Dolomiti quattro, Passo Giau
Kategoria > 50, 2026 Dolomiti, Edge 1040, Foto, MOUNTAINS are calling!
Niedziela, 21 czerwca 2026
Komentarze: 0
Vśrednia13.82 km/h
Vmax72.36 km/h
Tętnośr.124
Tętnomax160
Kalorie 2906 kcal
Temp.29.0 °C
Connect | Wczoraj bike day, dziś sportful dolomiti race :) Zupełnie nieplanowane, ale przynajmniej mieliśmy kilka kilometrów bez aut. Kawałek nawet się załapałem z główną grupą, ale musiałem deptać z moimi tobołkami pod 400 W, więc szybko odpuściłem ;) Cel na dziś to kolejna słynna przełęcz - Passo di Giau.


Jak widać jest celem wielu wyścigów kolarskich :)

Podjechana przeze mnie dość mocno, nie jednej osobie krwi napsułem wyprzedzając szosy za kilkadziesiąt tysięcy obładowanym aluminiowym gravelem :D

U góry relaks, ale też nieprzyjemna sytuacja, ponieważ w masywie La Gusella doszło tego dnia do śmiertelnego wypadku wspinaczkowego i byliśmy świadkami akcji ratunkowej.
Zjazd do Cortiny d’Ampezzo to kwintesencja kolarstwa szosowego, szkoda tylko, że byłem hamowany przez jakąś zdezelowaną beemkę :(



Jak widać jest celem wielu wyścigów kolarskich :)

Podjechana przeze mnie dość mocno, nie jednej osobie krwi napsułem wyprzedzając szosy za kilkadziesiąt tysięcy obładowanym aluminiowym gravelem :D

U góry relaks, ale też nieprzyjemna sytuacja, ponieważ w masywie La Gusella doszło tego dnia do śmiertelnego wypadku wspinaczkowego i byliśmy świadkami akcji ratunkowej.
Zjazd do Cortiny d’Ampezzo to kwintesencja kolarstwa szosowego, szkoda tylko, że byłem hamowany przez jakąś zdezelowaną beemkę :(









Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.