droga jest celem

Wpisy archiwalne w kategorii

Foto

Dystans całkowity:73614.92 km (w terenie 22902.00 km; 31.11%)
Czas w ruchu:3346:52
Średnia prędkość:22.10 km/h
Maksymalna prędkość:77.40 km/h
Suma podjazdów:373007 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:188 (102 %)
Suma kalorii:1652512 kcal
Liczba aktywności:1216
Średnio na aktywność:61.09 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Środa, 28 października 2020 Komentarze: 1
Dystans97.87 km
Czas04:40
Podjazdy219 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.97 km/h
Więcej danych
Praca, pracą, ale jak tylko się da - myk w góry! :)
Wtorek, 13 października 2020 Komentarze: 2
Dystans144.29 km
Czas06:33
Podjazdy368 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.03 km/h
Więcej danych
W pracy brak perspektyw na jakąkolwiek poprawę sytuacji, więc na osłodę pocztówka z Rudaw Janowickich :)
Środa, 30 września 2020 Komentarze: 2
Dystans65.13 km
Czas03:06
Podjazdy140 m
SprzętLawinka
Vśrednia21.01 km/h
Więcej danych
Zbieranina dojazdów do pracy, ostatnie dni normalności...
Niedziela, 20 września 2020 Komentarze: 1
Dystans52.06 km
Teren50.00 km
Czas03:09
Podjazdy773 m
SprzętChińczyk
Vśrednia16.53 km/h
Vmax42.48 km/h
Tętnośr.139
Tętnomax176
Kalorie 1695 kcal
Temp.18.0 °C
Więcej danych
Powtórka z dnia wczorajszego, czyli eksplorowanie zielonkowych singli, które powstały, od kiedy wyprowadziłem się z Poznania. Mega fajna sprawa... tylko momentami mam za małe cojones ;)

Czwartek, 17 września 2020 Komentarze: 1
Dystans47.75 km
Czas05:30
Podjazdy106 m
SprzętLawinka
Vśrednia8.68 km/h
Kalorie 1220 kcal
Więcej danych
Tydzień pracy krótszy niż zwykle i z dodatkowymi atrakcjami :)
Wtorek, 15 września 2020 Komentarze: 2
Dystans75.93 km
Teren75.00 km
Czas04:37
Podjazdy1269 m
SprzętChińczyk
Vśrednia16.45 km/h
Vmax40.32 km/h
Tętnośr.147
Tętnomax177
Kalorie 2814 kcal
Temp.20.0 °C
Więcej danych
Będzie po kolei, póki jeszcze coś pamiętam ;)

- Kłodzka niebieska - poza pięknymi widoczkami na początku to reszta tak sobie; sporo luźnej nawierzchni; do tego ja nie rozjeżdżony, więc frajdy niewiele; na końcówce wyręb lasu - ominąłem "barierki" i pojechałem sprawdzić, czy drwale akurat przerwy śniadaniowej nie mają - nie mieli - pogadałem z nimi i niestety musiałem cofnąć się do objazdu - nie wpuścili mnie, bo cały singiel był zawalony drzewami

- Łaszczowa niebieska -  bardzo dużo agrafek - początkowe bandy raczej słabe, później jest coraz lepiej, ale ja i tak nie umiem po nich jeździć :p mimo wszystko zaczynam łapać flow, pojawiają się małe hopy, na których można sobie fajnie pofruwać; podoba mi się :) wisienka na torcie to widok na Bardo w okolicach obrywu skalnego - miazga!!!

- Łaszczowa czerwona - hehe, kolega z pracy mówił, że prawie na niej umarł - kompletnie go nie rozumiem ;) coś pięknego! o ile ktoś lubi podjazdy :p na oko ze 4 km tak koło 8-10% - zdecydowanie jest co robić! :D

- Kłodzka czerwona - widokowo i bardzo płynnie; odcinek przez buczynowy las z mega bananem na twarzy - sporo niewielkich hopek, momentami dość wąsko i odgłos trzaskających pod kołami bukwi - z chęcią to powtórzę przy najbliższej okazji :)

- Chwalisław czerwona - tak się kiedyś jeździło po górach! nie jakieś tam sztucznie wyciosane przez las single, tylko naturalna ścieżka z pięknymi widokami i dzikimi zaroślami wokół; nawet dwa niewielkie rockgardeny były!, oj polubiłem i to bardzo!

- Złota czerwona - w sumie to mogłoby jej nie być ;) plus za widoczki z dojazdówki do parkingu na Przełęczy Jaworowej

- Orłowiec czerwona - albo singiel jest taki fajny, albo ja nauczyłem się to jeździć ;) największa frajda z całego wyjazdu (jeśli chodzi o doznania zjazdowe)

- Orłowiec niebieska - jak to na podjazdowym singlu/dojazdówce ;) żele się przydały :p bardzo fajny swojski początek z konikami w roli głównej; po drodze tablica pamiątkowa Mariana Bublewicza, jeden fragment rozkopany przez drwali, ale spokojnie dało się przejść obok

- Złota niebieska - kolejny singiel, którego mogłoby nie być... dużo luźnych kamieni i jakieś takie znużenie się pojawiło

- Chwalisław niebieska - widoki i bardzo naturalny przebieg - ogromne WOW!!! zakochałem się i na pewno na nią wrócę :)

Na koniec parę słów podsumowania. Pętla Chwalisław idealna na początek, np. dla żony, aby zobaczyła, z czym to się je, a do tego miażdży widoczkami i naturalnym przebiegiem :) Zjazd Orłowcem, daje sporo frajdy, jak już się wie, co i jak. Ogólnie to duże brawa za inicjatywę. Nie raz dziwiłem się, że "komuś się chciało". To tak mało popularne w naszym kraju... Były momenty znużenia i wypatrywania końca zakrętów, ale mimo to do domu wracałem mocno naładowany endorfinami. Dobra robota Singletrack Glacensis!!!

Środa, 9 września 2020 Komentarze: 0
Dystans86.95 km
Teren5.00 km
Czas03:56
Podjazdy206 m
SprzętLawinka
Vśrednia22.11 km/h
Kalorie 2233 kcal
Więcej danych
Tydzień zakończony gwoździem z czasów bitwy pod Grunwaldem ;)



Rodzinnie Kategoria Edge 520, Foto
Niedziela, 23 sierpnia 2020 Komentarze: 0
Dystans15.92 km
Teren15.00 km
Czas01:04
Podjazdy 12 m
SprzętLawinka
Vśrednia14.93 km/h
Vmax23.40 km/h
Kalorie 382 kcal
Temp.25.0 °C
Więcej danych
Patrząc na zdjęcie, to Laura chyba się trochę nudziła :D

Sobota, 22 sierpnia 2020 Komentarze: 2
Dystans83.77 km
Czas02:49
Podjazdy542 m
SprzętWilma
Vśrednia29.74 km/h
Vmax61.92 km/h
Tętnośr.148
Tętnomax185
Kalorie 2187 kcal
Temp.21.0 °C
Więcej danych
Kolejny już wyjazd do Ikei połączony z rundką wokół Ślęży. Wyjazd z domu o 6:00, żeby zdążyć zanim jeszcze się tłoczno zrobi w sklepie, a do tego przynajmniej przy znośnej temperaturze. Dojazd do Tąpadeł znanymi drogami, za to powrót poznając nowe asfalty. Choć tak naprawdę to odcinek między Rogowem Sobóckim a miejscowością Ręków nie powinien zasługiwać na miano asfaltu ;)

Tym razem spotkałem parę osób na szosufkach, kilka nawet wyprzedziłem :p

A wiecie co jest najgorsze? W trakcie tradycyjnych szosowych rozmyślań zdałem sobie sprawę, że już niedługo skończą się upały, skończy się jeżdżenie na krótko... Znowu jesień i zima... Brrrr... :(

Trasa: Tyniec Mały - Żerniki Małe - Krzyżowice - Żurawice - Solna - Ręków - Nasławice - Księginice Małe - Przemiłów - Sulistrowice - Sulistrowiczki - Przełęcz Tąpadła - Sady - Chwałków - Sobótka - Strzegomiany - Sulistrowice - Księginice Małe - Przezdrowice - Kunów - Strachów - Żerzuszyce - Rogów Sobócki - Michałowice - Stary Zamek - Ręków - Solna - Wierzbice - Królikowice - Racławice Wielkie - Żerniki Małe - Tyniec Mały
Niedziela, 16 sierpnia 2020 Komentarze: 0
Dystans10.15 km
Czas00:44
Podjazdy 30 m
SprzętLawinka
Vśrednia13.84 km/h
Vmax30.60 km/h
Tętnośr.127
Tętnomax163
Kalorie 444 kcal
Więcej danych
Prawie całą familią po okolicznych rowerówkach.

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

117001.78

KILOMETRÓW NA BLOGU

30144.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.30 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

222d 01h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

GREY

Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.

  • Canyon Grizl AL
  • Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Hutchinson Caracal Race 45

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

FURIOUS

Wół roboczy złożony z części, które zostały po połamanym Grizzlu.

  • Accent Furious Pro
  • Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony CST Overton 40C

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.

  • Canyon Grizl Al
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła BW SuperLite 40
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

WILMA

Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460

LAWINKA

Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT