Niektórzy pytają nas, dlaczego po raz kolejny tam pojechaliśmy. Spójrzcie na trzy fotopstryki, które pokazują, dlaczego jest to świetne miejsce na wakacyjny odpoczynek! :)
Jeszcze jakieś pytania?! ;)
Najprawdopodobniej ostatni pobyt na jednej z północnofryzyjskich wysepek, gdyż nasi przyjaciele planują w najbliższym czasie przeprowadzkę na ląd, a nie wiem, czy gdyby nie pobyt u nich, byłoby nas stać na wakacje w tym miejscu... Tym razem udało się nawet pojeździć trochę rowerami! :) Pierwszy wypad to wycieczka wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża.
Jak widać na zdjęciu wały są dosłownie opanowane przez owce :D Druga warta odnotowania rzecz - zwróćcie uwagę na morze (lub raczej jego brak). Nigdy w innym miejscu nie widziałem tak bardzo widocznych pływów.
Kolejną dość charakterystyczną cechą wyspy jest spora ilość wiatraków.
Trasa: Utersum - owieczki - Oldsum - Süderende - Utersum
Szosowy przelot do Zielonej Góry. Zaplanowana trochę w ciemno trasa całkiem spoko, najgorszy asfaltowo był odcinek Ścinawa - Mleczno. Reszta dobrze lub bardzo dobrze. Ruch na drogach również wyjątkowo znośny (nie licząc oczywiście wylotu z Wrocławia, bo startowałem w piątek o 15:30 :p ). Jedyny minus, z którym liczyłem się przed wyjazdem, to dość silny czołowy wiatr. Spowodował on, że normalnie całkiem miła wycieczka krajoznawcza zmieniła się w hartowanie charakteru ;) Z tego powodu tylko jedno zdjęcie - całą drogę chowając się przed wiatrem widziałem odbicie własnego fejsa w telefonie zamocowanym na mostku. Wy też to poczujcie :p
Trasa: Różanka - Szewce - Pęgów - Uraz - Wołów - Ścinawa - Tymowa - Mleczno - Rudna - Głogów - Bytom Odrzański - Nowa Sól - Otyń - Niedoradz - Racula
Warto było wstać rano w sobotę, żeby posłuchać ptaszorów nad Stawami Milickimi :) Dwie rzeczy do poprawki: wiatr :p (prawie całą drogę upierdliwy boczny) i następnym razem omijać Domanowice ze względu na stan asfaltu na odcinku w stronę Trzebnicy. Chyba lepsza opcja to jazda w kierunku Prusic i starą piątką do Trzebnicy. Reszta wyjazdu baaaardzo spoko :) Trasa: Różanka - Szewce - Zajączków - Pęgów - Golędzinów - Oborniki Śląskie - Kuraszków - Świerzów - Prusice - Żmigród - Radziądz - Niezgoda - Ruda Żmigrodzka - Jamnik - Przedkowice - Kaszyce Milickie - Kaszyce Wielkie - Domanowice - Brzyków - Nowy Dwór - Trzebnica - Taczów - Głuchów Górny - Skarszyn - Godzieszowa - Siedlec - Pasikurowice - Cienin - Raków - Krzyżanowice - Różanka
Za oknem upał, w pracy wakacyjne rozluźnienie, więc naszła mnie taka refleksja na temat zbliżających się urlopów - nie zapominajcie, że to, co widać w kolorowych katalogach, najczęściej ma się nijak do tego, jak wygląda prawdziwe życie. Dlatego będąc w nowych miejscach zawsze staram się "poznać prawdę" i zejść z utartych szlaków, do czego gorąco Was zachęcam! Na zdjęciach poniżej Papua w dwóch wersjach. Jest różnica, nie? :)
EPOregeneracja w najpiękniejszej formie! :) Po wczorajszym skrwawieniu, coś trzeba było zrobić z wolnym dniem, więc wypróbowałem nowe-stare połączenie PKP, czyli Wrocław-Świdnica remontowaną kilka lat linią kolejową. Dojazd do Sobótki przebiegł bardzo spoko i o 8:15 zacząłem zabawę. Najpierw rozgrzewka pod Tąpadła i później najnudniejszy odcinek, czyli teleportacja do Bielawy. Tam dwie drożdżówki i jazda! Podjazd pod Przełęcz Woliborską nieźle mnie umęczył - czuję, że czerwonych krwinek jakby mniej :p Kolejna przełęcz, czyli Jugowska weszła już duuużo łatwiej (bo od Jugowa jest łatwa :p ).
Zjazd do Pieszyc super, ale z powodu miejscami wysypanego piachu, momentami robiło mi się ciepło... Za to podjazd pod Przełęcz Walimską (no dobra, nie pod samą przełęcz, bo kilometr przed nią skręcałem w prawo) rozgrzał mnie już całkowicie :) Od skrętu na Modlęcin było już tylko w dół przez moją ulubioną wiochę, czyli Glinno :) Zaczynam coraz częściej myśleć o działeczce w tym miejscu. Czy nie super by było poranną kawkę spijać z takim widokiem?
Zjazd przez Michałkową do Lubachowa, jak zawsze spoko, choć raz było blisko, gdy z przeciwka wyskoczyło zdezelowane Audi... Nad Jeziorem Lubachowskim kompletne pustki - takie lubię je najbardziej! :)
Dalszy dojazd do Świdnicy szybko i sprawnie. Na dworcu melduję się ponad godzinę przed odjazdem pociągu, więc czemu by nie skoczyć w tym czasie do Sobótki i tam wsiąść w ten sam pociąg? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Były odcinki z wiatrem w dziób, gdzie zaczynałem żałować tego pomysłu, ale ostatecznie fajnie było dopiąć pętlę z drugiej strony Ślęży! :)
Trasa: Sobótka PKP - Strzegomiany - Będkowice - Sulistrowiczki - Przełęcz Tąpadła (384 m n.p.m.) - Tąpadła - Wiry - Jędrzejowice - Kiełczyn - Tuszyn - Włóki - Dzierżoniów - Bielawa - Jodłownik - Przełęcz Woliborska (722 m n.p.m.) - Wolibórz - Jugów - Przełęcz Jugowska (801 m n.p.m.) - Kamionki - Pieszyce - Rościszów - Modlęcin - Glinno - Michałkowa - Jezioro Bystrzyckie - Lubachów - Bystrzyca Górna - Burkatów - Bystrzyca Dolna - Świdnica - Jagodnik - Miłochów - Gogołów - Wirki - Wiry - Mysłaków - Sady - Górka - Sobótka PKP
Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".
Nowy stary Grizl po wymianie gwarancyjnej. Przy okazji wjechał napęd na bateryjki.
Canyon Grizl AL
Osprzęt Sram Rival XPLR (42T + 10-44T)
Koła BW SuperLite 40
Opony Tufo Thundero HD 40C
CHIŃCZYK
Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Konwy. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.
Flyxii FR-216
RockShox SID XX World Cup
Osprzęt XT M8000 (34T + 11-46T)
Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25
FURIOUS
Wół roboczy złożony z części, które pozostały po połamanych Grizzlu i Lawince.
Accent Furious Pro
Osprzęt GRX RX400 (38T + 11-34T)
Koła DT Swiss Gravel LN
Opony CST Overton 40C
GRIZZLY
Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda. Po wielu tysiącach kilometrów szutrów i asfaltów stwierdzam, że zamiana szosy na gravela to był strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :) Rama pękła po 20.000 km. Bez zająknięcia została wymieniona na nową w ramach gwarancji, więc plus dla Canyona.
Canyon Grizl Al
Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
Koła BW SuperLite 40
Opony Tufo Thundero HD 40C
WILMA
Pierwsza szosa, kupiona lekko używana. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie była - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)
Wilier Triestina Mortirolo
Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
Koła DT R460
LAWINKA
Byliśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, która zaraziła mnie pasją do kolarstwa :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, później katowałem ją na całorocznych dojazdach do pracy. Niestety, pękła w okolicach suportu po ponad 60.000 km, więc trzeba było ją czymś zastąpić...