rowerowe historie

daVe
Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2015

Dystans całkowity:246.12 km (w terenie 108.00 km; 43.88%)
Czas w ruchu:14:33
Średnia prędkość:21.31 km/h
Maksymalna prędkość:60.12 km/h
Suma podjazdów:1273 m
Maks. tętno maksymalne:176 (88 %)
Maks. tętno średnie:136 (68 %)
Suma kalorii:1768 kcal
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:49.22 km i 1h 49m
Więcej statystyk
Sobota, 28 lutego 2015 Komentarze: 0
Dystans64.77 km
Teren40.00 km
Czas02:57
Podjazdy430 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.96 km/h
Vmax41.97 km/h
Temp.5.5 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | Wawrzyniaka - Bukowska - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Ceradz Kościelny - Grądy Bytyńskie - Gaj Wielki - Ceradz Kościelny - Jankowice - Lusówko

Dziś odwiedziłem w domu kolegę Mariusza D. i sobie trochę pokręciliśmy ;]

Wtorek, 24 lutego 2015 Komentarze: 1
Czas01:00
SprzętChomik
Tętnośr.130
Tętnomax171
Kalorie 589 kcal
Więcej danych
HZ: 67% | FZ: 23% | PZ: 3%
Niedziela, 22 lutego 2015 Komentarze: 9
Dystans23.30 km
Teren23.00 km
Czas01:27
Uczestnicy
SprzętLawinka
Vśrednia16.07 km/h
Vmax35.65 km/h
Temp.6.0 °C
Więcej danych
Na szybko parę słów, reszta będzie ze zdjęciami :) W Wągrowcu pojawiliśmy się tylko we dwójkę (z Jackiem). Goggle, co jest z Wami?! W ramach objazdu 1,5 rundy i trochę kręcenia po okolicy. Tym razem nie chcieliśmy przespać ustawiania na starcie, dostaliśmy nawet miejsce w "sektorze". Jednak sam początek kiepsko mi idzie, zrobiło się tłoczno i nie chciałem przepychać się do przodu ryzykując glebę. W tym momencie Jacek był z 5-8 miejsc przede mną. Pierwsza runda to szukanie miejsca w szyku, od drugiej było już spokojniej jednak zacząłem gubić Jacka z oczu. W zasadzie cały wyścig przejechałem z Andrzejem Jackowskim. Po pierwszych przetasowaniach, na drugim okrążeniu siadłem mu na koło i jechałem aż do ścianki. Tam wyprzedziłem go na podbiegu i przez kilka kółek kontrolowałem sytuację. Na trzecim od końca lekko mnie ścięło i dałem się wyprzedzić. Nie na długo jednak - na ostatnim kółku na ściance znowu zaatakowałem i dowiozłem do mety prowadzenie :)

Co do samej trasy - rewelacja! Bardzo udany mix xc i cx. Początek to typowe xc - dużo zakrętów, w zasadzie ciągle góra-dół. Jedna przeszkoda do przeskoczenia, ostry zjazd i ścianka do wbiegnięcia (z każdym okrążeniem było coraz gorzej...). Dalej kawałek prostej na wyrównanie tętna po wdrapywaniu się z rowerem na plecach i parę nawrotów na stadionie pomieszanych z dwoma sekcjami schodów i kolejnymi "płotkami". Żałujcie, że Was nie było!

Wynik? Spoko. Niby gorzej, niż w Skokach, ale od tamtego czasu nie byłem na zewnątrz na rowerze ani razu. I tak dobrze, że dałem radę po urlopie na nartach. Teraz trzeba dobrze przepracować najbliższe dwa tygodnie bo na TKKF-ie będę bronił 5-ego miejsca w generalce :) 3mać kciuki!

Czas: 1:00:10,02 (10 okrążeń)
Elita: 8/13 (2 DNF)
Elita+Masters: 18/41 (3 DNF)
DST: 17,30 km
AVG: 17,25 km/h
Vmax: 35,65 km/h
CADavg: 71 rpm

Goggle Pro Active Eyewear STATS
JPbike - 7 Masters - 0:57:31,81 (10 okrążeń)
daVe - 8 Elita - 1:00:10,02 (10 okrążeń)

Zdjęć tym razem dużo mniej (foto by: Ewa Piastanowicz)


Za to jedno w gazecie :p
Środa, 11 lutego 2015 Komentarze: 2
Czas01:00
SprzętChomik
Tętnośr.136
Tętnomax176
Kalorie 636 kcal
Więcej danych
HZ: 61% | FZ: 31% | PZ: 4%
Poniedziałek, 9 lutego 2015 Komentarze: 0
Czas01:00
SprzętChomik
Tętnośr.124
Tętnomax146
Kalorie 543 kcal
Więcej danych
HZ: 78% | FZ: 15% | PZ: 0%

Włączam tv, akurat leci Terminator 3 - może być. Zaczynam się szykować, wsiadam na rower i... reklama.
Zanim się skończyła, miałem za sobą 15 minutową rozgrzewkę - masakra :)
Niedziela, 8 lutego 2015 Komentarze: 5
Dystans33.02 km
Teren30.00 km
Czas02:03
Podjazdy118 m
Uczestnicy
SprzętLawinka
Vśrednia16.11 km/h
Vmax33.70 km/h
Temp.1.0 °C
Więcej danych
Jechać, nie jechać - miałem problem z podjęciem decyzji. Na szczęście fejsbuk pomógł i pojechaliśmy! Do Skoków zabrałem się razem z Jackiem. Tam szybkie rozpakowanie samochodu, jeszcze szybsze załatwienie spraw w biurze i rozgrzewka. Gdy my wyjeżdżaliśmy z parkingu akurat wjeżdżali na niego Asia i Marcin. Będzie wesoło! :)

Początkowo kręcimy poza trasą, ale gdy Marcin się wyszykował zaczęliśmy poznawać właściwą rundę. Trwało to tak długo, że przegapiliśmy ustawianie w sektorach. O tym za chwilę w formie fotorelacji. Na początek jednak moja ulubiona fotka z tych zawodów - krótka sekcja biegowa :) Szkoda, że tylko jedna - brakowało mi trochę tego typu "urozmaiceń". (foto by: JoannaZygmunta)


Tak jak wspomniałem, startowaliśmy z samego końca, dosłownie. Biorąc pod uwagę, że było mało miejsca na wyprzedzanie nie wróżyło to dobrego wyniku... Była to nasza wina - tym razem zaspaliśmy :) (foto by: Hania Marczak)


To co straciliśmy trzeba było jak najszybciej nadrobić. Lewa wolna, prawa wolna, lewa wolna.... Tak kilka razy i można było zacząć jechać "swoje". Dokręcałem gdzie się tylko dało. Niestety zakręty należało brać bardzo asekuracyjnie - chyba najwięcej zyskałem mocno deptając tuż po wyjściu z zakrętów (foto by: JoannaZygmunta)


W zasadzie przez cały czas Jacek był w zasięgu mojego wzroku. Pod koniec już tylko na krętych nawrotach, ale i tak dawało mi to niezłego kopa! (foto by: Hania Marczak)


Mniej więcej w połowie wyścigu nastąpiło załamanie pogody. Zerwał się wiatr i zaczęło sypać śniegiem. Okulary momentalnie zaparowały, więc po chwili wylądowały w kieszonce. Trasa z każdym kolejnym okrążeniem robiła się coraz bardziej śliska...
(foto by: Skrzy Mi Foto)


Szczęśliwie uniknąłem gleby, choć wiele razy byłem blisko. W paru miejscach był taki lód, że celowo zjeżdżałem z utartej ścieżki. Marcin nieprzyjemnie wyglębił mniej więcej w połowie zabawy, Jacek (i nie tylko on) wywinął orła na lini mety. Pościgi kilkukrotnie gubiłem po wywrotce mnie ścigających ;) Mi szczęście sprzyjało tego dnia :) (foto by: Rafał Stasik)


Szkoda tylko przespanego startu. Wynik mógł być o kilka oczek lepszy! Trasa dość łatwa, gdyby nie śnieg i lód byłby ogień ;)
W zasadzie cały czas płasko między drzewami. W sam raz na rozpoczęcie sezonu! :) (foto by: Rafał Stasik)


Kolejność na mecie jak na zdjęciu. Do Jacka straciłem 63,5 sekundy. Muszę jeszcze trochę popracować!
Do zobaczenia na kolejnej edycji w Wągrowcu! (foto by: JoannaZygmunta)


Czas: 1:02:41,62 (10 okrążeń)
Elita: 6/12 (3 DNF)
Elita+Masters: 18/38 (3 DNF)
DST: 19,49 km
AVG: 18,66 km/h
Vmax: 33,70 km/h

Goggle Pro Active Eyewear STATS
JPbike - 12 Masters - 1:01:38,11 (10 okrążeń)
daVe - 6 Elita - 1:02:41,62 (10 okrążeń)
z3waza - 35 Masters - 1:06:20,58 (8 okrążeń)

PS Sorry za ilość zdjęć, ale chyba jeszcze z żadnych zawodów nie miałem tylu, więc musiałem kilka wstawić :p

Sobota, 7 lutego 2015 Komentarze: 0
Dystans23.91 km
Teren10.00 km
Czas01:07
Podjazdy144 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.41 km/h
Vmax37.08 km/h
Temp.1.0 °C
Więcej danych
CADavg: 80 rpm | Karolin - Malta - Zieliniec - Ziemowita - Malta - Karolin

Takie krótkie przewietrzenie z poszukiwaniem trasy XC w okolicach Stawu Olszak. Coś tam znalazłem, ale w takich warunkach (śnieg) nie dało się tam jeździć, więc pojechałem poślizgać się gdzie indziej ;]

Niedziela, 1 lutego 2015 Komentarze: 0
Dystans101.12 km
Teren5.00 km
Czas03:59
Podjazdy581 m
SprzętLawinka
Vśrednia25.39 km/h
Vmax60.12 km/h
Temp.1.0 °C
Więcej danych
CADavg: ?? rpm | Wawrzyniaka - Miodowa - Luboń - Puszczykowo - Mosina - Dymaczewo - Witobel - Stęszew - Trzcielin - Dopiewo - Palędzie - Dąbrówka - Zakrzewo - Lusowo - Sady - Kiekrz - Złotniki - Suchy Las - Obornicka - Karolin

Dla odmiany w sobotę też zabalowaliśmy i znowu miałem chwile słabości w łóżku - iść, czy nie iść? Poszedłem! W pierwszym momencie na Miodowej jesteśmy tylko we dwójkę z Krzychem K. O co chodzi? Poczekaliśmy jeszcze parę minut na spóźnialskich, ale mimo wszystko nie uzbierało nas się tylu, co zawsze - ruszaliśmy chyba w ósemkę. W planie były asfalty, ale ze względu na wiatr i małą ilość osób uciekliśmy w teren. Przynajmniej początkowo, bo okazało się nadal bardzo błotniście, więc ostatecznie zostaliśmy przy pierwszej wersji, czyli standardowej asfaltowej rundzie. W Mosinie jeszcze parę telefonów i czekamy na spóźnialskich na Pożegowskiej, którą z nudów wjechaliśmy trzy razy. Dalej była równa jazda w tlenie. W Zakrzewie mam już dość, ale nie odbijam na Poznań, tylko jadę dalej. W Kiekrzu nawet trochę odżywam. Mimo spokojnego tempa jestem nieźle ujechany, cztery godziny snu zrobiły swoje. Samotny dojazd od Ronda Obornickiego do Kozich to istna mordęga... Ale dałem radę! :) (foto by: Rybczyński Team)

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

90483.88

KILOMETRÓW NA BLOGU

24183.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.30 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

172d 13h 35m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (32T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Po prawie 10 tys. kilometrów szutrów i tragicznych asfaltów mogę stwierdzić, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :)

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem.

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460