rowerowe historie

daVe
Raj na ziemi... no prawie ;-) Kategoria Foto
Poniedziałek, 16 czerwca 2008 Komentarze: 4
Dystans22.11 km
Teren21.00 km
Czas01:21
SprzętLawinka
Vśrednia16.38 km/h
Temp.0.0 °C
Więcej danych
Dom - Dziewicza Góra - Dom

Dość już tej rowerowej abstynencji!!! W ostatnich dniach nie miałem czasu na bike'a, więc dzisiaj choć na chwilę odłożyłem farmakognozję, aby wyskoczyć na Dziewiczą. Wychodzę z domu i... zaczęło padać. Myślę sobie: "a co mi - jadę!" W pewnym momencie kolejne zwątpienie (już nie pada - leje) Stwierdziłem jednak, że nie po to używam klocków oraz smaru na mokre warunki, żeby teraz uciekać do domu ;-) Zresztą i tak w planach była tylko jazda po lasach, więc nie zmoknę zbytnio, co najwyżej się ubrudzę ;p Będąc już na miejscu nie żałowałem decyzji. Na ścieżkach, błoto, kałuże, ale również sypki piach przykryty warstewką mokrego. Po kilkunastu minutach znaczna poprawa pogody, wyszło słońce, z drzew spadają krople deszczu, robi się duszno, w powietrzu zapach wilgotnej ziemi, ptaki, wiewiórki i ja ;] Warunki jak w tropikach. Poniżej dwa zdjęcia, niestety bardzo słabej jakości... (gdy je robiłem padało oraz świeciło słońce)





Średnia dzisiaj niska, jednak mimo to był to jeden z ciekawszych wyjazdów w ciągu ostatnich miesięcy. Na podjazdach ciężko z powodu błota, ale także głębokiego sypkiego piachu, na zjazdach bardzo asekuracyjnie z tego samego powodu. Po przyjeździe do domu błoto dosłownie wszędzie ;-)
Na koniec ciekawostka - spójrzcie na dzisiejszego Vmax'a! Jedyne racjonalne wytłumaczenie jest takie, że kilkakrotnie "udało mi się" zablokować przednie koło i widocznie miałem szczęście zatrzymać je w momencie, gdy magnes był przy czujniku... Innych pomysłów nie mam... A na pewno nie jechałem tak szybko ;p

Komentarze

Grapler 09:09 wtorek, 17 czerwca 2008
"A potem była wiewiórka, ale jej nie kochałem. To było czyste pożadanie:D"
daVe 23:20 poniedziałek, 16 czerwca 2008
A propos błotka - gdzieś przed 10 minutami "wytarłem" z oka ziarenko piasku... Jakby co to jeżdżę w okularach, ale widać nie zawsze to wystarcza ;-)
vanhelsing 23:15 poniedziałek, 16 czerwca 2008
i błotko do tego, błotko :D
katane 21:51 poniedziałek, 16 czerwca 2008
Vmax heh ;) -> zdolny ;)

no a najfajniejsze jest to rześkie powietrze po deszczu i to jeszcze w lesie mmmmmmm.... :)

pozdrawiam
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ejsza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. Wyszukuję nietypowe kategorie, w których walczę o zwycięstwo. Ostatnio częściej jednak wybieram "kolarstwo romantyczne". Na co dzień lycrę zamieniam na wojskowy mundur.

88397.08

KILOMETRÓW NA BLOGU

23131.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.26 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

168d 22h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt Deore XT M8000
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Jeszcze zbyt wcześnie, aby wydawać ostateczny werdykt, ale wydaje mi się, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę!

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (46/30 + 11/34)
  • Koła DT Swiss Gravel LN

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem. Nawet dziecko w foteliku wozi!

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. W sam raz na moją nadwagę ;) Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460