rowerowe historie

daVe
Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2023

Dystans całkowity:619.63 km (w terenie 175.00 km; 28.24%)
Czas w ruchu:26:21
Średnia prędkość:23.52 km/h
Maksymalna prędkość:64.14 km/h
Suma podjazdów:2600 m
Maks. tętno maksymalne:183 (101 %)
Maks. tętno średnie:145 (80 %)
Suma kalorii:14861 kcal
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:61.96 km i 2h 38m
Więcej statystyk
Środa, 31 maja 2023 Komentarze: 0
Dystans33.64 km
Czas01:40
Podjazdy 66 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.18 km/h
Kalorie 1328 kcal
Więcej danych
Fast levees Kategoria Edge 520
Wtorek, 30 maja 2023 Komentarze: 0
Dystans34.28 km
Teren25.00 km
Czas01:12
Podjazdy 46 m
SprzętGrizzly
Vśrednia28.57 km/h
Vmax37.57 km/h
Tętnośr.144
Tętnomax169
Kalorie 850 kcal
Temp.16.0 °C
Więcej danych
Gravelowa runda, która zawsze dobrze wchodzi :)

Trasa: Różanka - Osobowice - Las Rędziński - Świniary - Szymanów - Widawa - Polanowice - Sołtysowie - Wał Karłowicki - Różanka
Niedziela, 28 maja 2023 Komentarze: 1
Dystans46.60 km
Teren30.00 km
Czas01:51
Podjazdy241 m
SprzętGrizzly
Vśrednia25.19 km/h
Vmax43.75 km/h
Tętnośr.141
Tętnomax183
Kalorie 1161 kcal
Temp.16.0 °C
Więcej danych
Późno, więc szybko. Standardowa trasa po poznańskich jeziorkach. Lubię tu wracać :)


Trasa: Karolin - Cytadela - Sołacz - Rusałka - Strzeszynek - Kiekrz - Smochowice - Rusałka - Centrum - Nadwarciański - Karolin
Sobota, 27 maja 2023 Komentarze: 1
Dystans174.45 km
Teren25.00 km
Czas07:09
Podjazdy485 m
SprzętGrizzly
Vśrednia24.40 km/h
Vmax51.98 km/h
Tętnośr.126
Tętnomax168
Kalorie 3395 kcal
Temp.11.0 °C
Więcej danych
Za mną bardzo męczący tydzień z niewielką ilością snu, więc wiem, że ten wyjazd będzie symulacją długiej jazdy na dużym zmęczeniu. Noc krótka (raptem 2,5 godziny snu) i o 3:15 ruszam spod domu. Zaczynam bardzo źle, bo pod Obornikami łapię laczka. Najpierw mam problem ze znalezieniem dziury (bo przecież jest jeszcze ciemno!) a gdy już udaje się ją załatać ledwo napompowałem koło... Mała pompka szosowa wyjątkowo się nie sprawdziła tym razem... Humor na szczęście się poprawia, gdy wschodzi słońce :)


Koła nie udało mi się nabić odpowiednim ciśnieniem, więc nie dość, że stawia większe opory, to jeszcze opona nie wskoczyła dobrze w rant i podskakuję góra-dół. Mimo to jedzie się bardzo dobrze. Trochę chłodno (około 5 st.C), ale piękne słońce zaczyna delikatnie dogrzewać.

Około godziny 7:30-8:00 łapie mnie kryzys. Już wiem, co to znaczy, że zasypia się na rowerze :) Uratowało mnie kilkanaście minut kimania na przystanku. Po tej krótkiej przerwie odzyskałem siły i już do samego Poznania obyło się bez jakichkolwiek słabości.

Znaczna część trasy przebiega bardzo spokojnymi asfaltami, niektóre z nich w świetnym stanie technicznym, część w gorszym, ale od kiedy jeżdżę gravelem nie zwracam na to uwagi ;) Trafiło się również trochę rowerówek, na szczęście takich, którymi spokojnie da się jechać bez przeskakiwania z jednej strony drogi na drugą itp.

No i najdziwniejsze - mimo wybrania opcji "rower szosowy" podczas wyznaczania trasy w mapy.cz trafiłem na kilka szutrowych odcinków. Gdybym jechał szosą, bym się wkurzył, a tak przynajmniej było jakieś urozmaicenie :)

Podsumowując: fajny wyjazd pozwalający poznać reakcję organizmu na duży braku snu. Szkoda laczka na początku, bo jego efekty odczuwałem całą drogę (nigdzie nie znalazłem normalnej pompki rowerowej). Ogólnie liczyłem, że będę jechał krócej, ale i tak było fajnie :)

Trasa: Wrocław - Oborniki Śląskie - Prusice - Żmigród - Korzeńsko - Rawicz - Poniec - Krzywiń - Gryżyna - Czempiń - Mosina - Wiórek - Poznań - Karolin
Poniedziałek, 22 maja 2023 Komentarze: 1
Dystans66.94 km
Teren30.00 km
Czas02:46
Podjazdy297 m
SprzętGrizzly
Vśrednia24.20 km/h
Vmax41.91 km/h
Tętnośr.127
Tętnomax161
Kalorie 1357 kcal
Temp.22.0 °C
Więcej danych
Dawno nie brałem roweru na służbowe wyjazdy... Udało się to nadrobić przy okazji krótkiej wizyty w Gliwicach. Trasa zaplanowana w ciemno, bo rejonu kompletnie nie znam. W sumie wyszło nawet całkiem fajnie, no może poza dróżkami wzdłuż jeziora Dzierżno Duże, bo dopiero co czyściłem rower :p Dalej było już spoko - dużo szutrówek, kilka przyjemnych asfaltów. Do tego dużo jezior, co ważne jeszcze przed sezonem, więc można było nacieszyć się ciszą. Ogólnie - bardzo fajny wypad :)

Trasa: Gliwice - Rzeczyce - Taciszów - Pławniowice - Niewiesze - Dzierżno Dolne - Paczyna - Pniów - Pyskowice - Dzierżno - Łabędy - Gliwice
Czwartek, 18 maja 2023 Komentarze: 0
Dystans53.02 km
Czas02:45
Podjazdy 90 m
SprzętLawinka
Vśrednia19.28 km/h
Kalorie 1558 kcal
Więcej danych
W takim towarzystwie od razu lepiej się jedzie :)
Sobota, 13 maja 2023 Komentarze: 2
Dystans53.84 km
Teren35.00 km
Czas02:09
Podjazdy118 m
SprzętGrizzly
Vśrednia25.04 km/h
Vmax34.97 km/h
Tętnośr.142
Tętnomax171
Kalorie 1328 kcal
Temp.15.0 °C
Więcej danych
Wyszedłem późno, więc trzeba się było spieszyć, przez co powpadało kilka pucharków ;) Poniższa trasa to mój best of, jeśli chodzi o szutry w kierunku wschodnim. Po drodze kilka urozmaiceń, m.in most kolejowy w Czernicy i wieża w Kotowicach. Nic tylko jeździć!

Trasa: Różanka - Karłowice - Sępolno - Strachocin - Wojnów - Łany - Kamieniec Wrocławski - Gajków - Jeszkowice - Czernica - Kotowice - Siechnice - Blizanowice - Trestno - Kładka Zwierzyniecka - Wał Karłowicki - Różanka
Środa, 3 maja 2023 Komentarze: 2
Dystans57.33 km
Czas02:09
Podjazdy382 m
SprzętGrizzly
Vśrednia26.67 km/h
Vmax52.28 km/h
Tętnośr.138
Tętnomax171
Kalorie 1249 kcal
Temp.7.0 °C
Więcej danych
To była miła odskocznia, ale pora wracać do lasu. Trzymajcie kciuki - wcale nie jest pewne, że tą wojnę wygramy... ;)


Trasa: Różanka - Krzyżanowice - Raków - Cienin - Pasikurowice - Siedlec - Godzieszowa - Skarszyn - Głuchów Górny - Czachowo - Radłów - Prababka (223 m n.p.m.) - Skotniki - Piersno - Boleścin - Krakowiany - Zaprężyn - Bierzyce - Łozina - Bąków - Bukowina - Pasikurowice - Cienin - Raków - Krzyżanowice - Różanka
Wtorek, 2 maja 2023 Komentarze: 2
Dystans25.03 km
Teren5.00 km
Czas01:13
Podjazdy 35 m
SprzętLawinka
Vśrednia20.57 km/h
Vmax37.42 km/h
Tętnośr.134
Tętnomax173
Kalorie 512 kcal
Więcej danych
Na chwilę do pracy ogarnąć maila, parę kwitów i wracamy do lasu!
Poniedziałek, 1 maja 2023 Komentarze: 3
Dystans74.50 km
Teren25.00 km
Czas03:27
Podjazdy840 m
SprzętGrizzly
Vśrednia21.59 km/h
Vmax64.14 km/h
Tętnośr.145
Tętnomax172
Kalorie 2123 kcal
Temp.15.0 °C
Więcej danych
Zgodnie z wczorajszym - zaczynamy od zwiedzania "na nóżkach". Na pierwszy ogień idzie Ostrzyca, czyli stary nek wulkaniczny niedaleko Złotoryi.

Kolejny punkt wycieczki - Organy Wielisławskie. Pogoda piękna, widoczki również. Podoba się całej ekipie :)

Pospacerowane, więc trzeba coś pojeździć. Powrót rowerem do Wro zająłby sporo czasu, więc wybrałem drugą opcję - przebijam się przez Przedgórze Sudeckie do Świebodzic i tam łapię kolejkę do Wrocławia. To był świetny pomysł!!! Już po 7 kilometrach mały przerywnik, czyli dwa single - "Pod Grzybkami" oraz "Dwa Wąwozy" wchodzące w skład Kaczawskich singli. Są jednymi z najłatwiejszych, więc idealnie podeszły pod szutrówkę :) Naprawdę mi się podobało :)

Dalej zaczyna się jazda przez zapomniane sudeckie wsie. Mega, mógłbym tak całymi dniami! Trochę asfaltu, trochę gruntówek. Kilka miejsc z kapitalnymi widokami. Zresztą - patrzcie sami!

Wisienka na torcie to zjazd z Bolkowa przez Wolbromek. Uśmiech na zdjęciu wcale nie jest pozowany :) Chcę znowu!!!

Za Dobromierzem robi się już spokojniej (i trochę ciemniej, bo zaszło słońce). Nie powiem, nogi czułem, a tu jeszcze podjazd przez Cieszów... Wymęczony, ale za to zakończony szybkim zjazdem do Świebodzic. Tam poszukiwanie otwartego sklepu lub stacji i myk na dworzec. To był świetny dzień spędzony w ukochanych górach :) Kiedy powtórka?

Trasa: Wielisław - Sędziszowa - Świerzawa - Bronków - "Dwa Wąwozy" - "Pod Grzybkami" - Rzeszówek - Muchów - Lipa - Jastrowiec - Sześć Domków - Bolków - Wolbromek - Kłaczyna - Bronów - Dobromierz - Cieszów - Świebodzice

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

90483.88

KILOMETRÓW NA BLOGU

24183.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.30 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

172d 13h 35m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (32T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Po prawie 10 tys. kilometrów szutrów i tragicznych asfaltów mogę stwierdzić, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :)

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem.

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460