rowerowe historie

daVe
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2009

Dystans całkowity:822.35 km (w terenie 170.00 km; 20.67%)
Czas w ruchu:33:42
Średnia prędkość:24.40 km/h
Maksymalna prędkość:66.00 km/h
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:41.12 km i 1h 41m
Więcej statystyk
Wtorek, 30 czerwca 2009 Komentarze: 0
Dystans26.02 km
Teren15.00 km
Czas01:05
SprzętLawinka
Vśrednia24.02 km/h
Vmax42.10 km/h
Temp.30.0 °C
Więcej danych
Dom - Malta - Antoninek - Malta - Dom

Miałem dziś nie jeździć, ale zadzwonił Piotr i nie potrafiłem odmówić ;) Spotkaliśmy się nad Maltą. Tam trochę kręcenia po okolicznych lasach i powrót do domu. Duchota nie do zniesienia... Dosłownie lało się za mnie jak nie wiem po jakiej ulewie...
Poniedziałek, 29 czerwca 2009 Komentarze: 6
Dystans24.78 km
Czas01:13
SprzętLawinka
Vśrednia20.37 km/h
Vmax36.40 km/h
Temp.25.0 °C
Więcej danych
Dom - Szpital ul. Długa - KiZ Toksykologii - "dziadek" - Dom

Najpierw zawieźć papierki związane z praktykami, później lody, odbiór indeksów i wizyta u "dziadka". Taaa... też stwierdził, że coś mi strzela ;) Na razie nie ma czasu, więc sam się pobawię w rozkręcanie podejrzanych miejsc... Na pierwszy ogień idą stery i pedały.
Niedziela, 28 czerwca 2009 Komentarze: 1
Dystans48.36 km
Teren5.00 km
Czas02:01
SprzętLawinka
Vśrednia23.98 km/h
Vmax47.30 km/h
Temp.24.0 °C
Więcej danych
Dom - Malta - Szczepankowo - Malta - Eskulap - Dom

Najpierw spokojnie do Piotra. Tam był już Duda, chwilę posiedzieliśmy i w trójkę poturlaliśmy się w kierunku Malty. Piotr wrócił do domu a ja z Mariuszem pojechałem jeszcze złożyć życzenia Parysowi :)
Sobota, 27 czerwca 2009 Komentarze: 1
Dystans86.64 km
Teren35.00 km
Czas03:54
SprzętLawinka
Vśrednia22.22 km/h
Vmax66.00 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Dom - Luboń - Puszczykowo - Jeziory - J. Góreckie - J. Skrzynka - J. Kociołek - J. Budzyńskie - Osowa Góra - Mosina - Puszczykowo - Luboń - Stary Rynek - Cytadela - Dom

Wpis na blogu u Dudy

Z racji nieobecności naszego WPN-owskiego Przewodnika PikukuRidera to ja miałem dzisiaj przewodzić po Wielkopolskim Parku Narodowym. Zawsze jeździłem tam ze wspomnianym Przewodnikiem, więc był to dla mnie sprawdzian umiejętności... czytania mapy, którą dzięki Bogu wziąłem z domu ;p
Errorów nawigacyjnych było w cholerę, ale i tak było fajnie. W sumie to staraliśmy się cały czas trzymać czerwonego szlaku. I tak zaliczyliśmy grajzerówkę, jeziora: Góreckie, Skrzynka, Kociołek, Budzyńskie (?!), stację PKP Osowa Góra, nawet kawałek linią kolejową nr 361 łaziliśmy ;p Piknik emerytów też udało nam się zaliczyć, jednak zostaliśmy delikatnie wyproszeni ;) Może to i dobrze o nas świadczy ;)

Gdzieś tam w WPN-ie wykulało mi równe 11 kkm na Lawince... Jak to szybko zleciało... :)


A tutaj razem z Dudą na plaży z widokiem na Wyspę Zamkową (a co - trafiliśmy ;p )
Piątek, 26 czerwca 2009 Komentarze: 2
Dystans39.96 km
Teren5.00 km
Czas02:00
SprzętLawinka
Vśrednia19.98 km/h
Vmax51.00 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Dom - Malta - Stary Rynek - [Masa Krytyczna] - Stary Rynek - Cytadela - Dom

Dawno nie byłem na Poznańskiej Masie Krytycznej. Jako, że znalazłem chwilę wolnego czasu wpadłem zobaczyć co się tam będzie dzisiaj działo.


Początek standardowy, baloniki i te sprawy.


Jednak to koniec standardów. Ostatnio czytałem, że jaśnie nam panujący prezydent Grobelny wpadł na pomysł "oczyszczania" ulic, chyba również z rowerzystów (link do artykułu). Tym oto sposobem zgromadzenie o nazwie Poznańska Masa Krytyczna musiało poruszać się pieszo... To się nazywa Masa Rowerowa...


Pospacerowaliśmy sobie po Starym Mieście, kończąc imprezę przy pomniku Starego Marycha. Oficjalnie... Hehehe...
Masa się skończyła a my całą grupą pojechaliśmy na wycieczkę po Poznaniu ;p


Ooo - nawet ja się załapałem na zdjęcie w trakcie tej wycieczki ;)


Nie ma to jak jazda grupą po mieście - prawie jak na masie krytycznej ;)


Jazdę po mieście skończyliśmy na Starym Rynku i już samotnie śmignąłem polatać po Cytadeli. Niestety, straszne błoto tam...

//edit
Jeszcze przed rozpoczęciem pieszej wędrówki po Starym Mieście udzieliłem krótkiego wywiadu pewnej miłej pani.
Rozmawialiśmy o idei Masy, poznańskich kierowcach a przede wszystkich o rowerzystach.
Tutaj link do artykułu autorstwa black.coctail: moje miasto, mmpoznan.pl
A teraz jego treść:


Masa Krytyczna zamiast pojechać... poszła
To nie pomyłka. Poznaniacy, którzy przyszli na spotkanie obywającej się co miesiąc Masy Krytycznej usłyszeli, że na swoich rowerach jechać nie mogą...
Masa Krytyczna to cykliczny przejazd rowerzystów i rowerzystek ulicami Poznania. Celem spotkań, które odbywają się w każdy ostatni piątek miesiąca jest zwrócenie uwagi kierowców i mieszkańców miasta na rowerzystów.
- W Poznaniu Masa Krytyczna toczy się ulicami już od pięciu lat – mówi Kamila Sapikowska, organizatorka Poznańskiej Masy Krytycznej. - Lada chwila będziemy obchodzić urodziny naszej akcji, która odbywa się w całej Polsce, we wszystkich większych miastach ale również na świecie. Cała idea tej akcji wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie odbyła się po raz pierwszy w 1992 roku.
Mimo budowania nowych ścieżek rowerowych w mieście i stwarzania rowerzystom nowych miejsc do bezpiecznej jazdy, na drogach wciąż cykliści traktowani są jako mniej ważni członkowie ruchu drogowego. A przecież mają do poruszania się po drogach pełne prawo.
- Tymi spotkaniami chcemy „odczarować ulice”, ale także odczarowywać ludzi, którzy trochę boją się jeździć ulicami. – mówi Kamila Sapikowska. - Wcale się temu nie dziwię - natężenie ruchu w Poznaniu jest dosyć duże, nawet na typowych miejskich ulicach. Oczywiście jest coraz lepiej – powstają nowe drogi rowerowe, ale kierowcom daleko jeszcze do zaakceptowania faktu, że rowerzyści są pełnoprawnymi użytkownikami, użytkowniczkami dróg. Ja określam to hasłem "każda droga jest moją ścieżką" – czyli mam prawo czuć się bezpiecznie wyjeżdżając na ulice Poznania.
Piątkowa Masa Krytyczna była akcją wyjątkową. Dlaczego? Prawnicy Urzędu Miasta uznali, że rowerzyści jadący na rowerach nie mogą brać udział w demonstracji. Dlatego Masa Krytyczna nie jest przez nich traktowana jako demonstracja, ale jako... impreza masowa.
- Jeśli chcemy żeby Masa była traktowana jako zgromadzenie – musimy iść, ponieważ w przepisach prawnych jest mowa o przejściu, a nie przejechaniu takiej demonstracji. Zwróciliśmy się już do jednej z organizacji, która pomoże nam zinterpretować opinię wydaną przez biuro prawne Urzędu Miasta Poznania jest zgodna z prawem. Dlatego dzisiaj... idziemy z rowerami.
Mimo tego dziwnego przebiegu akcji, zebrani na Starym Rynku rowerzyści i rowerzystki nie zniechęcili się do zamanifestowania swojej miejskiej obecności.
- Po raz pierwszy na Masie byłem rok temu – mówi Dawid Brudnicki. – Takie spotkanie jest świetną okazją, aby pokazać mieszkańcom Poznania, że jednak są wśród nas osoby na rowerach i że rowerzyści także chcą korzystać z ulic. Jest to także przeciwstawienie się agresji kierowców, z którą spotykamy się na co dzień. Są wśród nas najzwyklejsi rowerzyści jeżdżący po bułki, czy na zajęcia, kurierzy – dla których rower jest narzędziem pracy oraz zawodnicy. Chyba każdy z nas, jadąc rowerem miał niebezpieczne sytuacje na ulicy. Znam przypadki, kiedy kończyło się to nawet pobytem w szpitalu. Chcemy pokazać, że my też tworzymy siłę.

Zostałem nawet upolowany ;) (foto by: K.Mucha)
Czwartek, 25 czerwca 2009 Komentarze: 1
Dystans65.43 km
Teren35.00 km
Czas03:13
SprzętLawinka
Vśrednia20.34 km/h
Vmax49.70 km/h
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Dom - KiZ Toksykologii - Dom - Kliny - Zielonka - Kamińsko - Potasze - Kliny - Dom

Najpierw na toksykologię w ramach akcji zbierania autografów moich profesorów... Później prosto po Sergio i już razem do Roberta. W planie mieliśmy kręcenie po Puszczy Zielonce. Zrealizowaliśmy go w 100%. Było błoto, deszcz, słońce, jeziorka, parę zjazdów, podjazdów, piknik, Żywiec, errory nawigacyjne, pęknięta guma ;p , grill i burza na koniec :) Jak tylko zaczną mi się prawdziwe wakacje to mogę częściej z nimi jeździć na takie 10-cio godzinne wyprawy ;)
Wtorek, 23 czerwca 2009 Komentarze: 1
Dystans20.41 km
Czas00:50
SprzętLawinka
Vśrednia24.49 km/h
Vmax46.50 km/h
Temp.24.0 °C
Więcej danych
Dom - Coll. Maius - Makro - Dom

Do DSS rozpatrzyć trzy wnioski o zapomogę. Później przypadkowe spotkanie z drabem i jako, że jechał w moją stronę potowarzyszyłem mu w kurierowaniu.
Poniedziałek, 22 czerwca 2009 Komentarze: 0
Dystans45.27 km
Czas01:43
SprzętLawinka
Vśrednia26.37 km/h
Vmax47.30 km/h
Temp.18.0 °C
Więcej danych
Dom - Luboń - Dom

Do Lubonia odebrać paczkę czekającą na mnie w sklepie spożywczym ;p
W końcu jutro Dzień Ojca i trzeba było coś kupić ;)
Poniedziałek, 22 czerwca 2009 Komentarze: 0
Dystans19.95 km
Czas00:47
SprzętLawinka
Vśrednia25.47 km/h
Vmax42.80 km/h
Temp.20.0 °C
Więcej danych
Dom - Coll. Marii Magdaleny - Cytadela - Dom

Zabawy z indeksami + bezcelowego bujania się po mieście ciąg dalszy.
Środa, 17 czerwca 2009 Komentarze: 3
Dystans38.82 km
Teren5.00 km
Czas01:32
SprzętLawinka
Vśrednia25.32 km/h
Vmax63.00 km/h
Temp.18.0 °C
Więcej danych
Dom - Centrum - Cytadela - Czerwonak - Kicin - Dom

Najpierw kilka spraw "indeksowych" na mieście. Przejeżdżając przez Stary Rynek miałem mały "wypadek" ;p Otóż jadę sobie spokojnie, dookoła mnie gołębie, jeden z nich stał na mojej drodze. Nauczony, że one zawsze odlatują nie przejmowałem się nim zbytnio. Ten jednak był jakiś zamulony bo poderwał się zbyt późno i dostał przednim kołem po skrzydle :| Na szczęście przeżył - poleciał dalej :)
Pokręciłem się jeszcze po mieście, załatwiłem co miałem załatwić, wpadłem na jedno kółko na Cytadeli i pojechałem do domu. Tuż przed skrętem na osiedle wyprzedziła mnie ciężarówka, a że nie jechała za szybko puściłem się z nią. Tak oto wylądowałem w Czerwonaku wykręcając naprawdę niezłego Vmaxa :) Szkoda tylko, że ciężarówka nie jechała szybciej bo mógłby paść rekord ;)

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach MTB. Wyszukuję nietypowe kategorie, w których walczę o zwycięstwo, jednak ostatnio częściej wybieram "kolarstwo romantyczne". Na co dzień lycrę zamieniam na wojskowy mundur.

85305.66

KILOMETRÓW NA BLOGU

22330.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.21 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

163d 12h 06m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt Deore XT M8000
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Jeszcze zbyt wcześnie, aby wydawać ostateczny werdykt, ale wydaje mi się, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę!

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (46/30 + 11/34)
  • Koła DT Swiss Gravel LN

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem. Nawet dziecko w foteliku wozi!

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. W sam raz na moją nadwagę ;) Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460