rowerowe historie

daVe
Awaryjnie...
Niedziela, 18 stycznia 2009 Komentarze: 4
Dystans26.62 km
Teren20.00 km
Czas01:40
SprzętLawinka
Vśrednia15.97 km/h
Temp.2.0 °C
Więcej danych
Dom - Kicin - Dziewicza Góra - Kicin - Dom

Rano przekładka platform na SPD-y. Od razu lepiej się jeździ :-) Później wyjechałem kawałek po Dudę bo już mi się nudziło w domu. Już na miejscu spotkania okazało się, że złamał jedną szprychę w tylnym kole (ciekawe co jest powodem... ;p ) Razem pojechaliśmy w kierunku Dziewiczej Góry omijając szerokim łukiem asfalty. Na Dziewiczej zauważyłem jakiś dziwny luz na lewym pedale. Jakie było zdziwienie, gdy okazało się, że to nie pedał, tylko ramię korby mi się prawie odkręciło O_o Oczywiście nie miałem ze sobą tak dużego imbusa, więc kombinowałem dwoma małymi :-) Ważne, że dało radę jeździć. W międzyczasie Duda się przewrócił :D a ja po raz kolejny dokręcałem korbę. Po kilkunastu kilometrach kręcenia spokojnym tempem wróciliśmy do domów. Działo się :-)

Komentarze

daVe 21:47 niedziela, 18 stycznia 2009
Hola, hola - byłem dobre 10 metrów za Tobą ;p
duda 21:17 niedziela, 18 stycznia 2009
tak wywróciłem się - przez Ciebie...
daVe 17:20 niedziela, 18 stycznia 2009
Taaa... teraz asfalty to zabójstwo dla roweru... sama sól :/
Vmax był tylko dwucyfrowy ;p Coś koło 80 km/h... Stwierdziłem, że nie będę wpisywał tutaj tych herezji ;-)
Również pozdrawiam
JPbike 15:48 niedziela, 18 stycznia 2009
Ja również jak najczęściej unikałem asfaltów ... wiadomo :)
Hmm ... Vmax=?? ... spodziewałem się trzycyfrowej liczby :D
Pozdrówka
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zejez
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. To wtedy zaczęła się moja przygoda z kolarstwem. Kiedyś nastawiony na wyniki, teraz częściej wybieram "kolarstwo romantyczne".

90222.56

KILOMETRÓW NA BLOGU

24078.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.30 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

172d 02h 11m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt XT M8000 (32T + 11-46T)
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion
  • Opony Vittoria Barzo 2.25 + Mezcal 2.25

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Po prawie 10 tys. kilometrów szutrów i tragicznych asfaltów mogę stwierdzić, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę! Szybkość, wygoda i wolność. Gdybym miał mieć jeden rower, to na pewno byłby to gravel :)

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (40T + 11-38T)
  • Koła DT Swiss Gravel LN
  • Opony Tufo Thundero HD 40C

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem.

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460