rowerowe historie

daVe
MTB Hurom Series - KujawiaXC 2015 Kategoria Foto, Ogórki CX/XC, Wyścigowo
Niedziela, 29 marca 2015 Komentarze: 4
Dystans30.47 km
Teren25.00 km
Czas02:16
Uczestnicy
SprzętLawinka
Vśrednia13.44 km/h
Vmax45.53 km/h
Temp.6.0 °C
Więcej danych
Jakiś czas temu zrezygnowałem z tego wyścigu. Ostatnio z pracy wracam o 20.00 (o ile w ogóle wracam, bo delegacji jest sporo...) Gdy już jestem w domu, to na rower brakuje sił i chęci. Dodatkowo ostatni tydzień przetrwałem chyba tylko dzięki końskim dawkom aspiryny. To wszystko złożyło się na mega spadek formy. Sobotnie urodzinowe piwkowanie też nie pomogło ;) Mimo wszystko JacekMariusz namówili mnie na start - Mariusz nie chciał być ostatni i liczył na mnie ;)

Dzień zaczęliśmy od pożywnego śniadania i małego przepalenia na starej trasie Kujawi na Myślęcinku. Szkoda, że miejscowy leśniczy jest tępy jak but i wygonił stamtąd kolarzy. Poprzednia trasa była o wiele ciekawsza... No, ale nic się z tym nie da zrobić... To i tak dobrze, że po tym wszystkim, bydgoska ekipa nadal organizuje te zawody.

Od samego początku pogoda nie rozpieszczała - było zimno i wietrznie. Dodatkowo przed startem Jacka zaczęło padać, dlatego skoczyłem do domu po samochód, żeby było gdzie się ogrzać. Miejscówkę na parkingu mieliśmy idealną - przez przednią szybę widzieliśmy akurat najciekawszą część trasy. Jacek ruszył z samego końca, ale ostatecznie kilkanaście osób wyciął. Ma chłop nogę!

Na starcie elity znalazły się same konie/cyborgi/czy jak ich tam nazwać ;) Arek Suś śmiał się po wszystkim, że to była rekordowa Kujawia jeśli chodzi o średnią ilość watów na nogę w elicie :) Od początku wiedziałem, że walczę raczej o to, aby nie być ostatnim a nie żeby wygrać ;) Powiem krótko: udało się (to pierwsze oczywiście). Ale było mega ciężko. Rower cały w mieszance trawy z gliną. Na zjazdach ZERO przyczepności, w sumie na podjazdach też. Pod najbardziej stromą "zmarszczkę" ledwo wchodziłem... W sumie chyba nigdy tyle nie butowałem na zawodach. Myśl o rezygnacji pojawiła się chyba na czwartym okrążeniu... Jednak zawziąłem się w sobie i postanowiłem dotrwać do końca. Dosłownie - DOTRWAĆ... (foto by: Dariusz Danielek)


Czas: 1:11:58.330
Junior+Senior: 49/61
Senior: 47/56
Strata: OGROMNA!!! Bartosz Banach nie schodził poniżej 7 minut na rundzie... (patrz tabela niżej)
DST: 12,91 km
AVG: 10,76 km/h
Vmax: 45,53 km/h
CADavg: 71 rpm

JPbike daVe duda
09:51.050 09:01.990 09:50.980
09:30.830 09:48.600 10:14.550
09:22.980 09:53.410 10:46.070
09:44.940 10:41.530 11:02.950
10:08.210 10:48.900 11:26.780
11:09.010 11:55.040
10:34.890 12:01.360

Jak widać w tabelce do trzeciego kółka nie było tragicznie. Później - brak słów. Jedyne pocieszenie, że na każdym okrążeniu byłem szybszy od Mariusza ;) No i że najszybsze z naszej trójki jest moje :) Reszta wyścigu - porażka. Czas rzucić dodatkową pracę i wziąść się za siebie :)

Na zakończenie podziękowanie za super zawody dla Arka, Ani, Tomka i reszty ekipy BydBike. Mimo paru niedociągnięć (m.in. spływających numerków :) z roku na rok jest lepiej. Stawka zawodników to krajowa czołówka, ale nie ma się co dziwić, skoro najlepsi z nich walczą o prawdziwy hajs a nie dętkę czy lampkę ;) Fajnie było się z nimi zmierzyć :)

PS Mariusz, Jacek - super, że przyjechaliście. Oby więcej takich weekendów!

PS2 Wykonałem małą kalkulację dla pierwszych pięciu kółek dla Goggle Pro Active Eyewear ;)
JPbike - 00:48:38 (-00:01:36)
daVe - 00:50:14
duda - 00:53:21 (+00:03:07)

Komentarze

JPbike 16:26 środa, 8 lipca 2015
Teraz, gdy zostałem Mistrzem najmłodszych Mastersów w tym cyklu XC, stwierdzam że było warto dzień przed zawodami popić z Wami % i następnego dnia w stanie lekko-poimprezowym wystartować ! ;-)
Jarekdrogbas 20:10 wtorek, 31 marca 2015
Świetnie spędzony weekend mieliście i szkoda tylko tej pogody. Graty!
duda 19:21 poniedziałek, 30 marca 2015
Było kozacko!!
JPbike 18:51 poniedziałek, 30 marca 2015
Fajna i szczegółowa relka !
Działo się i jesteśmy bogatsi o kolejne %-wyścigowe doświadczenia ;)
Na pierwszym i tłocznym kółku widocznie byliście ode mnie lepsi, szacun !
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ntree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

PARĘ SŁÓW O MNIE

Cześć, jestem Dawid z miasta Wrocław!

Nikt pewnie nie uwierzy, ale jako dziecko nie chciałem jeździć na rowerze. Za to w 2009 roku wystartowałem w pierwszych zawodach. Wyszukuję nietypowe kategorie, w których walczę o zwycięstwo. Ostatnio częściej jednak wybieram "kolarstwo romantyczne". Na co dzień lycrę zamieniam na wojskowy mundur.

88397.08

KILOMETRÓW NA BLOGU

23131.00

KILOMETRÓW W TERENIE

22.26 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

168d 22h 55m

CZAS NA ROWERZE

MOJE ROWERY

CHIŃCZYK

Spełnienie marzeń o karbonowym 29er. Początkowo miał to być niemiecki Canyon, ale z powodu wpadki przy jego zakupie, zdecydowałem się na chińczyka od Marka K. Podczas składania plan był prosty - budujemy rower do ścigania, ale nie bez kompromisów. Oprócz wagi liczyła się przede wszystkim trwałość, uniwersalność i wygoda. Tym sposobem minimalnie przekroczyliśmy 10 kg, ale wyszło super.

  • Karbonowa rama Flyxii FR-216
  • RockShox SID XX World Cup
  • Osprzęt Deore XT M8000
  • Koła DT 350 + DT XR331 + DT Champion

GRIZZLY

Zakup długo chodził mi po głowie, ale pojawiały się myśli, że te gravele to tylko chwilowa moda itp.... Jeszcze zbyt wcześnie, aby wydawać ostateczny werdykt, ale wydaje mi się, że zamiana szosy na szutrówkę to był jednak strzał w dziesiątkę!

  • Ameliniowa rama Canyon Grizl 6
  • Osprzęt GRX RX400 (46/30 + 11/34)
  • Koła DT Swiss Gravel LN

LAWINKA

Jesteśmy razem od lipca '07. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, trwa do dzisiaj :) Początkowo robiła za sprzęt do ścigania, teraz katuję ją na całorocznych dojazdach do pracy. Od kilku lat obwieszona błotnikowo-bagażnikowym szpejem. Nawet dziecko w foteliku wozi!

  • Rama GT Avalanche 2.0
  • RockShox Reba SL
  • Napęd Deore XT M770
  • Hamulce Formula RX
  • Koła Deore XT

WILMA

Pierwsza szosówka, kupiona lekko używana. Po wielu latach na MTB pozwoliła poznać uroki jazdy na szosie. Mimo zastosowania karbonu, demonem wagi nie jest - w sumie około 9 kg. W sam raz na moją nadwagę ;) Po latach oddana w dobre ręce, by cieszyć kolejnego właściciela :)

  • Karbonowa rama Wilier Triestina Mortirolo
  • Osprzęt Campagnolo Veloce/Mirage
  • Koła DT R460