF. Tam czekał na nas Dario. W dobrych humorach pojechaliśmy w kierunku Puszczykowa, aby dalej wybrać się w kierunku Jez. Góreckiego. Niestety nie było z nami naszego klubowego "przewodnika po WPN-ie", dlatego sobie troszkę pobłądziliśmy ;-) To jednak nic w porównaniu z tym, co stało się z moją przednią przerzutką (a w zasadzie linką).


Nie pozostało mi nic innego jak zrobienie sobie singlespeeda z przodu ;p
Do domu dotarliśmy już bez większych przeszkód, zatrzymując się co jakiś czas, aby udokumentować nasz wspólny wypad.


W drodze powrotnej musiałem oczywiście wstąpić do Cykloturu po linkę, gdyż jutro szykuje się kolejny długi wyjazd a mimo wszystko wolę mieć 3 przełożenia z przodu. Po obiedzie założyłem więc nową linkę i w celu regulacji przejechałem jeszcze 25 km, przy okazji kolejny raz pokonując magiczną granicę 100 km.
Piątek, 25 kwietnia 2008 Komentarze: 7
Dystans100.21 km
Teren40.00 km
Czas04:49
SprzętLawinka
Vśrednia20.80 km/h
Vmax52.40 km/h
Więcej danych
Dom - Kicin - Janikowo - Ligowiec - Antoninek - Malta - Szczepankowo - Tulce - Robakowo - Borówiec - Kórnik - Borówiec - Koninko - Szczepankowo - Malta - Stary Rynek - Cytadela - Dom

Relacja na stronie KKUMP

W końcu udało mi się przejechać pierwszą setkę w tym roku :-)
Na początek pojechałem w kierunku wyznaczonego miejsca spotkania. Tam oczywiście nikt nie czekał, więc samotnie pojechałem do Szczepankowa, po drodze focąc grobowiec rodziny Mielochów.


Po drodze do Tulec napotkaliśmy coś dziwnego... Stwierdziłem, że będzie to świetny quiz dla BIKEstatowiczów ;-). Co to jest? Jest to powbijane w ziemię na ogromnym obszarze, wszystko połączone kilometrami kabla elektrycznego... UFO?!


A propos UFO. Po drodze odbiliśmy do Obserwatorium Astronomicznego PAN. Myślałem, że będzie to coś w stylu NASA a zastaliśmy jakąś małą budkę w lesie ;-)


Kolejny przystanek mieliśmy gdzieś między Skrzynkami a Borówcem. Mój aparat zaczął odmawiać posłuszeństwa, więc stwierdziliśmy z Graplerem, że trzeba sobie szybko trzaskać fotki, póki działa.


Po kilku kilometrach troszkę nudnawego kręcenia dobiliśmy do Kórnika, gdzie na widok pomnika Tytusa Działyńskiego, od razu pomyślałem o jednym ;-)


Pod Zamkiem czekała nas chwila odpoczynku.


A tutaj już cel naszej podróży, czyli pięknie kwitnące magnolie w kórnickim arboretum.


Z Kórnika drogą przez Koninko udaliśmy się do Poznania. Gdy zostawiłem Graplera w Szczepankowie czułem pewien niedosyt ;-)
Tak zmodyfikowałem trasę do domu (m.in. kręcąc się po Cytadeli), że udało mi się dobić do pierwszej w tym sezonie setki.
Faaajnie było :-)
Szkoda, że za godzinę wychodzę do pracy... :/

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

108415.53

KILOMETRÓW NA BLOGU

28615.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.34 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

205d 16h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT