droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:70025.58 km (w terenie 22301.00 km; 31.85%)
Czas w ruchu:3188:11
Średnia prędkość:22.07 km/h
Maksymalna prędkość:77.40 km/h
Suma podjazdów:347086 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1554497 kcal
Liczba aktywności:1171
Średnio na aktywność:60.37 km i 2h 43m
Więcej statystyk
Sobota, 8 marca 2008 Komentarze: 3
Dystans33.11 km
Teren31.00 km
Czas01:46
SprzętLawinka
Vśrednia18.74 km/h
Vmax42.70 km/h
Więcej danych
Dom - Janikowo - Wierzenica - Mielno - Maruszka - Dziewicza Góra - Kicin - Dom

Wcale mnie nie zdziwiło, że po ubiegłotygodniowym sprincie (wcale nie mam na myśli jazdy na rowerze...) się przeziębiłem. Na szczęście dzisiaj poczułem się już trochę lepiej i powiedziałem sobie, że muszę się przejechać :)

Na początek musiałem dostać się jakoś do Wierzenicy. Oczywiście zrezygnowałem z asfaltów.


Tam miałem okazję zobaczyć zabytkowy drewniany kościół pw. św. Mikołaja.


Niestety przy jednej z polnych dróg znajduje się również coś takiego...


Kolejnym punktem mojej wycieczki było Mielno. Po drodze spotkałem kilku panów kręcących się po polu z wykrywaczami metalu. Tak mnie to zainteresowało, że postanowiłem chwilę z nimi porozmawiać. Niestety zdjęć nie mam, gdyż ich hobby jest ponoć nielegalne - okradają przecież nasze kochane państwo...
W tle widać było cel prawie każdej mojej wycieczki po Puszczy Zielonce.


W końcu udało mi się dotrzeć do Zielonki.


Tam czekała na mnie m.in. figurka Matki Bożej Leśnej.


Stamtąd było już bardzo blisko do pewnego, owianego legendą miejsca. Wg niej pewien niemiecki oficer oraz polska dziewczyna odebrali sobie życie w obliczu braku akceptacji ich związku. Wydarzenie to przypominają groby oraz drzewo-pomnik znajdujące się przy trakcie wiodącym do Dąbrówki Kościelnej.



Kolejnym interesującym punktem podczas dzisiejszego wyjazdu było głaz upamiętniający pożar Puszczy Zielonki z roku 1992.


W drodze na Dziewiczą Górę mijałem jeszcze kilka drzew będących pomnikami przyrody.


Czym byłby wyjazd bez fotki lawinki ;-)


A to już Dziewicza Góra.


Na koniec pokażę Wam jedyny znak, jaki może mnie zniechęcić do jazdy po lesie... ;-)


Jutro chyba zrobię powtórkę z rozrywki. Najbardziej w Puszczy Zielonce lubię to, że mogę dostać się do jej centrum prawie wyłącznie drogami gruntowymi. Asfalt - brzydal ;p
Poniedziałek, 25 lutego 2008 Komentarze: 2
Dystans31.76 km
Czas01:21
SprzętLawinka
Vśrednia23.53 km/h
Vmax45.90 km/h
Więcej danych
Dom - DS. Eskulap - Dom

Korzystając z okazji, że musiałem wieczorem podskoczyć na dyżur w redakcji gazety studenckiej Puls UM po drodze zrobiłem parę zdjęć, gdyż wziąłem się za "personifikację" bloga. Obiecuję, że to jeszcze nie koniec zmian ;-)
Dzisiaj kilometrów więcej niż zwykle, gdyż zapomniałem wziąć kluczy od domu z redakcji i musiałem po nie wracać. Skleroza nie boli... jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :)

Wiosennie... Kategoria Foto
Niedziela, 24 lutego 2008 Komentarze: 3
Dystans23.54 km
Czas01:02
SprzętLawinka
Vśrednia22.78 km/h
Vmax42.40 km/h
Więcej danych
Dom - DS. Eskulap - Dom

Po prostu pięknie! 15 st. C, słońce, wiatr dużo mniejszy niż przed kilkoma dniami.

Aż się wierzyć nie chce, że jeszcze trzy dni temu miałem okazję zrobić takie zdjęcie:


A zamiast roweru jeździłem na czymś takim:


Zaznaczam, że było to w Polsce. Mimo świetnej zabawy na nartach stwierdzam, że... wolę rower :) Niestety dzisiaj nie mam więcej czasu, a szkoda, gdyż chętnie przejechałbym się gdzieś dalej. A tak tylko do Stomatologicum...
Poniedziałek, 11 lutego 2008 Komentarze: 3
Dystans24.36 km
Czas01:09
SprzętLawinka
Vśrednia21.18 km/h
Vmax42.50 km/h
Więcej danych
Dom - Studium Wychowania Fizycznego - Dom

Najpierw spotykanie z koleżanką ("show time"...) a prosto od niej na trening unihoca. O dziwo nasz trener dzisiaj nie przyszedł (?!), ale poradziliśmy sobie bez niego - 1.5h grania, stałe składy, bez żadnych zmian, tylko dwie drużyny... Znowu nie będę mógł się jutro ruszyć... ;-)
Żeby nie było nudno poniżej fotka z któregoś treningu - ta rozmyta plama na pierwszym planie to ja ;p


A tu już cała drużyna w nowych strojach (trzeci od prawej u góry ;-)
Rusałka x2 Kategoria Foto
Piątek, 8 lutego 2008 Komentarze: 3
Dystans41.74 km
Teren10.00 km
Czas01:58
SprzętLawinka
Vśrednia21.22 km/h
Vmax47.60 km/h
Więcej danych
Dom - Park Sołacki - Jez. Rusałka (dwa okrążenia) - Park Sołacki - Stary Rynek - Cytadela - Malta - Dom

Dzisiaj przejażdżka mocno rekreacyjna: prawie brak wiatru, słońce, błoto zaczyna wysychać ;-) czyli idealne warunki do jazdy. Na początku planowałem pojechać na Strzeszynek, ale po drodze mi się odwidziało. Skończyłem na dwóch rundkach wokół Rusałki a jako, że jeszcze nie miałem ochoty wracać do domu pokręciłem się trochę po mieście. Więcej na zdjęciach:

Park Sołacki


Jez. Rusałka - Pomnik ku pamięci więzionych przez hitlerowców Poznaniaków


Jez. Rusałka - c.d.


Stary Rynek, Ratusz


Pomnik ku czci Żołnierzy Armii Krajowej


Cytadela - jeden z wielu cmentarzy


Cytadela - Avalanche zawsze gotowy do boju ;-)


Cytadela - znana chyba wszystkim "góreczka" przy amfiteatrze


Poznańska Katedra

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

113274.50

KILOMETRÓW NA BLOGU

29508.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.29 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

215d 05h 09m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT