rowerowe historie

daVe
Wpisy archiwalne w kategorii

>100

Dystans całkowity:7198.70 km (w terenie 1262.00 km; 17.53%)
Czas w ruchu:285:45
Średnia prędkość:25.19 km/h
Maksymalna prędkość:71.24 km/h
Suma podjazdów:28168 m
Maks. tętno maksymalne:193 (107 %)
Maks. tętno średnie:172 (87 %)
Suma kalorii:79380 kcal
Liczba aktywności:61
Średnio na aktywność:118.01 km i 4h 41m
Więcej statystyk
Sobota, 27 sierpnia 2022 Komentarze: 0
Dystans118.26 km
Czas04:12
Podjazdy505 m
SprzętWilma
Vśrednia28.16 km/h
Vmax62.38 km/h
Tętnośr.129
Tętnomax170
Kalorie 2171 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Prognozy pogody na popołudnie nie wyglądały obiecująco, więc po porannej owsiance od razu wskoczyłem na szosę (przez ponad godzinę nie mogłem się rozruszać, taki byłem ociężały po śniadaniu). Miałem kilka pomysłów, w którą stronę jechać, ale ostatecznie wybrałem trasę, która zawsze się sprawdza - Ślęża! (a raczej Tąpadła, bo wjechać na szczyt szosą byłoby ciężko ;) ) Żeby nie było zbyt monotonnie dodatkowo dorzuciłem Mietków i Dolinę Bystrzycy.

Wyjazd super, mały ruch, wiatr sprzyjający. Jedyne co przeszkadzało to wilgotność powietrza, przy której pot pod kaskiem w ogóle nie schnie. W takich sytuacjach czapeczka ratuje sytuację - pot nie zalewa oczu, tylko radośnie kapie sobie z daszka na nos lub ramę - na cięższych podjazdach z częstotliwością jednego herca :D Ciekawe, czy wypite 2,5 litra płynów pokryło tą stratę... ;)

Trasa: Różanka - Gądowianka - Oporów - Bielany - Tyniec Mały - Żerniki Małe - Krzyżowice - Żurawice - Solna - Ręków - Nasławice - Księginice Małe - Będkowice - Sulistrowiczki - Przełęcz Tąpadła - Sady - Chwałków - Sobótka - Garncarsko - Tworzyjanów - Maniów - Mietków - Wawrzeńczyce - Stróża - Kąty Wrocławskie - Wszemiłowice - Sadowice - Małkowice - Skałka - Samotwór - Jarnołtów - Żerniki - Kuźniki - Gądowianka - Różanka
Sobota, 9 lipca 2022 Komentarze: 0
Dystans110.30 km
Czas03:43
Podjazdy366 m
SprzętWilma
Vśrednia29.68 km/h
Vmax55.90 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax170
Kalorie 2153 kcal
Temp.16.0 °C
Więcej danych
Warto było wstać rano w sobotę, żeby posłuchać ptaszorów nad Stawami Milickimi :) Dwie rzeczy do poprawki: wiatr :p (prawie całą drogę upierdliwy boczny) i  następnym razem omijać Domanowice ze względu na stan asfaltu na odcinku w stronę Trzebnicy. Chyba lepsza opcja to jazda w kierunku Prusic i starą piątką do Trzebnicy. Reszta wyjazdu baaaardzo spoko :)

Trasa: Różanka - Szewce - Zajączków - Pęgów - Golędzinów - Oborniki Śląskie - Kuraszków - Świerzów - Prusice - Żmigród - Radziądz - Niezgoda - Ruda Żmigrodzka - Jamnik - Przedkowice - Kaszyce Milickie - Kaszyce Wielkie - Domanowice - Brzyków - Nowy Dwór - Trzebnica - Taczów - Głuchów Górny - Skarszyn - Godzieszowa - Siedlec - Pasikurowice - Cienin - Raków - Krzyżanowice - Różanka
Piątek, 24 czerwca 2022 Komentarze: 0
Dystans143.78 km
Czas05:47
Podjazdy1882 m
SprzętWilma
Vśrednia24.86 km/h
Vmax66.32 km/h
Tętnośr.147
Tętnomax175
Kalorie 3441 kcal
Temp.25.0 °C
Więcej danych
EPOregeneracja w najpiękniejszej formie! :) Po wczorajszym skrwawieniu, coś trzeba było zrobić z wolnym dniem, więc wypróbowałem nowe-stare połączenie PKP, czyli Wrocław-Świdnica remontowaną kilka lat linią kolejową. Dojazd do Sobótki przebiegł bardzo spoko i o 8:15 zacząłem zabawę. Najpierw rozgrzewka pod Tąpadła i później najnudniejszy odcinek, czyli teleportacja do Bielawy. Tam dwie drożdżówki i jazda! Podjazd pod Przełęcz Woliborską nieźle mnie umęczył - czuję, że czerwonych krwinek jakby mniej :p Kolejna przełęcz, czyli Jugowska weszła już duuużo łatwiej (bo od Jugowa jest łatwa :p ).

Zjazd do Pieszyc super, ale z powodu miejscami wysypanego piachu, momentami robiło mi się ciepło... Za to podjazd pod Przełęcz Walimską (no dobra, nie pod samą przełęcz, bo kilometr przed nią skręcałem w prawo) rozgrzał mnie już całkowicie :) Od skrętu na Modlęcin było już tylko w dół przez moją ulubioną wiochę, czyli Glinno :) Zaczynam coraz częściej myśleć o działeczce w tym miejscu. Czy nie super by było poranną kawkę spijać z takim widokiem?

Zjazd przez Michałkową do Lubachowa, jak zawsze spoko, choć raz było blisko, gdy z przeciwka wyskoczyło zdezelowane Audi... Nad Jeziorem Lubachowskim kompletne pustki - takie lubię je najbardziej! :)

Dalszy dojazd do Świdnicy szybko i sprawnie. Na dworcu melduję się ponad godzinę przed odjazdem pociągu, więc czemu by nie skoczyć w tym czasie do Sobótki i tam wsiąść w ten sam pociąg? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Były odcinki z wiatrem w dziób, gdzie zaczynałem żałować tego pomysłu, ale ostatecznie fajnie było dopiąć pętlę z drugiej strony Ślęży! :)

Trasa: Sobótka PKP - Strzegomiany - Będkowice - Sulistrowiczki - Przełęcz Tąpadła (384 m n.p.m.) - Tąpadła - Wiry - Jędrzejowice - Kiełczyn - Tuszyn - Włóki - Dzierżoniów - Bielawa - Jodłownik - Przełęcz Woliborska (722 m n.p.m.) - Wolibórz - Jugów - Przełęcz Jugowska (801 m n.p.m.) - Kamionki - Pieszyce - Rościszów - Modlęcin - Glinno - Michałkowa - Jezioro Bystrzyckie - Lubachów - Bystrzyca Górna - Burkatów - Bystrzyca Dolna - Świdnica - Jagodnik - Miłochów - Gogołów - Wirki - Wiry - Mysłaków - Sady - Górka - Sobótka PKP
Środa, 11 maja 2022 Komentarze: 0
Dystans105.38 km
Czas03:37
Podjazdy536 m
SprzętWilma
Vśrednia29.14 km/h
Vmax48.11 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax166
Kalorie 2115 kcal
Temp.25.0 °C
Więcej danych
Dzięki jednemu ze znajomych na Stravie przypomniałem sobie ostatnio o miejscowości o wdzięcznej nazwie Bagno. Leży ona za Obornikami Śląskimi, więc w mojej głowie zrodził się plan na popołudniową setkę. A że czas chwilowo mam, to czemu nie? :) Pogoda idealna (no może poza upierdliwym wiatrem), więc szybki powrót z pracy i jazda! Wylotówka z Wrocławia lekko przytkana, ale reszta dróg to rewelacja - w zasadzie zerowy ruch i tylko kilka odcinków gorszej jakości. Pełną radość z jazdy psuje jedno - ogromna ilość pyłków w powietrzu! Ja i rower dosłownie cali byliśmy nimi oklejeni. W oczach do teraz je czuję. Aż strach myśleć, co by było, jakbym był na któreś uczulony! :) Współczuję Wam drodzy alergicy!

Trasa: Różanka - Szewce - Paniowice - Kotowice - Raków - Uraz - Rościsławice - Wielka Lipa - Osolin - Bagno - Mikorzyce - Proszkowa - Gródek - Strupina - Skokowa - Brzeźno - Osolin - Wielka Lipa - Oborniki Śląskie - Siemianice - Wilkowa - Prusice - Świerzów - Kuraszków - Oborniki Śląskie - Golędzinów - Pęgów - Zajączków - Szewce - Różanka
Wtorek, 11 sierpnia 2020 Komentarze: 0
Dystans130.88 km
Czas04:41
Podjazdy860 m
SprzętWilma
Vśrednia27.95 km/h
Vmax52.56 km/h
Tętnośr.133
Tętnomax175
Kalorie 2946 kcal
Temp.23.0 °C
Więcej danych
Jeśli chodzi o MTB to faktycznie we Wrocławiu jest mało ciekawych miejscówek, natomiast pod kątem szosy to najlepsze z dużych miast, w których mieszkałem lub które poznałem. Dzisiejsza trasa to po prostu petarda! Prawie zerowy ruch na większości dróg, wąskie asfaltowe dróżki o bardzo dobrej nawierzchni. Cisza, spokój i piękne widoki. Kwintesencja jazdy na szosówce. Życzę sobie, abym miał czas żeby częściej powtarzać tę rundę :)

Na powyższym zdjęciu widać na przykład rewelacyjną drogę do miejscowości o wdzięcznej nazwie Bagno. Nie wiem kto im ją zafundował, ale chyba naprawdę musieli czymś zasłużyć ;) Oprócz lasów sporo było też ogromnych pól ciągnących się po horyzont.

Ten widoczek pewnie już kojarzycie, ale nadal mi się podoba, więc będę Was nim męczył o różnych porach roku :p

Dolny Śląsk to także kraina zamków i pałacyków, niestety wiele z nich popadło w kompletną ruinę.

Zmieniając temat - golenie klaty też jest obowiązkowe na szosie? ;)

Trasa: Różanka - Psary - Kryniczno - Rogoż - Szewce - Paniowice - Kotowice - Raków - Uraz - Lubnów - Oborniki Śląskie - Siemianice - Korea - Brzeźno - Skokowa - Strupina - Straża - Siodłkowice - Proszkowa - Mikorzyce - Bagno - Osolin - Wielka - Lipa - Oborniki Śląskie - Wilczyn - Kowale - Przecławice - Rzepotowice - Marcinowo - Trzebnica - Cerekwica - Czachowo - Radłów - Skotniki - Prababka (223 m n.p.m.) - Skotniki - Piersno - Boleścin - Krakowiany - Zaprężyn - Bierzyce - Łozina - Bąków - Bukowina - Pasikurowice - Cienin - Raków - Krzyżanowice - Różanka
Sobota, 25 lipca 2020 Komentarze: 2
Dystans100.01 km
Czas02:56
Podjazdy394 m
SprzętWilma
Vśrednia34.09 km/h
Vmax53.28 km/h
Tętnośr.157
Tętnomax193
Kalorie 2492 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Weekend w Zielonej, tym razem dla odmiany szosa i poszukiwanie ustawki w okolicy. Szybki search na fejsie i okazuje się, że w soboty jeździ Grupetto Zielona Góra, więc zabrałem się z nimi na "przejażdżkę" po mniej lub bardziej znanych mi drogach. W sumie prawie trzydzieści osób, początkowo tempo spokojne, ale z czasem zaczęło rosnąć, a ilość osób się zmniejszać ;) Na ostatnich kilometrach wcale nie było to grupetto :p Wstyd się przyznać, ale tuż przed rondem, na którym odbijałem do domu, odpuściłem korby... Ogólnie dystans wyszedł całkiem znośny i żeby nie było - nie dokręcałem do setki :)

Trasa: Racula - Jagodowa - Palmiarnia - Pomorskie - Stary Kisielin - Racula - Dżonków - Kiełpin - Ochla - Niwiska - Mirocin Dolny - Studzieniec - Nowa Sól - Otyń - Niedoradz - Czarna - Dąbrowa - Milsko - Zabór - Łaz - Droszków - Racula
Turysta Kategoria >100, Edge 520, Foto
Sobota, 13 maja 2017 Komentarze: 1
Dystans100.33 km
Czas03:28
Podjazdy562 m
SprzętWilma
Vśrednia28.94 km/h
Vmax52.00 km/h
Tętnośr.136
Tętnomax169
Kalorie 2022 kcal
Temp.21.6 °C
Więcej danych
CADavg: 89 rpm | Garmin Connect | Koszarowa - Kowale - Swojczyce - Wilczyce - Kiełczówek (error) - Kiełczów - Piecowice - Bielawa - Raków - Borowa - Smardzów - Nieciszów - Oleśnica - Jerkowice - Dobra - Dobrzeń - Jaksonowice - Węgrów - Krakowiany - Zaprężyn - Węgrów - Miłonowice - Cielętniki - Tarnowiec - Skotniki - Głuchów Górny - Czachowo - Radłów - Skotniki - Boleścin - Skarszyn - Łozina - Domaszczyn - Zakrzów - Koszarowa

Dzisiaj więcej czasu, więc wybrałem się pozwiedzać rejony na południowy wschód od DK98. Jednym słowem - nie warto! Niby mały ruch na drogach, ale asfalt w wielu miejscach tragiczny. No i do tego nuda... W Oleśnicy pokręciłem się trochę po centrum i łapiąc wiatr w plecy pomknąłem w kierunku Kocich Gór. Na tym odcinku znowu asfalt bardzo kiepski... Za to od Węgrowa tradycyjnie rewelacja. Hopki, super drogi i mnóstwo szosowców na nich. Na przyszłość zdecydowanie wolę kręcić pętle po Kocich niż bawić się w omijanie dziur w rejonie Oleśnicy :)
Poniedziałek, 21 września 2015 Komentarze: 2
Dystans118.85 km
Teren45.00 km
Czas04:35
Podjazdy458 m
SprzętLawinka
Vśrednia25.93 km/h
Vmax44.05 km/h
Temp.15.0 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | AON - Marki - Kanał Żerański - Nieporęt - Zegrze Południowe - Zegrze - Skubianka - Jachranka - Izbica - Dębe - Orzechowo - Kikoły - Pomiechówek - Bronisławka - Modlin Twierdza - Stocznia - Kępa Nowodworska - Łęczna - Rezerwat Ławice Kiełpińskie - Jabłonna - Kępa Tarchomińska - Żerań - Praga Północ - Utrata - AON

W zasadzie cały czas wzdłuż rzek. Najpierw był Kanał Żerański, później Narew i Wkra, a na koniec oczywiście Wisła. A jako wisienka na torcie - Twierdza Modlin. Zgodnie z zasadą, że obraz mówi więcej niż tysiąc słów od razu przechodzę do sedna.

Największe koszary w Europie, wybudowane na początku XIX wieku, mają prawie 2 km długości - mogły pomieścić 20 000 żołnierzy!


A tutaj prawie 30 kilometrów wału :)


Widoczki - bajka! Można by rozłożyć kocyk i leżeć do nocy :) No ale coż, trza było kręcić...


... zwłaszcza, że droga do domu daleka. W Jabłonnej konkretny popas i dalsze napieranie wzdłuż Wisły. Oj, ujechałem się dziś trochę :)


Środa, 2 września 2015 Komentarze: 7
Dystans124.08 km
Czas04:06
Podjazdy596 m
SprzętWilma
Vśrednia30.26 km/h
Vmax53.14 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Leśne - Fordon - Ostromecko - Dąbrowa Chełmińska - Unisław - Grzybno - Nawra - Chełmża - Ostaszewo - Łysomice - Toruń - Przysiek - Rozgarty - Górsk - Pędzewo - Zławieś Wielka - Toporzysko - Strzyżawa - Fordon - Inwalidów - Leśne

Toruń to mój ulubiony rowerowy kierunek, gdy mam wolny dzień w Bydgoszczy. Dziś wybrałem trochę okrężną drogę, bo przez Unisław i Chełmżę. W sumie nic specjalnego, widoki typowo kujawskie, brak większych górek, asfalt raczej spoko i dużo rowerówek wzdłuż dróg, które niestety nie zawsze nadają się do jazdy szosą. Ale jak się chce, to można!


Wody w Wiśle faktycznie mało, pojawiło się sporo piaszczystych wysepek.


A Toruń, jak to Toruń - lubię go! :) Pobujałem się po starówce, skutecznie obniżając średnią jazdy i przy okazji szukając spożywczego. Pod tym kątem w Poznaniu jest dużo łatwiej - żabka albo inna małpka jest na każdym rogu :p Gdy już się udało kupić loda i colę poopalałem się trochę na nabrzeżu. Lans musi być! (Klikać w panoramę!)







Droga powrotna to walka z wiatrem, ale myślałem, że będzie dużo trudniej. Noga jest, co potwierdza zgarnięcie KOM'a i worka medalików na Stravie. Do tego doszły cztery nowe gminy. Jutro kolejne... :)

Niedziela, 30 sierpnia 2015 Komentarze: 2
Dystans116.86 km
Czas03:37
Podjazdy529 m
Uczestnicy
SprzętWilma
Vśrednia32.31 km/h
Vmax53.14 km/h
Tętnośr.140
Tętnomax186
Kalorie 1731 kcal
Temp.30.0 °C
Więcej danych
Karolin - Biskupice - Pobiedziska - Lednogóra - Łubowo - Lednogóra - Komorowo - Sławno - Ujazd - Kiszkowo - Sroczyn - Krześlice - Wronczyn - Tuczno - Wierzonka - Kobylnica - Bogucin - Malta - Karolin

Objazd trasy Skoda Bike Challenge ze Zgrupką Luboń. Ruszam samotnie "starą piątką" licząc, że zostanę szybko dogoniony i wtedy złapię się grupy sport. Jak się później okazuje zgrupka ma jednak obsuwę na starcie i dochodzą mnie dopiero w Lednogórze, co pozwoliło zrobić mi godzinne rozruszanie na niskim tętnie, idealne po wczorajszym szarpanym treningu. Po złapaniu najmocniejszej ekipy prędkość wzrasta i to znacznie :) W zasadzie nie schodzimy poniżej 40 km/h. Mam sporo sił, więc zmiany daję długie i mocne :) Przed Kiszkowem łapiemy Wazę trenującego z fogtami. W Kiszkowie postój pod sklepem (trochę przydługi wg mnie), chwila rozkręcenia i laczek jednego gościa na drodze Wronczyn - Tuczno, co powoduje kolejny pit-stop. Nie wiem, kto wpadł na to, aby tamtędy puszczać wyścig szosowy. Dziura na dziurze...

Od Wierzonki znowu powolne rozkręcanie, aby w Kobylnicy spróbować ucieczki. Urywam się z Tomkiem i kolegą-triatlonistą. Idziemy w trupa, ciągle pod 50 km/h :) Kapie ze mnie, jakby przed chwilą ktoś wylał na mnie wiadro wody. Parę osób nas dochodzi, ale grupa kasuje ucieczkę dopiero, gy stanęliśmy na światłach. Gdyby nie to, była szansa na dojechanie do Malty w parę osób. A tak się wszystko wymieszało. Oj, dawno się tak nie ujechałem!

Dziś dla osłody słynna drabinka na Koziej Przełęczy. Sporo się o niej naczytałem, mnóstwo osób żegnało się na niej z życiem, a ja stwierdzam, że nie było tak źle. W sumie to nawet zbytnio się nią nie przejąłem :)


PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

88942.86

KILOMETRÓW NA BLOGU

23521.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.28 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

169d 20h 31m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt Deore XT M8000
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Jeszcze zbyt wcześnie, aby wydawać ostateczny werdykt, ale wydaje mi się, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę!

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (46/30 + 11/34)
  • Koła DT Swiss Gravel LN

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem.

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460